Milicja pałuje obywateli… pozwami sądowymi

Obrazek użytkownika PiotrCybulski
Kraj

Kiedyś milicja, ZOMO i inne esbeckie wynaturzenia, pałowały “bananami” i “lolami”, teraz pałują pozwami sądowymi . Zupełnie za  nic. Wystarczy, że byłym milicjantom nudzi się nieco na sutych emeryturkach, mają więc czas podawać do sądu Bogu ducha winnych dziennikarzy.

Taki los spotkał właśnie legnickiego dziennikarza Pawła Janturę, redaktora naczelnego portalu lca.pl. Został on pozwany przez byłego milicjanta  za to, że w tekście o procesie tegoż milicjanta umieścił jego wizerunek… przesłonięty czarną opaską. Nie będę teraz wnikał, dlaczego byłym milicjantom chroni się wizerunki.

Jak dla mnie, to wszystkie ich twarze powinny doskonale być znane wszystkim, eksponowane publicznie ku przestrodze, by każdy mógł zobaczyć jak wygląda ktoś, kto w imię przywilejów gotowy był stanąć przeciw swojemu narodowi. Takie twarze trzeba znać, napiętnować, oznaczyć jako oblicza ohydne.

A niektórym widocznie tak to już weszło w krew, że nawet na emeryturze utrudniają życie obywatelom, np. podając ich do sądu na podstawie nieuzasadnionych pozwów. To są właśnie rykoszety braku konkretnej dekomunizacji, którymi teraz porządni ludzie dostają, cierpiąc za zaniedbania dotychczas rządzących. Tak, tak, cackajmy się z nimi dalej. Niedługo nie będzie można napisać w ogóle, że to był proces byłego milicjanta ani że w ogóle żadnego procesu nie było.

A chodzi prawdopodobnie o proces Bogdana M., byłego funkcjonariusza V Wydziału Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych. Byłego esbeka sąd skazał na rok więzienia. Prokurator z IPN żądał roku i sześciu miesięcy więzienia, natomiast adwokat byłego esbeka wnioskował o uniewinnienie. Cóż, taka praca.

Bogdan M. był w latach 80-tych inspektorem Wydziału V-tego Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Legnicy. W czerwcu ub. roku Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu działająca przy wrocławskim IPN oskarżyła go o to, że w latach 1983 -1988 chcąc uzyskać informacje na temat struktur legnickiej “Solidarności” miał fizycznie i psychicznie znęcać się nad opozycjonistą Franciszkiem Kamińskim.

Wizerunek Franciszka Kamińskiego, według polskiego prawa, może być ujawniany jak Polska długa i szeroka, wizerunku Bogdana M. nie wolno ujawniać pod żadnym pozorem. Nawet z opaską na oczach. Nie wiem po co Tusk chce cenzurę wprowadzać, zamykać usta dziennikarzom i blogerom. Przecież ona nadal funkcjonuje, z tym że chroni jedynie byłych milicjantów i byłych esbeków.

Paweł, trzymaj się!

Piotr Cybulski

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Niech się ktoś wreszcie zdecyduje, czy MO i SB było legalne, czy, a moim zdaniem jest to bliższe prawdy, mamy do czynienia z "żołnierzami" mafii.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#46381