"Czy światowy pokój jest możliwy" - wypowiedź Spenglera z roku '36

Obrazek użytkownika triarius
Historia

Oto odpowiedź Oswalda Spenglera na postawione w międzynarodowej ankiecie pytanie "Czy światowy pokój jest możliwy". Wypowiedź ta została pierwszy raz opublikowana w piśmie Cosmopolitan w styczniu roku 1936. (Czyli w roku śmierci Spenglera, tak nawiasem.) Mój własny przekład. Oryginał znalazłem tutaj. A teraz oddaję głos Spenglerowi:

* * *

Na pytanie czy światowy pokój kiedykolwiek będzie możliwy dać odpowiedź może tylko ktoś dobrze zaznajomiony z historią świata. Być zaznajomionym z historią świata oznacza jednak, że zna się ludzi takich, jakimi byli i zawsze będą. Istnieje ogromna różnica, której większość ludzi nigdy nie pojmie, pomiędzy patrzeniem na przyszłą historię taką, jaka ona będzie, i patrzeniem na nią przez pryzmat tego, jaką pragnie się by była. Pokój to pragnienie, wojna to fakt, historia zaś nigdy nie zwracała uwagi na ludzkie pragnienia i ideały.

Życie to walka, która obejmuje rośliny, zwierzęta i ludzkie istoty. Jest to walka pomiędzy jednostkami, klasami społecznymi i narodami. Może przyjmować formę ekonomicznego, społecznego, politycznego i militarnego współzawodnictwa. Jest to walka o władzę* sprawiającą, że to nasza wola zwycięży, że wykorzystamy naszą przewagę, albo też będziemy mogli przedstawić naszą opinię co do tego, co jest sprawiedliwe, lub po prostu korzystne.** Kiedy inne środki zawodzą, bardzo często zostaną zastosowane środki ostateczne: przemoc. Jednostka stosująca przemoc może zostać napiętnowana jako kryminalista, klasa może zostać nazwana rewolucyjną lub zdradziecką, lud krwiożerczym. Nie zmienia to jednak faktów. Współczesny światowy komunizm nazywa swoje wojny "powstaniami", narody imperialistyczne określają swoje jako "pacyfikacje obcych ludów". Gdyby zaś świat istniał w formie zunifikowanego państwa, o wojnach tak samo mówiłoby się jako o "powstaniach". Różnice są czysto werbalne.

O światowym pokoju mówi się dzisiaj tylko wśród białych ludów, nie zaś wśród coraz liczniejszych ras kolorowych. Jest to zgubny stan rzeczy. Kiedy pojedynczy idealiści mówią o pokoju, jak czynili od niepamiętnych czasów, efekt jest zawsze pomijalny. Kiedy jednak całe ludy stają się pacyfistyczne, jest to symptomem starczego zniedołężnienia. Silne i niewyczerpane rasy nie są pacyfistyczne. Zajęcie takiego stanowiska oznacza odrzucenie przyszłości, bo pacyfistyczny ideał jest statycznym, finalnym stanem, który jest sprzeczny z podstawowymi faktami istnienia.

Jak długo człowiek ewoluuje***, będą wojny. Jeśli białe ludy kiedykolwiek tak się zmęczą wojną, że ich rządy nie będą już potrafiły skłonić ich do prowadzenia wojny, ziemia nieuchronnie stanie się ofiarą ludzi kolorowych, tak samo jak Rzymskie Imperium uległo Teutonom. Pacyfizm oznacza oddanie władzy niepoprawnym nie-pacyfistom. Wśród tych ostatnich zawsze będą biali ludzie - awanturnicy, zdobywcy, typy przywódców - zaś ich zwolennicy mnożą się wraz z każdym sukcesem. Jeśli dziś wybuchnie rewolta w Azji przeciw białym, niezliczeni biali przyłączą się do powstańców, po prostu dlatego, że są zmęczeni spokojnym życiem.

Pacyfizm pozostanie ideałem, wojna pozostanie faktem. Jeśli białe rasy zdecydują się nigdy więcej nie prowadzić wojen, rasy kolorowe postąpią inaczej i staną się władcami świata.

---------------------------------------

* W oryginale "power", a więc zarówno władza, jak i "siła" czy "potęga". Nie dało się tu tego ani dokładnie rozstrzygnąć, ani jednym słowem wyrazić.

** W oryginale jest tu zwykłe w angielskim "one", czyli "się". Przetłumaczyłem to w dość naturalny sposób jako "my" itd., ale warto jednak zaznaczyć, że to jest bardziej ogólne, mniej zaś, niż można by sądzić, ma - to akurat zdanie - brzmienie jakiegoś zalecenia.

*** No i kto może teraz twierdzić, że Spengler całkiem odrzuca myśl o ewolucji? Fakt, że nie podoba mu się konkretna forma darwinizmu dominująca w jego epoce, ale to absolutnie nie jest dowód na odrzucanie ewolucji. Nie mówię tu zresztą o kwestii pochodzenia człowieka, choć raczej nie wygląda, by Spengler był w tej sprawie jakimś chrześcijańskim fundamentalistą - sorry kogo to może urażać!

triarius
---------------------------------------------------
Caeterum lewactwo delendum esse censeo.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Czyli następne w kolejce do dominacji są Chiny. Chyba, że Zachód przebudzi się z pacyfistycznej maligny, w którą wpędza go eurolewactwo i ruscy agenci wpływu wśród amerykańskich demokratów. Taka wizja całkowicie pokrywa się z moimi przewidywaniami co do przeszłości (vide moje teksty) a nigdy wcześniej nie czytałem tego tekstu Spenglera. Fascynujące.

Receptą na przedłużenie życia naszej kultury/cywilizacji byłoby zatem przyłączenie się do USA i rozprzestrzenianie naszych wartości siłą. Nie ma innego wyjścia?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#4868

... na lemingi. Elity otwartej intelektualnie i ew. nie stroniącej od międzynarodowych kontaktów, ale też kierującej się egoistycznie narodowym interesem - z przedefiniowaniem pojęcia narodu tak, by nie obejmowało ono ewidentnych zdrajców i nieuleczalnych lemingów.

No i w ramach działań czysto politycznych chyba faktycznie pozostaje nam na razie trudny (nie oszukujmy się, choćby z powodu Starszych Braci) sojusz z Rzymem. W sensie US, Papież to inna sprawa. ;-)

I te rzeczy. Ale Spenglera - pełnego i niestuskowanego - trzeba by i tak po polsku wydać. Jak i parę innych rzeczy. Tylko na to nie ma forsy ani chęci. To poniekąd skutek działania Korwina, tak to widzę.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#4876

Elitaryzm to chyba jedyne wyjście w obliczu ogłupionych mas, którymi trzeba kierować, a nie dawać im władzę do ręki. Tylko, kto by wybierał owo ,,kierownictwo''. Tu jest dylemat.

Trzymamy się Rzymu i oby nie upadł zanim przestaniemy go potrzebować. O ile ten czas, daj Bóg, nadejdzie w ogóle.

To niesamowite ale Spenglerem można uzasadnić nawet istnienie NATO;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#4906

Polecam poszukać coś o Morgenthau i Waltzie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#4879

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#4884

Chodzi mi o realistyczną szkołe stosunków międzynarodowych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#4898

zawsze będą wspólnoty interesów, sprzeczne cele itd.. Co najwyżej, może zmieniać się hierarchia ważności państw na Błękitnej Planecie oraz w mniejszej skali.

A wojna jako taka to ewolucja, która kiedyś musi nastąpić. Pacyfizm dlatego pozbawiony jest najmniejszego sensu, stanowi jeden z największych debilizmów współczesności. Rozsądna polityka w tym zakresie to militaryzm.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#4892

to zawsze mówię, wygra ten co się nie boi wojny, pacyfizm, to zbabienie, (nie mylić z kobiecością).
I zgadzam się, że taka ewolucja jest i mam nadzieję nigdy się nie skończy.

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#4910

I opowiadać głosno o swoich sukcesach w sztuce fechtunku.

Czy idąc przez ciemną ulicę ktoś ma wątpliwości, że lepiej byc wysokim chłopem, pewnym siebie i w garniturze szytym na miarę spluwy - niż zalęknioną, drobniutką powabną dziewuszką?

Chyba nikt. Więc dlaczego nam się każe ubierać w fatałaszki, prezentować uśmiechniete pysio oraz niewinność i leźć z pochylona główką? - BO TO MA NAS OCHRONIĆ?!

Gdzie tam, wtedy dopiero gwarancja gwałtu i zrobienia z dupy jesieni średniowiecza!!!

I to odpowiedź na pytanie zadane przez Tygrysa. Wojna musi być póki są bydlaki i dupy wołowe. Zawsze ktos sie podłozy i zawsze ktos to wykorzysta. Predzej czy później. Niestety myslę, że coraz predzej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#4937