Kabaret pod wyrwi Donkiem

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

SUPER!
Po prostu jest SUPER!

Popatrz na wspaniałe autostrady
Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów
Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko
Mamy extra rząd i super prezydenta
Ci wszyscy ludzie to wspaniali fachowcy
Ufam im i wiem, że wybrałem swoją przyszłość
Za rękę poprowadzą mnie do Europy

Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

Mamy tolerancję wobec innych upodobań
Kościół zaciekle broni najbiedniejszych
Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
Policja surowo karze złych przestępców

Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

A to wszystko dzięki umiłowanemu wodzowi Donaldowi "cudotwórcy".
I do tego jest wesoło.
To nic, że goło ale ważne , że wesoło.
Igrzyska trwają.
Ale trudno się dziwić.
Skoro publika krzyczy - chcemy igrzysk! to je ma, a na chleb niech czeka.
Niech poczeka aż jej wybranek ;powróci z kolejnego urlopu, tym razem z Grecji.
Pan Premier po wycieczce na Daleki Wschód za nasze pieniądze, na którą nie omieszkał zabrać szanownej Połowicy / wszak to kolejna podróż życia /, po odmeldowaniu się u swoich szefów w Brukseli i przyjęciu paru klepów na bary i na klatę tak się zmęczył, że udał się na zasłużony wyppoczynek.
Na miejsce urlopu wybrał Grecję.
Będzie teraz pewnie kontemplował w samych gaciach, prężąc swoje ciało na gorącym piasku i porównywał historię Indii, Wietnamu z historią starożytnej Grecji.
Ciekawe do jakich dojdzie wniosków.
Pewnie zaskoczy nie tylko swoich fanów w IIIRP ale położy na łopatki wielu jewropejczyków.
Wszak podróże kształcą.

Przed wyruszeniem w podróż Donald udzielił jeszcze wywiadu zacnemu red.Machale do również zacnego a może już nawet przezacnego tygodnika Wprost, którym zarządza najzacniejszy nadredaktor Lis.

Umiłowny podróżnik Donek zapewnił, że wszystko co robi, ta jego "harówa" to dla nas.

Tusk: "jestem u władzy, żeby innym było lepiej".

Kurcze, normalnie się wzruszyłam i byłabym trwała w tym wzruszeniu gdyby nie ci "inni, bo od razu stanął mi przed oczami Miro, Rychu i Zbychu, który Boga odnalazł, a którego wcześniej zgubił, bo za Boga robił mu Rychu i inni złodzieje.

Tusk tłumaczy w wywiadzie dla tygodnika Wprost, dlaczego wciąż w Polsce nie mamy do czynienia z drugą Irlandią, którą premier tak hucznie zapowiadał.
- Niektóre sprawy idą szybciej, niektóre wolniej. To, na co umawialiśmy się z wyborcami, staramy się krok po kroku robić. Budujemy autostrady, pieniądze z UE wydajemy najlepiej w Europie, znieśliśmy pobór, mamy armię zawodową, no jest tego trochę, mógłbym jeszcze wymieniać - argumentuje.

Ale z tego Pana Donka to żartowniś.
Autostrady.... armia zawodowa....... Panie Donek wolne żarty!
Nie rób sobie Pan kabaretu, bo rządzenie 40 milionowym krajem w Europie to nie zabawa piłką.

Pożyjemy to i zobaczymy jak będziemy żyli z setkami miliardów długów narobionych przez Tuska.
Bo z tymi długami będziemy się borykać my, nasze dzieci i wnukowie.
Pan kabareciarz Donek na pewno zbiegnie na salony jewropejskie, a ci "inni", którym teraz Tusk robi lepiej oddadzą się swoim pasjom - hazardowi i piłeczkom golfowym, bo ich zamrażarki będą pełne ukręconych lodów.

Żadnego tu romantyzmu, żadnych amorów, żadnych reform!
Wystarczy, że Donald da nam ciepłą wodę w kranach, a to nas powinno cieszyć jak psa pełna micha.

- Dopóki będę obecny w życiu publicznym, wolę politykę, która gwarantuje, jak niektórzy mówili złośliwie, ciepłą wodę w kranie. Bo wielu wita to z uznaniem, że jest wreszcie silna partia, która jest powściągliwa i skromna, jeśli chodzi o narzucanie ludziom wielkich celów, która daje za to wielką stabilizację. A ja uważam, że Polska potrzebuje wielkich zmian mówił dalej Donald Tusk. - W dzisiejszym świecie największym dobrem dla państwa jest stabilność. My nie jesteśmy partią wizjonerów. Nie zaproponujemy nikomu radykalnych zwrotów i romantycznych rewolucji. Naszym zadaniem jest krok po kroku, konsekwentnie, bez szaleństwa robić swoje, budować, modernizować i dbać o bezpieczeństwo - dodał.

A celem głównym Tuska i najważniejszym jest trwać.
Trwać u władzy dla władzy, reszta się nie liczy.

- Dzisiaj Polski nie stać na to, żeby podejmować decyzje, które następnego dnia oznaczają katastrofę polityczną. Dlatego nie jest dla mnie jedyną ważną rzeczą wygrać przyszłoroczne wybory, ale jest dla mnie rzeczą ważną, żeby tak rządzić, by wygrać następne wybory.-

I żadnych pomników, bo Donald ma już przesyt.

D.Tusk dla Wprost o pomniku:
- "nie mam poczucia deficytu upamiętnienia ofiar katastrofy. Nie mam planów rozpisania konkursu na jego budowę" -.

Powiedział, co wiedział i czmyhnął odpocząć.
Daję głowę, że odpocznie, bo dla Donka ulubione zajęcie to gra w piłkę lub paradowanie w samych gaciach a w przerwie meczyk w telewizorku.

Ale jest SUPER.

http://www.wprost.pl/ar/210022/Tusk-jestem-u-wladzy-zeby-innym-bylo-lepiej/
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/chlebowski-odnalazlem-boga,1,3689792,wiadomosc.html
http://twitter.com/tomaszmachala/status/24917854956
http://www.fakt.pl/-Tusk-pojechal-na-urlop-,galeria-artykulu,82684,1.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 Malo sie nie rozplakalem z wrazenia. Taki szczery i kochajacy swoj narod premier, poswiecajacy cala swoja madrosc i energje budowaniu wspanialej przyszlosci, w przerwach miedzy jedna a druga partja szmacianki ( tak nazywalismy podworkowa pilke ) A teraz wyczerpany jedzie na zasluzony urlop! No tak! Przeciwnikow politycznych zepchnal do marginesu, gospodarka i budzet na ostatnim tchu, teraz pora na nowe dyrektywy od oficerow prowadzacych. Ciekawe, z kim spotka sie nieoficjalnie w pograzonej w chaosie Grecji? Tam pewnie trudno bedzie cos takiego zarejestrowac!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#87106