Hańba i chwała – sieroty po II RP

Obrazek użytkownika Henryk Dąbrowski
Historia

Porażającą klęskę Powstania Warszawskiego próbuje tłumaczyć się tym, że była to w istocie decyzja polityczna. Nic nie uprawnia pomysłodawców powstania do tłumaczenia własnej głupoty tym faktem. Nawet wtedy, gdy podjęte działania militarne mają za główny cel efekt polityczny, to nie zwalnia to, przywódców tych działań od obowiązku maksymalizowania szans na sukces i minimalizowania strat własnych.

Pomysłodawcy powstania to premier bez najmniejszego pomysłu na Polskę i wojskowe ciemniaki żyjące w świecie własnych fantazji, gotowi walczyć o Polskę do ostatniej kropli krwi, pod warunkiem, że to nie będzie ich krew. Działanie tego „dowództwa” to w rzeczywistości działalność spiskowców, którzy postanowili wywołać powstanie w Warszawie rozumując następująco: jak wygramy, to cała chwała spadnie na nas, jak przegramy, to Mikołajczyk o niczym nie wiedział, a my (wojskowi) podejmowaliśmy złe decyzje, bo nie mieliśmy żadnych informacji z Londynu.

Przedstawiam poniżej sporządzony przeze mnie szkic raportu, który dla tzw. dowódców Powstania Warszawskiego powinien być podstawą do podejmowania decyzji. Oczywiście prawdziwy raport byłby zapewne wielokrotnie bardziej obszerny, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji militarnej. Chcę podkreślić, że przedstawiona w tym raporcie wiedza była dostępna Komendzie Głównej AK pod koniec lipca 1944, a w rzeczywistości była znacznie bardziej szczegółowa. Czytelnik może łatwo wyobrazić sobie, że to na jego barkach spoczywa podjęcie decyzji, przeanalizować przedstawione fakty i ocenić działania „dowództwa” AK.

 

A) Charakterystyka stosunku ZSRS pod przywództwem Stalina do Polaków, rządu RP i sił AK

  • Po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny wschodniej RP we wrześniu 1939 roku rozpoczęto systematyczne mordowanie i wywózkę Polaków, a szczególnie polskiej inteligencji. Kilkadziesiąt tysięcy zabitych i kilkaset tysięcy aresztowanych.

  • Sowieci wymordowali w Katyniu kilka tysięcy polskich oficerów. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że w rzeczywistości wymordowali wszystkich, których wzięli do niewoli.

  • Rząd ZSRS zmusił armię generała Andersa do ewakuacji.

  • Rząd ZSRS nie uznaje rządu RP i struktur zbrojnych temu rządowi podległych.

  • Po zakończeniu walk o Wilno i Lwów sowieci aresztowali dowódców AK, którzy pomagali wyzwolić te miasta.

 

B) Charakterystyka ogólnej sytuacji militarnej i możliwości dalszej walki

  • Należy zauważyć, że Polska nie była w stanie pokonać Niemiec w 1939 roku, a obecnie Niemcy są państwem wielokrotnie bardziej silnym militarnie. Potęga Niemiec zostanie wkrótce pokonana przez Armię Czerwoną i jest to miarą potęgi tej armii.

  • Najprawdopodobniej sowieci chcą ustanowić w Polsce kontrolowany przez siebie rząd, a kolejny krok do realizacji tego celu właśnie uczynili (utworzenie PKWN).

  • Możliwości walki z okupacją sowiecką nie istnieją. Naród jest wyczerpany pięcioletnią okupacją niemiecką, zginęło już co najmniej 1,5 mln Polaków – najwierniejszych reprezentantów interesów Polski, zaś w walce z sowietami nie znajdziemy żadnego sojusznika.

  • Osamotniona Polska stawiając opór bezpośredni jedynie wykrwawi się i utraci swoje elity.

  • Sugestia: należy rozwiązać AK, a wszystkie dokumenty zniszczyć. Być może najwyżsi dowódcy (rozpracowani przez NKWD) powinni wycofać się na zachód.

 

C) Charakterystyka bieżącej sytuacji politycznej

  • W Moskwie 21 lipca zostaje powołany PKWN – marionetkowy rząd Polski pod całkowitą kontrolą Stalina.

  • 22 lipca PKWN w audycji radiowej Związku Patriotów Polskich ogłasza tzw. Manifest Lipcowy. Rząd RP w Londynie uznaje za bezprawny, zapowiada nacjonalizację ziemi i przemysłu.

  • Premier Mikołajczyk udaje się do Moskwy, gdzie ma zaplanowane na 3 sierpnia 1944 roku spotkanie ze Stalinem. Premier Mikołajczyk jest premierem nieuznawanego przez ZSRS rządu i charakter wizyty Mikołajczyka jest co najmniej niejasny. Być może po prostu Stalin nie chciał odmówić prośbie Churchilla.

  • 29 lipca Radio Moskwa (w godzinach wieczornych) nadało w języku polskim wezwanie do ludności Warszawy. Głosiło ono, że dla polskiej stolicy „godzina czynu wybiła” oraz zapowiadało, że „czynną walkę na ulicach Warszawy (…) nie tylko przyspieszymy chwilę ostatecznego wyzwolenia, lecz ocalimy również majątek narodowy i życie waszych braci”.

  • 30 lipca należąca do komunistycznego ZPP „Radiostacja Kościuszko” kilkukrotnie powtórzyła wezwanie: "Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska sowieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność!"

  • Sowieckie lotnictwo zrzuciło także nad miastem ulotki propagandowe o podobnej treści.

 

D) Charakterystyka bieżącej sytuacji militarnej

  • W dniach 23 i 24 lipca rozbite oddziały niemieckie maszerują przez Warszawę na zachód, w mieście widać panikę wśród niemieckiej ludności i administracji, ale w ostatnich dniach lipca panika zostaje opanowana, a Dywizja Pancerna "Hermann Göring" przeprawia się przez Wisłę na wschód. Należy wziąć pod uwagę, że dywizji pancernej nie przeprawia się po to, aby walczyła samotnie i została zniszczona, a w celu wzmocnienia istniejących sił i utworzenia obrony.

  • Fakt, że Niemcy przeprawiają siły za Wisłę świadczy o niemieckich przygotowaniach do walki i nie należy rozpoczynać powstania dopóki ta walka nie zostanie rozstrzygnięta. Można spodziewać się wzmocnienia tych sił nowymi dywizjami z Niemiec.

  • Dowództwo AK wie, że Armia Czerwona przeprawia się przez Wisłę w okolicach Magnuszewa. Czy sowieci będą walczyli o Warszawę, czy zamierzają ją wyzwolić przez okrążenie?

  • Sowieci do Warszawy podeszli od południa i walczą z Niemcami na linii Pogorzel-Wiązowna-Okuniew-Wołomin-Radzymin (tzn. posuwają się równolegle do Wisły w odległości 15-20 km). Z pewnością nie są to siły główne, które zbliżałyby się od wschodu. Jakie zadanie wykonują te wojska? Może jedynie odciągają uwagę Niemców od organizowanej przeprawy w okolicach Magnuszewa?

  • 29 lipca o świcie Niemcy rozpoczęli minowanie mostów przez Wisłę. Prace zostały zakończone rankiem 1 sierpnia. Na mostach wystawiono warty.

  • 31 lipca komunikat sowiecki doniósł, że oddziały rosyjskie wzięły do niewoli dowódcę 73 dywizji niemieckiej (generał Friedrich Franek), która broniła Pragi. Nie jest jasne w jakiej sytuacji niemiecki generał dostał się do niewoli (czy był to przypadek, czy efekt gwałtownego ataku i rozbicia sił dywizji)

  

E) Charakterystyka sił i uzbrojenia

  • Siły niemieckiego garnizonu w Warszawie – ok. 15 000 żołnierzy

  • Zaprzysiężonych żołnierzy AK w Warszawie – ok. 50 000 żołnierzy (mężczyzn i kobiet). Należy szacować, że do walki stanie ok. 50% - 75%, czyli od 25 000 do 37 500 żołnierzy

  • Uzbrojenie

  1.  3846 pistoletów

  2.  2629 karabinów

  3.  657 pistoletów maszynowych

  4.  145 ręcznych karabinów maszynowych

  5.  47 ciężkich karabinów maszynowych

  6.  29 karabinów przeciwpancernych i granatników PIAT

  7.  16 moździerzy i granatników

  8.  2 działka przeciwpancerne

  9.  30 miotaczy ognia

  10.  43 971 granatów ręcznych

  11.  416 granatów przeciwpancernych

  12.  ok. 12 tys. butelek zapalających

  13.  1266 kg materiałów wybuchowych

  • Stan amunicji – na 2 do 3 dni walki

  • Zapasy żywności – na 3 do 5 dni

  • Wniosek: ok. 7300 żołnierzy (czyli ok. 0,7 dywizji piechoty) ma jakąkolwiek broń na od 2 do 3 dni walki. Ale stan osobowy może być w tym czasie utrzymany za względu na duże rezerwy żołnierzy bez broni. Zdobycie niemieckich magazynów broni może radykalnie poprawić stan uzbrojenia.

  • Wniosek: Termin wywołania powstania musi być wybrany wyjątkowo starannie i ostrożnie. Sowieci muszą być nie dalej niż 2 dni walki od Warszawy. Zdobycie magazynów broni powinno być najważniejszym zadaniem. Do realizacji tego celu należy skierować najlepiej uzbrojone i doświadczone oddziały.

  • Bez wsparcia sowietów nie ma szans na zwycięstwo. Nawet opanowanie całej Warszawy nie uchroni powstańców przed atakami niemieckiego lotnictwa bombowego. Niemcy wprowadzą do walki czołgi, artylerię i moździerze, okrążą tereny zajęte przez powstańców i będą je odbierać zamęczając walką oddziały AK na śmierć (minimalizując straty własne). Należy spodziewać się dużych strat wśród ludności cywilnej, bo Niemcy nie będą rozróżniać powstańca od cywila. Każda osoba w strefie walk będzie dla żołnierza niemieckiego potencjalnym zagrożeniem. Znając niemieckie „zwyczaje” należy liczyć się z odwetowym mordowaniem ludności cywilnej.

  • Wniosek: należy czekać na ustalenia premiera Mikołajczyka ze Stalinem.

 

F) Inne okoliczności

  • Faza księżyca: 4 sierpnia 1944 o godzinie 12.39 będzie pełnia księżyca.

  • Pogoda, pułap chmur: nieznane, ale ważne w przypadku oczekiwania na zrzuty broni, bombardowanie niemieckich pozycji, desantowanie wsparcia

  • Skrócenie czasu mobilizacji zwiększy zaskoczenie przeciwnika, ale zmniejszy ilość zmobilizowanych żołnierzy, którzy w pierwszym dniu staną do walki

  • Należy pamiętać, że w pierwszych dniach AK będzie stroną atakującą, a przeciwnik schroni się w dobrze przygotowanych i uzbrojonych obiektach. Przy takim ataku wymagany stosunek sił wynosi co najmniej 2:1.

  • Rozpoczęcie powstania po południu skróci element zaskoczenia. Oddziałom słabo uzbrojonym trudno prowadzić walkę w nocy, bo przeciwnik jest dobrze ukryty, a sylwetki ludzi w księżycową noc są stosunkowo łatwo zauważalne.

  • Rozpoczęcie powstania o świcie (ok. 3.00) pozwoli zmaksymalizować czas zaskoczenia przeciwnika do kilkunastu godzin ciągłej walki. Szacuje się, że czujność przeciwnika w nocy jest mniejsza.

 

 

      Henryk Dąbrowski

 

 

PS. Jeśli wczorajszym spiskowcom, będziecie dzisiaj stawiali pomniki, to jutro będziecie mieli następnych spiskowców tak samo skutecznych.

 

  

 

PS2. W 1989 roku również miał miejsce podobny spisek. Tym razem sierot po PRL-u. Balcerowicz i reszta powiedzieli sobie: jak nam się uda, to chwała będzie nasza, zaszczyty i medale, jak nam się nie uda, to powiemy Polakom, że nie rozumieją gospodarki rynkowej. Im też postawcie pomniki.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Niech się Pan nie spodziewa merytorycznych komentarzy czy dyskusji.

Kazek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kazek

#298365

Każdy kto posiadłszy wiedzę milczy tu, na ziemi będzie z tego w niebie rozliczony.

Może Pan milczeć. To Pana wybór.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#298373

Kazek jest po Pana stronie. On podejmie merytoryczną dyskusję. Nie rozbijacką, tylko konstruktywną.
;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#298432

Zatem dzięki Kazku za wsparcie, bowiem odmowa używania umysłu powszednieje na Niepoprawnych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#298441

Zawsze znajdzie pan tu inteligentnych dyskutantów, choćby w osobie Skowronka czy Markizy.
;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#298443

Uprzejmie proszę "starszą pania",żeby sobie skowronkiem gę..-pardon-buzi nie wycierała. 

"Nie lękajcie się!" J.P.II

WebRep
 
currentVote
 
 
noRating
noWeight
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nie lękajcie się!" J.P.II

#298510

Święte słowa proxenio. Oprócz mnie i pana Skowronka znajdzie się tu jeszcze kilku inteligentnych dyskutantów . Paskudnych złośliwców jest dużo więcej :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

markiza

#298614

Henryk Dąbrowski:

PS. Jeśli wczorajszym spiskowcom, będziecie dzisiaj stawiali pomniki, to jutro będziecie mieli następnych spiskowców tak samo skutecznych.
========================================

Tobie i wszelkiej proweniencji "kazkom" dedykowane:

- Nie WY będziecie NAS pouczać i decydować o tym KOMU i GDZIE - MY - będziemy stawiać pomniki i kogo będziemy - MY - czcić i cześć oddawać.

- Żadna zaś "wojna światopoglądowa" nie została rozpoczęta.

- FAKTEM JEST nieodwracalny przez najbliższe pokolenia PODZIAŁ Narodu (społeczeństwo to zupełnie inna kwestia), właśnie w kwestiach światopoglądowych, ale też (co się z sobą bezdyskusyjnie wiąże) w kwestiach moralno-etycznych czy obyczajowych, kulturowych - etc.itd.

- I tak jak ateiści - mający własną "wizje" świata NIE BĘDĄ pouczać mnie - katolika - JAK i DLACZEGO mam żyć wg ich "pouczeń" jako katolik, tak samo i OPLUWACZE Polski i wszystkiego co ważne, drogie i najcenniejsze Polakom, nie będą pouczać jak MY - Polacy ("nie opluwacze" własnej przeszłości i korzeni), mamy wartościować naszą przeszłość i historię - i komu mamy pomniki stawiać i czyją pamięć i osobę czcić i honorować - a kogo potępiać i negować..

- Jeśli zaś ktoś naiwnie pomyśli iż to, że nie drzesz mordy i nie podnosisz wrzasku pod niebiosa o to, że DECYZJE dowódców partyzanckich o atakowaniu oddziałów niemieckich, przynosiły w efekcie ODWET w postaci palenia przez Niemców całych wsi - łącznie z mordowaniem WSZYSTKICH bez wyjątku mieszkańców takiej wsi - są dziełem przypadku, to się grubo myli..

- Wy.. - różne "Dabrowskie", "kazki" - e tutti quanti - doskonale wiecie CO.. KOGO.. i PO CO atakujecie i opluwacie.

Tu nie ma przypadku.
- Tu oddawna idzie bezpardonowa walka ŚWIATOPOGLĄDOWA właśnie, o wynarodowienie i pozbycie się przez Naród Polski własnej tożsamości..

Jasnym jest też chyba, iż "merytoryczność" będzie zupełnie czymś innym dla "kazka" i "Dąbrowskiego, a zupełnie czym innym dla mnie i mi podobnym.

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#298452

"Decyzja oporu, bez względu na konsekwencje, jest przywilejem każdego narodu i nie można go odmówić nawet najsłabszemu."

Winston Churchill

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#298484

 

Jan Ciechanowski, autor książki o powstaniu wydanej w Londynie, a później w Polsce, uczestnik powstania w taki oto sposób relacjonuje wizytowanie 22 września przez gen. Bora-Komorowskiego kompanii, w której służył: Gdy przechodził (Bór) przez piwnicę, kobiety wołały za nim: Morderco naszych dzieci ! Słyszałem to na własne uszy. Gdyby wtedy weszli sowieci, ludzie poszliby za PKWN, bo uważali, że Komorowski sprowadził na nich wszystkie nieszczęścia.

 

Kazek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kazek

#298467

Klęska powstania odebrała narodowi nadzieję. Była demonstracją głupoty tzw. premiera i tzw. dowódców AK oraz pogardy Stalina dla Polski i Polaków. Taka udana lekcja okupanta (sowieckiego) dla podbitej ludności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#298476