Czy obywatele żydowskiego pochodzenia są Polakami?

Obrazek użytkownika civilebellum
Kraj

 

Roztrząsanie tej kwestii publicznie jest w Polsce najwidoczniej zabronione! Czasem – wątpiącym – podkłada się pod nos Konstytucję: Polakami są obywatele polscy; koniec, szlus. Komu by było jeszcze mało – „antysemita”. Zaraz zresztą „towarzystwo” się rozdziera, media się oburzają albo wyszydzają i „nikt uczciwy” nie poda ręki… a bez „podania ręki” wiadomo: lepiej nie żyć. Zwłaszcza – w niektórych środowiskach, zwłaszcza w nauce, kulturze; tacy aktorzy np. – od najmniejszego (Opania) do największego (Zborowski), reżyserzy… Albo profesorowie: niechby nasz prezydent nazywał się np. Stryjkowski (że ze Stryja) – no nigdy by prof. Zimerman (wraz z prof. Zollem) mu doktoratu nie wypomniał! A tak – sami wiecie. Taka kultura i nauka (jak ten pałac w Warszawie)… Albo weźmy – nagła potrzeba polityczna: póki „jakoś było” (Komorowski), to potrzeby nie było, ale jak potrzeba „nastąpiła” – to po kogo sięgać, jak nie po swoich? To i Petru się znalazł i ten, tam… Kijowski (że spod Kijowa). Z nim powstał kłopocik, bo na dzieci nie płacił, ale pewnie nie na „nasze”, tylko na polskie, więc o co chodzi? I został: „nasz lider”. Tak to w trymiga obywatele polscy potrafią sobie poradzić – jak trzeba – swoich za granicą pobudzić do czujności, o „Polskę” im zaczyna chodzić ( a nie o „ten kraj”)!

I co mamy z nimi robić? Palcem tego ich obywatelstwa wskazać nie wolno (taki Stuhr to mówi zresztą, że Austriak), emerytury zabrać stalinowskiej – to nawet Anglia albo Szwecja nie pozwala… a odebrać obywatelstwo – konstytucja: sam Kwaśniewski osobiście dopilnował!

Coś jednak trzeba będzie, bo to państwo w państwie, szarogęszą się i szkodzą; może urzędowo zakazać dotacji zza granicy? Bo tyle forsy, ile płynie do tych „fundacji” (taka Batorego np.: Smolar już nie wie, komu ma dawać, żeby „swoi” nie zwariowali od tych dotacji) – to już wystarczająco im w głowie przewróciło (jak tej Jandzie na ten przykład)…

Ale przede wszystkim – dość z tym udawaniem: pisać jak jest – kto tatusiem (chociaż podobno mamusia się bardziej liczy), w jakiej KPP (polskiej czy radzieckiej) się czynnie udzielał i po wojnie służył towarzyszom; no i nie udawać, że to Polacy!

Per „obywatel polski” pisać!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)