Naród który przestaje śpiewać, ginie i przestaje być narodem..

Obrazek użytkownika cornik
Sport

 

 

 

 

Muszę przyznać iż bylem pod przeogromnym wrażeniem postawy kibiców irlandzkich w końcówce przegranego przecież meczu z Hiszpanią..

Czegoś podobnego, w moim długim - w końcu - życiu, jeszcze nie widziałem..

I nie ma żadnego znaczenia że nie od dzisiaj - ani też nie od ME2012 - sympatyzuję z Irlandczykami i że im właśnie kibicowałem..

- Dla mnie.. Irlandczycy, są (oczywiście nie we wszystkim) podobni do nas, Polaków, a przynajmniej do tej części nie lewackiej - nie tej wynarodowionej.. "rozlazłej" - i raczej polskojęzycznej niż polskiej..

 

Zapewne też, lubię ich jako potomków Celtów - i za ich historię..

 

Jest jednak jeszcze coś, co ich charakteryzuje - i tu niestety, nie mają Polacy z nimi szans - a jest to pielęgnowanie tradycji, poszanowanie własnej historii, ale głównie umiłowanie swojej własnej, ludowej MUZYKI.. swoich  pieśni i tańców..

Twierdziłem, twierdzę.. i twierdzić będę, iż Naród który przestaje śpiewać, przestaje być narodem i znika wcześniej czy później z mapy narodów świata.. 

Popatrzmy tylko... Irlandczycy nie wstydzą się swojej LUDOWEJ muzyki, nie kpią z niej, nie wyśmiewają i nie podpinają wszystkiego "jak leci" pod "disco", "techno" czy "rap" - tylko pielęgnują tą SWOJĄ muzykę i.. i ŚPIEWAJĄ razem - gdzie tylko mają ku temu okazję..

W końcówce meczu zespoleni i zjednoczeni - właśnie śpiewaniem - irlandzcy kibice zadziwili świat odśpiewaniem swoim piłkarzom - pokonanym ale nie upokorzonym - LUDOWEJ pieśni - "Fields of Athenry", uznanej przez nich za hymn kibiców..

Wzruszające to było.. poruszające do głębi serca i... piękne!!

-->  tu kibice i "Fields of Athenry"

Ja zaś, już wcześniej.. prezentowałem na tej witrynie - oczywiście bez najmniejszego zainteresowania ani reakcji - moich ulubionych "The Dubliners" (szczególnie kiedy solistą jest Patsy Watchorn)..

 

I tutaj.. - proszę dla porownania, "Fields of Athenry", ale w wykonaniu "The Dubliners" i Patsy Watchorna (w ubiegłym, 2011 roku?

--> http://www.youtube.com/watch?v=tikhoQjbuyk&feature=colike

- Dodatkowo.. - Patsy Watchorn ponad 20 lat młodszy, i z zespołem "Dublin City Ramblers" w piosence "The Ferryman":

http://www.youtube.com/watch?v=1hVLgPjVIiQ&feature=colike

 

A my?? - "CZY"... i "CO??" - potrafimy jeszcze WSPÓLNIE zaśpiewać??

- W ilu rodzinach śpiewa się wspólnie przy stolach, przy rodzinnych uroczystościach??

- Zresztą.. Kto dzisiaj potrafi zaśpiewać "Kurdesz, kurdesz.. nad kurdeszami".. czy "Czerwony pas"??

- Czy spotykają się Polacy na "majówkach" na przykład (a wie kto co to "majówka")? - A czy ŚPIEWAJĄ wspólnie przy ognisku??

- A na stadionach?? - Ponure i monotonne zawodzenie typu: - "Heeej Legia goool".. chyba raczej trudno uznać za "śpiewanie"??

 

Przestaliśmy szanować i cenić (w muzyce i pieśni) to co nasze, polskie, ludowe ("bo to obciach" w/g odmóżdżonych polskojęzycznych "jewropejczyków" - tresowanych przez Czerską, Palikotów, Biedroni, Sierakowskich, Szczuki, Środy czy insze "Senyszyny") - więc i skończyło się wspólne Polaków śpiewanie. - Pęka kolejna nić wiążąca i łącząca Naród.. 

- Jaką pieśń (oprócz nie za bardzo nadającej się do masowego odśpiewania "Pieśni o małym rycerzu") - mogłoby "ryknąć " kilkadziesiąt tysięcy gardeł podczas meczu takiego jak dzisiaj z Czechami (pewnie zawodzić będą właśnie o małym rycerzu..)??

- Może "Rotę" (- w odpowiednim tempie, byle nie rozwlekle i nie za wolno)? - Efekt z pewnością byłby piorunujący..

Ale czy wszyscy zechcieli by śpiewać akurat pieśń i czy ZNALIBY słowa?

- Pranie mózgów było tak gruntowne, że nawet tu, na prawicowym portalu znalazłaby się konkretna liczba "oburzonych" lub udowadniających "swiętokradczość", niestosowność lub wręcz chorobę psychiczną proponującego..

A przecież jeślibym dla równowagi zaproponował np. "Ma fujarka siedem tonów" - to owszem, śmiechu byłaby kupa i nie potraktowano by tej propozycji poważnie, ale nikt by mnie nie odsądzał od czci i wiary i nie żądał mego unicestwienia.. 

 Bo też po takiej piosence ("Ma fujarka siedem tonów"), nie trzeba byłoby słać przeprosin do obcego mocarstwa i osrywać niepokornych i niedostatecznie wiernopoddańczych Polaków z  innych partii.

 

W/g mnie dobrą kandydatką na "hymn kibiców" polskich, byłaby - a raczej wybrane fragmenty, bo całość jest zbyt długa - "Warszawianka 1831" (- ale nie "Warszawianka 1905"!!) -->

A mógłby być to ten fragment (- zaczynając od refrenu):

ref: Hej, kto Polak, na bagnety!
      Żyj, swobodo, Polsko, żyj!
     Takim hasłem cnej podniety,
     Trąbo nasza, wrogom grzmij!
     Trąbo nasza, wrogom grzmij!

Droga Polsko, dzieci Twoje
Dziś szczęśliwszych doszły chwil,
Od tych sławnych, gdy ich boje
Wieńczył Kremlin, Tybr i Nil.
Lat dwadzieścia nasze męże
Los po obcych ziemiach siał,
Dziś, o Matko, kto polęże,
Na Twem łonie będzie spał.

    Hej, kto Polak, na bagnety!

Wstań Kościuszko! Ugodź serca,
Co litością mamić śmią.
Znałże litość ów morderca,
Który Pragę zalał krwią?
Niechaj krew tę krwią dziś spłaci,
Niech nią zrosi grunt, zły gość!
Laur męczeński naszych braci
Bujniej będzie po niej rość.

Tocz, Polaku, bój zacięty,
Ulec musi dumny car.
Pokaż jemu pierścień święty,
Nieulękłych Polek dar.
Niech to godło ślubów drogich
Wrogom naszym wróży grób,
Niech krwią zlane w bojach srogich
Nasz z Wolnością świadczy ślub.

     Hej, kto Polak, na bagnety!

 

 - Nawet jeśli zawrzaśnie śmiertelnie przerażony "Peacemaker" o "prowokacji", "sabotażu" czy "pokazaniu nas jako ksenofobów, rasistów, faszystów, antysemitów odpowiedzialnych za Holocaust" - i o "nie wdawaniu się w awanturę" - to ja pozwolę sobie zostać przy swoim zdaniu co do PROPOZYCJI fragmentu "Warszawianki 1831" jako "hymnu kibiców" - uważając przy tym iż: - uległością i lizaniem stóp, to można wygrać.. ale "Gorzkie żale" na fujarce a nie wybory..

 cornik

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)