Ksiazka Zychowicza - skad taki pesymizm?

Obrazek użytkownika Okojeza
Historia

Wbrew temu co mowi sam autor i recenzenci jego ksiazki powinna ona byc odebrana przez Polakow z uczuciem ulgi a nie wlasnie jako oskarzenie "samiscie sobie winni".

Ksiazka przeciez wyraznie dowodzi, ze Polacy nie sa skazani na nijakosc, na wieczna walkę o przetrwanie zalezni od kaprysu sasiadow ale ze moze sama krztaltowac swoja polityke i swoja przyszlosc. To ze nasi dziadowie i pradziadowie (tak, tak - to juz tyle lat minelo od tej kleski - niewiarygodne ze ciagle czujemy jej skutki) popelnili blad nie znaczy ze my tez musimy go popelnic.

Co jest lepsza wiadomoscia: to ze przegralismy bo zrobilismy blad czy to ze przegralismy bo i tak nie mielismy (a wiec nie mamy) szans na wygrana?

Zaden ambitny czlowiek nie powie ze to drugie rozwiazanie. Polozenie Polski nie jest latwe ale jak to bywa we wszystkim - im wieksze ryzyko tym wiekszy potencjalny zysk. Nie namawiam tutaj oczywiscie do wojny (Boze uchowaj, za wiele mam do stracenia) ale zwracam uwage ze nasze kluczowe polozenie w Europie mozemy skrzetnie wykorzystac a nie wierzyc w bzdury ze jestesmy brzudka panna bez posagu. Narazie co prawda w roli kawalera jeszcze wystepowac nie mozemy ale mamy taki potencjal.

Takze glowa do gory i zachecam wszystkich do lektury wlasnie z takim odbiorem tego niebywale swiezego powiewu polskiej historii.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To krytyka z "jedynie słusznych "pozycji. To zmasowany atak ludzi, ktorzy indoktrynowani przez 50lat komuny i 20 lat niby bez komuny nie potrafia inaczej spojrzeć na historię, wzmagany przez tych, dla ktorych dotychczasowe prawdy są wygodne. Ta książka przede wszystkim pobudza do myślenia, bo spekulacje na temet przebiegu wydarzeń alternatywnych oczywiscie nie muszą być jedynym rozwiazaniem.

Widzę, że już "hunwejbini poprawnosci politycznej" ocenili Pana wpis.

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#289951

to nigdy nie będziemy mieli szans na wygraną? Czy to, że przegralismy powstanie listopadowe implikuje, że zawsze będziemy przegrywać? Historia dowodzi, że nie - wygraliśmy powstanie wielkopolskie i powstania śląskie, wygraliśmy wojnę z bolszewikami.
oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#289979

tzn. Niemcy zawsze beda wspolpracowac z Rosja przeciwko Polsce a wtedy Polska nie ma szans. A tutaj sie okazuje ze nie, ze to nie jest kwestia jakiejs niemieckiej ideologii ale jedyne rozwiazanie ktore widza/widzieli - a mozna byly to inaczej rozegrac.
Ja zawsze uczylem sie o dwudziestoleciu miedzywojennym, w tym o odzyskiwaniu niepodleglosci i wojnie z bolszewikami majac swiadomosc ze byl to tylko chwilowy triumf i ze na dluzsza meta nie mielismy szans - bo innego wyjscia jak walka na dwa fronty nie bylo. A bylo - czyli szansa na dlugotrwala niepodleglosc tez byla.
To jest najwazniejszy wniosek z tej ksiazki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290003