Neobolszewizm rodem z Sowieckiego Instytutu Czerwonej Profesury nakazującego komunistom nienawiść do religii. Część 2.

Obrazek użytkownika Andy-aandy
Kraj
Neobolszewizm w III RP Soros totalna opozycja lewactwo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Neobolszewizm rodem z Sowieckiego Instytutu Czerwonej Profesury nakazującego komunistom nienawiść do religii

Część 2.

Część 1, TU.

 

 

Prześladowania Kościoła katolickiego w Hiszpanii

Zaledwie w trzynaście lat po osądzeniu Pana Boga przez bolszewików w Moskwie — hiszpańscy lewacy wspólnie z sowieckimi zbrodniarzami z NKWD, zaczęli mordować swoich przeciwników oraz księży i zakonnice w Hiszpanii. Tak rozpoczęła się krwawa wojna domowa w Hiszpanii, w której zginęło ponad 200.000 osób.

W wyniku prześladowań religijnych Kościoła katolickiego przez komunistycznych, lewicowych i anarchistycznych oraz sowieckich zbrodniarzy w Hiszpanii — śmierć poniosło tam 12 biskupów, 4194 księży, 2365 zakonników, 283 zakonnice i setki tysięcy wiernych świeckich1, a zniszczeniu uległo 2000 świątyń...2

Dzisiaj ta bolszewicka nienawiść do tradycji, kultury i Kościoła kontynuowana jst przez neobolszewików, lewaków i lewackich postmodernistów, których działania zmierzają do zniszczenia wszelkich tradycji, a tym samym wszystkich istniejących w społeczeństwie podstawowych więzów międzyludzkich — tak samo jak wszystkie więzi łączące społeczeństwo niszczyli komuniści na całym świecie.

Aktualnym stadium rozkładu cywilizacji zachodniej jest postmodernizm

W artykule "Tradycja i jej wrogowie3” prof. Jacek Bartyzel pisze, że: "Aktualnym stadium rozkładu cywilizacji zachodniej jest, w sferze intelektualnej, tzw. postmodernizm, którego szerszy kontekst socjologiczny stanowi tzw. ponowoczesność. Postmodernizm zwraca się nie tylko przeciwko światu Tradycji, ale również (z czego akurat zarzutu nie należałoby mu czynić) podważa roszczenia oświeceniowego racjonalizmu. Niestety, to ostatnie popycha go do jeszcze bardziej radykalnej negacji, ponieważ kwestionując zideologizowany "rozum" racjonalizmu, postmodernizm odrzuca wszelką racjonalność.”

Niestety, to ostatnie popycha go do jeszcze bardziej radykalnej negacji, ponieważ kwestionując zideologizowany 'rozum' racjonalizmu, postmodernizm odrzuca wszelką racjonalność. Nędzę kondycji 'wydrążonych ludzi' ponowoczesności rozpoznać można w dziełach reprezentatywnych dla sztuki postmodernistycznej i bez wątpienia nieprzeciętnych artystycznie, jak 'Nieznośna lekkość bytu' Milana Kundery, 'Cząstki elementarne' Michela Houellebecqa czy film Wayne'a Wanga 'W centrum świata'".

Dyskordianizm jako nowa pseudo religia dla postmodernistów

Warto zwrócić uwagę na to, że z postmodernizm wykształcił nawet swoją pseudo religię nazwaną "dyskordianizmem“… Bowiem, dla postmodernistów ponoć marzących o całkowitej wolności od wszelkich prawd jakie mogą im być narzucone — nawet i moralność musi być wyborem. Dlatego, postmodernistyczny dyskordianizm wykreowany w 1958 roku, często jest przedstawiany jako krzywe zwierciadło wszystkich religii świata…

Dyskordianizm jest także opisywany jako nurt “filozoficzny” mający na celu podważenie samej istoty religijności, poprzez pozorowanie jednej z religii. Pewnie dlatego, w ramach tej wolności od/do oraz konieczności czynienia wszystkiego co jest antyspołeczne — postmoderniści mają także i obowiązek odrywania swojej “nieheteronormatywnej tożsamości seksualnej”...

Kampania Przeciw Homofobii wspierana przez komunistyczną Fundację im. Róży Luksemburg

W tym artykule prof. Bartyzel pisze m.in. także i o głupocie współczesnych janczarów bolszewickich odmóżdżonych przez postbolszewickie media: “Kiedyś człowiekiem wykształconym nazywano dżentelmena, który znał gruntownie, i nawet w towarzyskiej konwersacji umiał to wykorzystać, kanoniczne czy - jak mawiał jeden z fundatorów tzw. liberalnej edukacji Matthew Arnold (1822–1888) – ‘probiercze’ dzieła literatury i myśli powszechnej i narodowej; dzisiaj ‘świetnie wykształconym’ nazywa się tego, kto wykuł na pamięć Notatnik Brukselskiego Lektora i wie, jak dysponować ‘funduszami strukturalnymi’, a swoją wiedzę ‘pogłębił’ na kursach szamanów i szamanek uprawiających pseudonaukowe gusła w rodzaju Gender czy Queer Studies, najlepiej jeszcze samemu ‘odkrywając’ w sobie 'nieheteronormatywną tożsamość seksualną.’”

Jeśli ktokolwiek miałby wątpliwości co do istnienia ciągłości pomiędzy różnymi epokami i 'stylami' Anty-Tradycji, można rozwiać je, dowiadując się, że ‘kurs akademicki’ tego rodzaju 'studiów' (gdzie można nauczyć się m.in. tego, jak ‘queerować uniwersytety’) prowadzi Kampania Przeciw Homofobii przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg!" [sic!]

Media, demokracja i gospodarka rynkowa mogą stworzyć próżnię moralną

Na taką postbolszewicką i antypolską propagandę składają się także i media powstałe ze zrabowanych Polsce przez agenturę WSI i SB miliardów dolarów z FOZZ. W warunkach postkomunistyczo-mafijnego systemu gospodarczego, jaki działał w quasi demokratycznej w PRL-bis4 — tworzył się splot okoliczności sprzyjający powstawaniu tej próżni moralnej, o jakiej pisze Ralf Dahrendorff, jeden z najznakomitszych umysłów współczesności:

“Demokracja i gospodarka rynkowa pozostawione swemu abstrakcyjnemu biegowi, wytwarzają ostatecznie gigantyczną próżnię moralną, co może nawet prowadzić do odrodzenia się potrzeby integralnych, totalitarnych, fundamentalistycznych wizji życia. [...] Społeczeństwa nie mogą żyć odrzucając solidarność.”5

Zaczęła się Nienawiść

Warto tu przypomnieć scenę wbijania nienawiści w umysły niewolników komuniznu, zawartą w “Roku 1984” George'a Orwella. Scena ta wiernie oddaje sposób nauczania — zarówno komunistyczno-bolszewickiej, jak i lewackiej — nienawiści do religii. Jest to scena, w czasie której — członek Wewnętrznej Partii O'Brien — “postanowił zostać w Departamencie Archiwów na Dwie Minuty Nienawiści”…

“W następnej sekundzie z wielkiego teleekranu na końcu sali popłynął ohydny zgryźliwy głos, przypominający warkot jakiejś potwornej nie naoliwionej maszyny, głos tak koszmarny, że słuchaczy bolały zęby i ciarki przechodziły im po grzbiecie. Zaczęła się Nienawiść.

Jak zwykle, na ekran wypłynęła twarz Emmanuela Goldsteina, Wroga Ludu. Wśród widowni rozległy się syki. Drobna rudawa blondynka wydała pisk strachu i obrzydzenia. Goldstein, renegat i odstępca, niegdyś, dawno temu (jak dawno, tego nikt dokładnie nie pamiętał) był jednym z przywódców Partii, równym niemal samemu Wielkiemu Bratu. (…)

Nienawiść nie trwała jeszcze trzydziestu sekund, gdy mimowolne okrzyki wściekłości wyrwały się z gardeł obecnych na sali. Nie sposób było znosić cierpliwie widoku zadowolonego z siebie owczego pyska i przerażającej potęgi eurazjatyckiej armii maszerującej w tle; co więcej, nie tylko jego widok, lecz nawet myśl o Goldsteinie automatycznie wywoływała lęk i gniew. Stanowił obiekt nienawiści znacznie trwalszy niż Eurazja czy Wschódazja.”

Komunizm jako quasi religia dla komunistów

Komunizm upadł, lecz bolszewicko-lewacka nienawiść do religii okazuje się trwalsza od komunizmu… Po pierwsze dlatego, że wyznawcy religii marksistowskiego komunizmu nie mogą istnieć bez głębokiej nienawiści do chrześcijaństwa oraz otaczającego ich normalnego świata.

A po drugie, ponieważ i komunizm i wszelkie ideologie wywodzące się z marksizmu-leninizmu oraz wszelkich innych komunistycznych „izmów” — same w sobie są uproszczonymi i łatwymi do przyswojenia quasi religiami dla swoich wyznawców. A więc, tym samym, żadne komunistyczne czy lewicowe ideologie nie mogą tolerować istnienia jakiejkolwiek innej religii. Zresztą pisało o tym wielu polskich oraz choćby rosyjskich naukowców jeszcze w latach 20. oraz 30. XX wieku. O kilku z tych krytycznych badaczy marksizmu-leninizmu pisałem wcześniej u siebie na blogu.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, co Leszek Kołakowski napisał o marksizmie jako o swego rodzaju religii. “Prawie wszystkie proroctwa zarówno Marksa, jak późniejszych marksistów okazały się fałszywe, nie narusza to jednak stanu duchowej pewności, w jakim żyją wyznawcy, nie inaczej, niż we wszystkich oczekiwaniach znanych z chiliastycznych ruchów religijnych; pewność ta nie wspiera się bowiem na żadnych empirycznych przesłankach, żadnych domniemanych ‘prawach historycznych’, ale wyłącznie na psychologicznej potrzebie pewności. W tym samym sensie marksizm pełni istotne funkcje religijne i skuteczność jego ma ma religijny charakter; jest to jednakże religia karykaturalna i podszyta złą wiarą.”6

Partyjny Instytut Kształcenia Kadr Naukowych PRL

Natomiast w sowietyzowanym przez stalinowską agenturę PRL-u — partyjny Instytut Kształcenia Kadr Naukowych wzorowany na sowieckim Instytucie Czerwonej Profesury — utworzono 10 października 1950 przy Komitecie Centralnym PZPR. Patria ta utworzona na rozkaz Stalina w okupowanej przez Niemcy części Polski, wcześniej nazywała się Polska Partia Robotnicza, lecz nie była ani Polska, ani robotnicza. Na czele tej nowej marksistowskiej placówki służącej wyłącznie niszczeniu, degeneracji nauki polskiej oraz sowietyzacji Polski — stanął wielki zwolennik stalinizacji nauki w PRL Adam Schaff.”7

Fala nienawiści do duchownych katolickich w PRL-bis

Tę komunistyczno-bolszewicką nienawiść do religii przejęło postsowieckie lewactwo w utworzonej w 1989 roku PRL-bis. Dlatego, kilka lat temu red. Piotr Semka w starym “Uważan Rze” — jeszcze pod kierownictwem red. Pawła Lisickiego napisał: “Wzbierająca dziś w polskich mainstreamowych mediach fala antyklerykalizmu, fala nienawiści do duchownych niewiele odbiega od tej, która płynęła przez media w Związku Sowieckim i hitlerowskich Niemczech”.8

Red. Semka stwierdził także, iż: “Z wielu grup społecznych, narodowości, ras czy grup zawodowych tylko Kościół, najczęściej katolicki, można obrażać i insynuować na jego temat dowolne oszczerstwa. W jego obronie niezwykle rzadko występują parlamenty, organizacje społeczne, fundacje praw człowieka czy środowiska dziennikarskie. Jego obrażanie nie skłania znanych pisarzy do demonstracji solidarności czy choćby deklaracji niesmaku.”

O tych totalitarnych cechach postkomunistyczno-liberalnej polskiej demokracji pisze także red. Paweł Paliwoda:9 “w świecie liberalnym, gdzie jednostka jest ‘zdekonstruowana’ i wcielona do jednej z wielu - często antagonistycznych - mniejszości, albo zaprojektowana tak indywiduaalistycznie, że utraciła jakąkolwiek narodową tożsamość, łatwo jest manipulować masami grupie samoświadomej swojej tożsamości i celów. Jest to chór internacjonalistyczny, tak jak i Unia Europejska. A członkom tego chóru wolno więcej.” Dlatego pisze Paliwoda - że ich własnym zdaniem jest to: “nadludzka bohema intelektulno-artystyczna. A tę cechuje - jak napisała Agnieszka Kołakowska - ‘bolszewickie poczucie wyższości moralnej.”

Planowana niedawno przez prezydenta Trzaskowskiego akcja lekcji w szkołach w Warszawie na temat mowy nienawiści — z założenia nie uwzgędnia nienawiści wobec katolików czy księży katolickich. Lecz wystarczy przejrzeć portale internetowe czy zajrzeć do mediów społecznościowych, by stwierdzić, że w sieci są oni obecnie jedną z najbardziej “hejtowanych” grup w Polsce.

Ta akcja Trzaskowskiego wzbudziła wątpliwości Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Na stronach Instytutu można przeczytać, że “Sugerowane podręczniki w wybiórczy sposób określają grupy ludzi, które miałyby być najbardziej narażone na ‘mowę nienawiści’, wymieniając wśród nich m.in. feministki czy osoby prowadzące homoseksualny tryb życia. Zmarginalizowano jednocześnie grupy takie jak chrześcijanie, rodziny wielodzietne, czy osoby ubogie, których dyskryminacja została dowiedziona ponad wszelką wątpliwość.”10

Duchy tow. Lenina i tow. Stalina wciąż żyją w mafijnej i lewackiej III RP

Przecież to "chodzenie w zaparte" oraz negacja faktów — o czym pisze red. Semka11 — należą do podstawowego arsenału propagandowego komunistyczno-sowieckich czy nazistowskich propagandystów i politruków. Nic więc dziwnego w tym, że żerujące na Narodzie Polskim postbolszewickie quasi-elity czerpią do woli z tych osiągnięć swoich czerwonych oraz brunatnych — socjalistycznych przodków. Antenatów spod zbrodniczych znaków sowieckiego sierpa i młota oraz hitlerowskiej swastyki.

Walter Laqueur12 cytuje przebywającego w Rosji w latach 1929–1931 niemieckiego studenta Klausa Mehnerta, który przedstawiał nową sowiecką elitę jako wojowników nowej ery, twórców nowej ludzkości: “Mają oni niewzruszony sens swojej wyższości: jest to wyższość zdrowego człowieka wśród tłumu chorych, kogoś mogącego widzieć wśród tłumu niewidomych — wyższości odczuwanej przez człowieka przekonanego, że ma przejrzystą drogę przed sobą, w czasie kiedy reszta bezsensownie przemieszcza się w kierunku szaleństwa.”

Marksizm-leninizm i nazizm były utopiami służącymi do usprawiedliwiania i popełniania masowych zbrodni na ludzkości. Oba systemy dążyły też do stworzenia nowych “doskonałych“ nadludzi — bezgranicznie podporządkowanych twórcom tych zbrodniczych idei.

„Utopia jest wytworem umysłu opartym na jednej idei. Zabierz wiarę w tę pojedyńczą ideę, a wiara ta upada — ponieważ rzeczywistość jest wtedy widziana taką, jaka jest“, napisał Jean-Francis Revel.13 A w takim przypadku neobolszewikom i lewactwu pozostają jedynie nienawiść oraz wezwania do masowych mordów tych osób, które uważają za swoich wrogów.

___________________________________________

1  Właśnie tej grupy katolickich męczenników dotyczyła największa dziejach Kościoła katolickiego beatyfikacja, jaka odbyła się 11 marca 2001 r. na placu św. Piotra w Rzymie. Jan Paweł II wyniósł w tym dniu na ołtarze 233 duchownych oraz świeckich zamordowanych przez komunistycznych i anarchistycznych zbrodniarzy z nienawiści do wiary podczas wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936–1939. Zob.: Sebastian Karczewski "Męczennicy komunizmu wyniesieni na ołtarze"…

2  Za "L'Osservatore Romano", nr 2 (220) 2000 r., wydanie polskie.

3  Zob.: prof. Jacek Bartyzel "Tradycja i jej wrogowie", "Nasz Dziennik", 6-7 listopada, nr 260 (3886), http://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/tradycja-i-jej-wrogowie/

4  Zob.: Józef Darski "Nie ma wojny polsko-polskiej", http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/246531,nie-ma-wojny-polsko-polskiej.

5  Cytat za: Jerzy Surdykowski “Szczęście, sukces, zwycięstwo? – Czyli wołanie o sens pozostaje bez odpowiedzi”, Znak, nr 670, http://www.miesiecznik.znak.com.pl/6702011jerzy-surdykowskiszczescie-sukces-zwyciestwo-czyli-wolanie-o-sens-pozostaje-bez-odpowiedzi/

6  Zob.: Leszek Kołakowski, "Główne nurty marksizmu; Powstanie — rozwój — rozkład", tom III, s. 524.

7 Zob.: Patryk Pietrasik "Stalinizacja historii w PRL. Aby pisać historię należało się powoływać na ‘jedynie słuszną’ interpretację dziejów", http://wpolityce.pl/artykuly/66066-stalinizacja-historii-w-prl-aby-pisac-historie-nalezalo-sie-powolywac-na-jedynie-sluszna-interpretacje-dziejow.

8  Piotr Semka “"Uważam Rze" o urbanowo-lisowym szczuciu na Kościół: "To komunistyczne i nazistowskie brudne chwyty w nowym wydaniu", https://wpolityce.pl/polityka/141318-uwazam-rze-o-urbanowo-lisowym-szczuciu-na-kosciol-to-komunistyczne-i-nazistowskie-brudne-chwyty-w-nowym-wydaniu

9  Paweł Paliwoda, Zbiór pism wybranych “Kambei Shimada”, Teologia Polityczna, Warszawa 2015.

10  Cytat za: Cytat za: ”‘Nie’ dla indoktrynacji gender w szkołach. Jest petycja do prezydenta Warszawy”, https://www.pch24.pl/nie-dla-indoktrynacji-gender-w-szkolach--jest-petycja-do-prezydenta-warszawy,65659,i.html?nom=1

11 Zob. Piotr Semka “Uważam Rze" o urbanowo-lisowym szczuciu na Kościół: "To komunistyczne i nazistowskie brudne chwyty w nowym wydaniu", https://wpolityce.pl/polityka/141318-uwazam-rze-o-urbanowo-lisowym-szczuciu-na-kosciol-to-komunistyczne-i-nazistowskie-brudne-chwyty-w-nowym-wydaniu

12  Walter Laqueur "Marzenie, które zawiodło; Refleksje o Związku Sowieckim" (The Dream That Failed; Reflection od the Soviet Union, Oxford University Press, New York 1994).

13  Cytat za: Jean-Francis Revel, Democracy Against Itself; the Future of the Democratic Impulse (Demokracja przeciwko sobie; Przyszlość demokratycznego impulsu), The Free Press, New York 1993, s. 91.

* * * * *

część 1, TU.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

No ba,

demokracja nie oparta na zasadach moralnych staje się nowym totalitaryzmem, ten zaś wymaga zakłamania i terroru. Prawda i obrona praw jest tylko leczeniem objawowym, przyczynę można zwalczyć tylko powrotem do tradycyjnych zasad, bez pobłażania dywersantom. Polska walczy z powodzeniem, co musi skutkować atakami postępactwa, jesteśmy zbyt dużym krajem, potencjalnym liderem regionu, by go zostawiać samemu sobie. A dopiero teraz możemy uporać się ze spuścizną post-sowiecką, przeżytkami ustrojowo- organizacyjnymi PRL-u i postkomuny. Niby złota era nowych szans, lecz pelna wyzwań i zagrożeń. Nie ma co zbytnio narzekać, tylko stanąć do pracy i walki, byle w jedności z Kościołem naszym. Dziś, na codzień to walka głównie duchowa, zatem: bij bolszewika! Pokój i dobro!

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1590960

Ku Bożej chwale!

 

Któż jak nie Bóg!

wołamy z tobą Archaniele Michale...

W walce z piekielnymi mocami

wspomagaj nas... ku Bożej chwale!

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1590990

26 maja 2019 r musimy

-obronić nasze dzieci przed LGBT !

- obronić złotówkę z orłem w koronie

- bronić Kościół i naszych kapłanów

- bronić polskie rodziny i ich przywileje 500+ 300+

- bronić ludzi przed pracą do 70 rż !

BO POLSKOŚĆ TO NORMALNOŚĆ !!!

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1591012

znalazłem gdzieś w moich notatkach sprzed lat, słowa ruskiego Stalina, który obok ruskiego żyda Lenina, wciąż guru tych disiejszych lewackich, durnowatych śmieci. A słowa te TO

POLSKA TAK PASUJE do komunizmu jak siodło do krowy.....

Więc tabuny głupków postkomuny, POtuskich i komoruskich, rubikońskich, i innych sKODziałych duraków, mogą się pienić i podskakiwać se na murkach, jak robił to kiedyś z charakterystycznym dla się "wdziękiem" jeden z byłych.....zwany koniem. Nie mają żadnych szans na cokolwiek. Zmierzają wprost do śmietnika. Historii.

A POLSKA Zmierza do Wielkości, co widoczne jest we wszystkich przepowiedniach znanych i mniej znanych jasnowidzów, którzy wiedzę mając daną im z Góry, nie mylili się NIGDY!  By wspomnieć choćby Jednego z nich, Naszego zakonnika - Klimuszkę. Którego niezwykłe umiejętności pozwoliły na odnalezienie zaginionego kilka tygodni wcześniej premiera włoskiego rządu - Aldo Moro. Po tych kilku tygodniach od zaginięcia, odwiedził ojca Klimuszkę człowiek z włoskiej ambasady w Warszawie prosząc o pomoc. Nasz jasnowidz skoncentrował się, i mówi:  w W RZYMIE, BLISKO SKRZYŻOWANIA RUE JAKAŚ TAM I DRUGA RUE, PO PRAWEJ STRONIE STOI ZAPARKOWANY BIAŁY SAMOCHÓD. OTWÓRZCIE BAGAŻNIK. TAM SĄ ZWŁOKI CZŁOWIEKA, KTÓREGO SZUKACIE. ZOSTAŁ ZAMORDOWANY. W CIELE JEGO ZNAJDZIECIE 16 RAN PO KULACH.......

Włoscy karabinierzy otrzymali tę informację, udali się we wskazane przez jasnowidza miejsce, i znaleźli wszystko tak, jak powiedział w Polsce ojciec Klimuszko.......

A mówiąc o przyszłości Polski, Powiedział, że będzie WIELKA, że JEJ Praw, i JEJ JĘZYKA BĘDĄ SIĘ UCZYĆ LUDZIE NA CAŁYM ŚWIECIE........

Nie lękajmy się lewackiego badziewia ! ich droga wiedzie do śmietnika, a

nasza

do WIELKOŚCI!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1591063