Odwaga i strach – po obejrzeniu „Historia Roja”

Obrazek użytkownika Synteza
Kultura

Po obejrzeniu roboczej wersji filmu „Historia Roja” o Żołnierzach Wyklętych

nasunął mi się ważny psychologiczny wniosek – odwaga nie buduje się tylko na przekonaniu o słuszności własnych przekonań, ale również ze świadomości strachu jaki ogarnia złych ludzi w obliczu braku wiary w zbawienie i zmartwychwstanie. Prowadząc działalność publiczną, można naruszyć czyjeś „dobra”, tak jak oni naruszali „dobra” sowieckich pachołków i pracujących na ich zlecenie zwykłych kryminalistów z SB, UB i NKWD. Ta obawa rodzi lęk, również ze względu na fakt zagmatwania polskiego prawa i istnieniu jeszcze przepisów z czasów działalności tych zbrodniarzy, bo III RP to wbrew pozorom kontynuacja PRL tylko w formie uwłaszczenia postkomuny i ukrytej działalności agentury sowieckiej zamiast jawnej. Ta obawa może rodzić strach, zarówno przed represjami sądowymi jak i podsłuchami oraz prześladowaniami polegającymi na zastraszeniu lub pozbawianiu pracy rzucając na człowieka fałszywe podejrzenia w oczach pracodawcy. Wielu dziennikarzy takich jak Tomasz Sakiewicz, Bronisław Wildstein, Grzegorz Braun doświadczyli w „wolnej” Polsce wielu procesów z racji „obrażania” sowieckich pachołków z czasów PRL, których można nazwać jedynie zdrajcami, a to, że oni uważają inaczej nie zmienia obiektywnego faktu pilnowania interesów Rosji bardziej niż swojego kraju, którego sprowadzili jedynie do roli kolonii. Obecne władze Polski idą w ich ślady można się więc spodziewać podobnych represji, ale czy jest sens ich się bać? Żołnierze Wyklęci też się bali, ale strach ich przeciwników był jeszcze większy, a jedyne co go mogło uciszyć to libacje alkoholowe bolszewików i współcześnie „polszewików”. W walce istotne jest operowanie strachem – trzeba jednak mieć świadomość, że nie dotyczy on tylko dobrych i uczciwych, ale również złych i oszustów, którzy mają się czego bać w jeszcze większym stopniu, bo ich perspektywa życia kończy się na śmierci. Bitwy wygrywa się nie tyle odwagą, co strachem jaki wywołuje on w przeciwniku i prowadzi go do panicznej ucieczki, co zupełnie pozbawia go możliwości obronnych i staje się on łatwym celem. Społeczeństwo polskie przez dziesięciolecia zakłamania i upodlenia oraz prześladowań i eksterminacji elity patriotycznej nie jest już zdolne do samodzielnych i wolnych wyborów, co prowadzi do tego, że żyjemy w „bananowej republice” pełnej afer i mafijnych powiązań na wszystkich szczeblach zarządzania, co generuje bezrobocie i biedę – od Afryki odróżnia nas tylko klimat i bliskość totalitarnej Rosji. Sytuacja wydaje się niemal tak beznadziejna jak po II Wojnie Światowej, bo ludzie mają już wszystko gdzieś lub dają się oszukać polskojęzycznym mediom, które w równym stopniu służą Putinowi co te w Rosji. Film o Mieczysławie Dziemieszkiewiczu i jego oddziale świadczy o tym, że nie powinni się bać ci, którzy postępują zgodnie ze swoim sumieniem, ale ci, którzy zdradzili swój kraj i niszczą własny naród fizycznie lub ekonomicznie. To oni żyją w ciągłym stresie, że prawda o ich obrzydliwym życiu ujrzy światło dzienne. Zresztą jaku uczy Pismo Święte w Psalmie 37: „Nie unoś się gniewem z powodu złoczyńców ani nie zazdrość niesprawiedliwym, bo znikną tak prędko jak trawa i zwiędną jak świeża zieleń. Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność. Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a słuszność twoja - jak południe. Upokórz się przed Panem i Jemu zaufaj! Nie oburzaj się na tego, komu się szczęści w drodze, na człowieka, co obmyśla zasadzki. Zaprzestań gniewu i porzuć zapalczywość; nie oburzaj się: to wiedzie tylko ku złemu. Złoczyńcy bowiem wyginą, a ufający Panu posiądą ziemię.” – i na pewno realizuje się to w wymiarze Państwa Bożego po Sądzie Ostatecznym na którym każdy zbrodniarz stalinowski i putinowski pachołek będzie tłumaczył się ze swoich czynów i wszyscy o nich usłyszą!
http://podziemiezbrojne.blox.pl/2007/07/St-sierz-Mieczyslaw-Dziemieszkiewicz-Roj-1925-6.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Synteza, nie udało mi się być wczoraj na projekcji, jakie wrażenie zrobił na Tobie sam film?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#140334

Film zrobiony z wielką dynamiką i jak na współczesne czasy przystało dużo krwi, a nawet pojawia się pod koniec sex (wątek romantyczny) - wszystko robione jak widać pod współczesnego młodego człowieka, który do takich filmów jest przyzwyczajony, ale to co daje piorunujące wrażenie to właśnie ta głębia wzajemnych relacji między "rycerzami" z powstania antykomunistycznego, a bandytami z UB i KBW. Polecam też super dokument: http://www.youtube.com/watch?v=HeCo1dHmG5k&feature=player_embedded

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#140479

...tak, każdy stanie przed Bożym Sądem i wówczas sprawiedliwości stanie się zadość.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#140335

 Jestem pod wrażeniem tego filmu, a jest to film prosty w środkach wyrazu. No i dobrze bo do  Hollywood się nie nada - od wysiłku o co w tym chodzi pokręciło by się w tych holywoodzkich głowach. Naprawdę jestem pod wrażeniem, w moją głowę zapadł ten film i jego przesłanie głęboko- aż mnie zdumiewa. Synowi też się podobał, ale nie chce rozmawiać- może dlatego, że to nastolatek i nie wie jeszcze co ma z tą historią zrobić. Zgadzam się z Syntezą , bo to racja , że ,,bitwy wygrywa się nie tyle odwagą, co strachem wywołanym w  przeciwniku,, i ten film pokazuje też ten ich strach.Paniczny strach. Ach, gdybyśmy tylko pamiętali o własnej nieśmiertelności! Nie było by mocnych!

Bo to strach jest grzechem pierworodnym.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jazzmin

#140357

to dajcie przyjaciele znać, proszę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#140374

ja na pewno kupie go - naprawdę przez 2,5 godziny (jeszcze bez efektów specjalnych i ze słabą ścieżką dźwiękową) przykuł mnie do fotela i przeniósł w czasie do wolnej Polski w sumieniach tych bohaterów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#140483