Adwokat diabła

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Waldemar Kuczyński, właśc. Marian Waldemar Kuczyński (ur. 22 listopada 1939 w Kaliszu) – polski ekonomista, dziennikarz, publicysta, polityk, były minister przekształceń własnościowych.

Ukończył w 1965 studia na Uniwersytecie Warszawskim, po których został asystentem na Wydziale Ekonomii UW. Od 1963 był inwigilowany przez funkcjonariuszy SB. W 1959 wstąpił do PZPR, a w 1966 został z niej usunięty, utracił wówczas także pracę. W marcu 1968 został aresztowany pod zarzutem współuczestnictwa w organizowaniu wiecu na Uniwersytecie Warszawskim, zwolniono go po około pół roku[1].

W latach 70. należał do założycieli Towarzystwa Kursów Naukowych (TKN), był wykładowcą Uniwersytetu Latającego. Publikował w wydawnictwach drugiego obiegu, głównie w "Biuletynie Informacyjnym" i "Robotniku". W sierpniu 1980 wszedł w skład Komisji Ekspertów przy Międzyzakładowym Komitecie Strajkowym (MKS) w Gdańsku. Następnie został ekspertem Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" i Komisji Programowej I KZD związku. Od 1981 do 1982 był zastępcą redaktora naczelnego "Tygodnika Solidarność". W stanie wojennym został internowany, po zwolnieniu wyjechał do Francji, gdzie pracował w Szkole Zaawansowanych Studiów Społecznych w Paryżu. Był też komentatorem Radia Wolna Europa, publicystą "Aneksu", "Kultury" i nowojorskiego "Nowego Dziennika".

Powrócił do Polski w lipcu 1989. Uczestniczył w tworzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego i opracowaniu jego programu. We wrześniu tego samego roku został mianowany na podsekretarza stanu w Urzędzie Rady Ministrów jako szef zespołu doradców premiera. We wrześniu 1990 stanął na czele nowo powołanego Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Rozpoczął prywatyzację przedsiębiorstw państwowych, sprzedając w ofercie publicznej akcje pięciu pierwszych firm, przygotował utworzenie Giełdy oraz Komisji Papierów Wartościowych. Odszedł ze stanowiska wraz z dymisją rządu w grudniu 1990.

W kolejnych latach działał we władzach krajowych Unii Demokratycznej, następnie w Unii Wolności, a w 2005 (do czerwca) w Partii Demokratycznej. Później pozostał bezpartyjny.

W latach 1999–2001 był głównym doradcą ekonomicznym premiera Jerzego Buzka. Od 2002 do 2006 wykładał w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu oraz Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku. W latach 2002–2005 zasiadał w Radzie Strategii Społeczno-Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów.

Kuczyński jedna z najobrzydliwszych gęb salonu IIIRP postkomunistycznej.
Były PZPRowiec, minister rządu Mazowieckiego, doradca premiera Buzka, członek UD, UW i PD, publicysta Gazety Wyborczej , zagorzały michnikoid, a przede wszystkim najpodlejsza kanalia opluwająca jadem prawicę i lżąca ś.p.Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Na zaprzysiężenie nowego premiera, Jarosława Kaczyńskiego zareagował wybuchem histerii i stekiem bluzgów na swoim blogu.

- "Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie chwasta zwanego IV RP."-

W dalszym ciągu ta nędzna, plugawa gęba odęta od krzyku poniża, obraża i szczuje na PiS i jego elektorat.

Obraża i obciążą winą za katastrofę smoleńską s.p.prezydenta.

- Przez pychę do ziemi -

" W tym samolocie dowódcą nie był pilot, lecz prezydent, a “prezydent nie podjął jeszcze decyzji co robić dalej”. Decyzji o czym? Przecież nie o tym, żeby lądować, bo do tego żadnej decyzji nie było potrzeba. Nie podjął decyzji żeby nie lądować; poczekać w powietrzu pewien czas, czy odlecieć na wskazane lotnisko! I to piloci wiedzieli, że nie ma opcji innej niż lądowanie. Piloci wiedzieli, że wolą prezydenta jest by lądować. Czyli trzeba lądować!! I żeby tę potrzebę podkreślić w kabinie zjawił się Błasik i być może jeszcze ktoś. Nigdy by tam się Błasik i ktokolwiek inny nie znalazł, gdyby nie miał aprobaty Kaczyńskiego! Nigdy, to elementarz! Miał swoją obecnością zmobilizować chłopaków, by nie okazali “tchórzostwa” jak ten pilot z lotu do Tbilisi! I niestety nie okazali, pokazali odwagę, zamiast pokazać generałowi energiczny gest kozakiewicza!"

....... przez to do ziemi poszło 96 osób, a Kaczyński na Wawel.

Czy można napisać coś bardziej podłego?
Tylko ogarnięty szaleńczą nienawiścią osobnik może uknuć taką teorię spiskową.

http://kuczyn.com/2010/06/02/przez-pyche-do-ziemi/#comments

Zwykła czerwona świnia, nazywająca Prawo i Sprawiedlkwość partią faszystowską.
Tę obrzydliwą, plugawą gębę widać i słychać niemal codziennie wreszczącą na wizji, w eterze i na łaamch agitki z Czerskiej.

- Za osiem miesięcy będą wybory do parlamentu. One przesądzą o rządach do roku 2015. Nieformalna kampania wyborcza już trwa. Do walki staną trzy partie dominujące - Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość oraz rosnący w siłę Sojusz Lewicy Demokratycznej. Do tego dojdą partie drugiego rzutu - PSL, PJN i partia Palikota. One wejdą lub nie wejdą do Sejmu. Z tych składników powstanie przyszła większość parlamentarna i rząd.

Znamy je. Nie tkwimy we mgle. Możemy przewidywać, czy Polska będzie rządzona liberalnie, czy socjalnie, konserwatywnie czy libertyńsko. Ale także demokratycznie czy autorytarnie, mściwie czy zgodnie, dziwacznie dla świata czy normalnie, bo i taki wybór przed nami stanie.

Przypominam te oczywistości, bo w tle mam trwający już tygodnie atak na PO ze strony osób mówiących lub sugerujących, że są jej zwolennikami - rozczarowanymi, ale zwolennikami. Wyrzucają partii Tuska arogancję, odwrócenie się od bliskich jej środowisk, odejście od programu wyborczego.-

...... - Na szczęście spadkowi PO nie towarzyszy wzrost notowań PiS, partii, która pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego nie jest partią opozycji, lecz rebelii i odwetu na wrogach, bardziej wymyślonych niż rzeczywistych. PiS nie zyskuje, bo nadal trwa w opinii publicznej strach przed jego powrotem do władzy. Działa antypisowska szczepionka, którą samo Prawo i Sprawiedliwość zaaplikowało ludziom dwoma latami rządów, trzema latami zamiany prezydentury w antyrządowy torpedowiec i miesiącami posmoleńskich szaleństw.

Groźby dla kraju ze strony tej partii nie wolno jednak lekceważyć i szkodnictwem jest wszystko, co tę uzasadnioną, pozytywną wrażliwość i czujność ludzi podważa, co ją bagatelizuje i osłabia. Jeżeli ataki na Platformę na niedługo przed wyborami uderzą w skuteczność antypisowskiej wrażliwości, wówczas staniemy przed poważnym niebezpieczeństwem, jakim byłby powrót tej partii i jej szefa do władzy.-

http://waldek-myst.blog.onet.pl/Waldemar-Kuczynski-Pulapka-ata,2,ID421822889,n

Jednocześnie to postpzprowskie czerwone ZERO ślini dupę PRLowskim oprawcom Jaruzelskiemu i Kiszczakowi.
Bo Wojtuś i Czesio to honorne bandziory są dla byłych PZPRowców, budowniczych socjalizmu z ludzką twarzą.

"Nie wierzyłem w winę generała Kiszczaka" - stwierdza adwokat diabła
Waldemar Kuczyński

- Jaki sens miałoby ułatwianie strzelania do ludzi? Jest prawdopodobne, że gdyby opór był silny i narastał to ekipa generała Jaruzelskiego przed decyzją o strzelaniu by stanęła. Bo jak się zaczyna pacyfikację zbuntowanego społeczeństwa to nie można stanąć w połowie drogi. Ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać.-

- Nie miałem do czynienia z człowiekiem złym - twierdzi Kuczyński. - Piszę to, bo autorów stanu wojennego uważa się często za charaktery wyjątkowo paskudne i czarne.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-wierzylem-w-wine-generala-Kiszczaka,wid,13363651,komentarz.html?ticaid=1c387&_ticrsn=3

Wojciech Jaruzelski przez całe swoje dorosłe życie służył z zapałem Rosji sowieckiej, działał w imię imperialnej polityki Kremla, a przeciwko wolności Polaków i niepodległości Rzeczypospolitej. Właśnie dlatego ludobójcze, zbrodnicze KGB mianowało Jaruzelskiego szefem Głównego Zarządu Politycznego WP, a w 1981 r. najwyżsi przywódcy Kremla (Breżniew, Ustinow, Andropow) zatwierdzili go najpierw jako premiera, a następnie jako dyktatora stanu wojennego - szefa WRON. Jaruzelski aktywnie zwalczał Kościół, księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, a także księdza arcybiskupa Karola Wojtyłę w okresie uroczystości 1000-lecia chrztu Polski. To on osobiście wydał m.in. rozkazy, aby represjonować kleryków i młodych księży. To przecież w imieniu generała wypowiadał się minister Jerzy Urban w stanie wojennym. Sam generał miał pośredni, ale oczywisty związek przyczynowo-skutkowy z zamordowaniem księdza Jerzego Popiełuszki - dzisiaj wyniesionego na ołtarze.

Szef MSW i bezpieki, prawa ręka Jaruzelskiego - generał Czesław Kiszczak, najważniejszy minister w rządzie premiera Jaruzelskiego, marzył... o śmierci Ojca Świętego, kiedy uzgadniał z wysokimi funkcjonariuszami sowieckiego KGB szczegóły pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1983 r.:

"Mamy do czynienia z najsławniejszym Polakiem na świecie". Tak o Janie Pawle II nie powiedział ani Jarosław Kaczyński, ani Donald Tusk. To szef PRL-owskiego MSW gen. Czesław Kiszczak, dodając zaraz: "na nieszczęście mamy do czynienia tu w Polsce". Był rok 1983, władza z przerażeniem myślała o zbliżającej się pielgrzymce Papieża do Ojczyzny. "Możemy obecnie jedynie marzyć, żeby Bóg powołał go jak najszybciej na swoje łono" - ober-esbek zwierzał się dalej towarzyszom z KGB. Te szczere słowa przywołał historyk IPN Grzegorz Majchrzak.

Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/tadeusz-pluzanski-kiszczak-marzyl-o-smierci-papieza_182968.html
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=110576
http://waldek-myst.blog.onet.pl/Waldemar-Kuczynski-Pulapka-ata,2,ID421822889,n

Czy można sobie wyobrazić bardziej nędzną, bardziej plugawą i odętą od krzyku gębę postkomunistycznego salonowca?


Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wyjątkowo podłe nawet jak na salon ścierwisko!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#155510

Rumburak podobnie jak kuczyński parskał śliną i sapał. Ta menda podobnie jak kuroń i michnik została rzucona na odcinek budowania "opozycji demokratycznej" żeby w odpowiednim czasie dorwać się do rządów i chronić swoich mocodawców.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155511

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#155587

Kawał antypolskiego sqrwysyna. To wszystko.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

siliconcom

#155516

To jedyny osobnik ( odmawiam mu praw człowieka) który  powoduje, że ręka by mi nie

zadrżała.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155578

Sympatyczka p.p. Kaczyńskich

Niekwestionowany kandydat do galerii hien, jeśli taka kiedyś powstanie. Ostatni krąg! Pewnie już niedługo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sympatyczka p.p. Kaczyńskich

#155581

Menda - wesz łonowa (łac. phitrius pubis) od wyklucia się z jaja do osiągnięcia stadium dorosłości potrzebuje zaledwie trzech tygodni. Jest ciągle głodna. Co dwie godziny musi napić się twojej krwi. Przy pomocy ostrych żwaczek przecina skórę okolic płciowych i żłopie, co jest przyczyną nieznośnego swędzenia. Po napiciu się do syta mocno przywiera do skóry, zasypia i staje się niewidoczna. Drapanie ani przeszukiwanie z lupą nie pomaga. Tymczasem po 120 minutach znowu ją natchnie i napisze następny stek bzdur do GW lub Rz.
Środek przeciw mendom: pakiet STOP Wszawicy Łonowej. Trzeba też w gorącej wodzie wyprać bieliznę i pościel. To bardzo skuteczne metody, kilka dni i po kłopocie. Ale nie w wypadku W.K. (nazwiska nie podaję, bo się brzydzę). Mendowatość tej postaci jest wyjątkowa, gdyż na nią te środki w ogóle nie działają. Może jakieś opryski lotnicze? Może puścić szwadron krasnoludków z procami, żeby przy okazji wytłukły i inne mendy?
Muldi

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Muldi

#155584