W obronie Grzegorza Brauna monarchisty

Obrazek użytkownika Synteza
Kraj

Słowa przedstawione w mediach liberalnych jako nawoływanie do zbrodni, z punktu widzenia ustroju jakim jest monarchia nie są ani straszne, ani złe. Wystarczy sobie uświadomić, że król nie tylko posiada władzę ustawodawczą i wykonawczą, ale również sądowniczą, może więc skazać dowolnego człowieka lub grupę ludzi na śmierć i odpowiada za to tylko przed Bogiem, na co w historii nie raz mamy przykłady. Oczywiście jeżeli wiąże się to z jawną niesprawiedliwością i zagraża większości to taki władca uznawany jest za tyrana, a w konsekwencji prowadzi to do buntów i zmiany jego postępowania lub wręcz wyboru innego króla przez radę regencyjną. Myślę, że w takim kontekście trzeba rozumieć słowa Grzegorza Brauna o odstrzeleniu co dziesiątego prawdopodobnego zdrajcy Polski na usługach obcych mocarstw. W ewentualnym procesie Pan Grzegorz powinien więc uzasadnić swoje słowa przez odniesienie do władzy króla, który troszcząc się o bezpieczeństwo swego kraju i dobrobyt swoich poddanych pozbył by się z Polski prawdopodobnych gorszycieli i agentów (oczywiście nie wszystkich - 10% to dobra ilość, aby pozostałe 90% przestało to czynić). Oczyszczenie Polaków nastąpiło by więc prawomocną decyzją króla, a nie było by samowolnym działaniem ludzi. Nikt z nas nie może przecież nikogo zabić bez obrony koniecznej, bo taka władza może pochodzić tylko od Boga, a Jego bezpośrednim przedstawicielem jest katolicki król. Tak moim zdaniem należy rozumieć wypowiedz Grzegorza Brauna – bez króla żadnemu więc zdrajcy, agentowi, zboczeńcowi oraz szefowi grup przestępczych włos głowy w Polsce post Ludowej z głowy nie spadnie i sąd nie powinien za to karać Grzegorza Brauna.
Cała wypowiedz reżysera dostępna jest tu: http://wpolityce.pl/artykuly/41645-grzegorz-braun-w-klubie-ronina-pelen-zapis-glosnego-wystapienia-rezysera-ktore-wywolalo-medialna-i-polityczna-burze

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zasmucil mnie artykul T. Sakiewicza "Pomocnicy prowokacji". Po ktorej stronie stoi ten czlowiek, ktory atakuje patriotow tak jak G.Wyborcza. Towarzystwo Jana Kobylanskiego tez jemu nie odpowiada, komu to on chce sie przypodobac, do kogo wysyla takie sygnaly? Dobrze, ze sciagnal maske.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#311450

choć nie czytałem wspomnianego artykułu, Sakiewicz jak dla mnie budzi zaufanie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311564

Do Sakiewicza utraciłem zaufanie po "sprawie abp Wielgusa", teraz doszła sprawa Kobylańskiego... Trzeba patrzeć i oceniać. Wydaje się, że robi to coraz więcej Polaków, bo rozwój klubów GP przyhamował,,,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stasiek

#311714

Wystarczy przeczytać takie teksty jak:
http://niezalezna.pl/35572-bbn-bezpiecznie-tylko-z-rosja
http://niezalezna.pl/35576-polska-w-rosyjskiej-strefie-wplywow
http://niezalezna.pl/35515-rosyjskie-wplywy-w-bbn
że gościowi na prawdę zależy na Polsce.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#312234

Spora część państw Europy to nadal królestwa.
Królowie i ich rodziny pędzą w nich bezproduktywny żywot pasożytów.
Żyją z socjalu, tyle że na wysokiej stopie. W odróżnieniu od zwykłych bezrobotnych kosztują miliony, a przy tym nie muszą szukać pracy.
Poza prasą plotkarską i bulwarową nikt nie ma z nich żadnego pożytku.
Pełno wśród tych ludzi prawdziwych durni, tak samo zresztą, jak wśród historycznych królów, także tych z pełnią władzy.

Nie wiem, jak ludzie zdawałoby się rozsądni, mogą wierzyć w takie mrzonki!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311452

tylko gdy miała królów z realną władzą - to jest przepis na najlepsze z możliwych państw w sytuacji w jakiej znajduje się Polska tylko rządy autoratywne na wzór Piłsudskiego, ale oparte na nauczaniu Kościoła Katolickiego mogą uratować ten kraj od zagłady i stoczenia się w bagno europejskiej zgnilizny i zepsucia oraz biedy opartej na wyzysku przez Niemcy i Rosję. Oczywiście, że królowie w protestanckich krajach spełniają tylko funkcję marionetek, ale w koncepcji króla katolickiego jakiego promuje Braun nie ma na to miejsca.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311569

Zatem Polska jest skazana na zagładę i stoczenie się...
Wizje, które roztaczasz są nierealnymi mżonkami.
Ja nie wiem czym niby ma się różnić monarchia w krajach protestanckich (Dania, Norwegia, Szwecja), anglikańskich (Wielka Brytania) od monarchii w krajach mniej czy bardziej katolickich, jak Hiszpania, Belgia, Monako czy Holandia. Wszędzie są to tacy sami pajace. Takie same marionetki.
W Szwecji jest król, w Finlandii nie ma króla. Nie ma to jakiegokolwiek przełożenia na bogactwo lub biedę w tych krajach.

Efekty nauczania Kościoła Katolickiego w Polsce są takie, że biskupów i kardynałów zachowujących się godnie i przyzwoicie możnaby na palcach jednej, góra dwóch rąk zliczyć. Od 1989 roku Kościół w Polsce praktycznie rzecz biorąc nigdy nie zachował się, en bloc, porządnie. Obojętnie czy chodziło o przejmowanie szkół i zamienianie ich na klasztory, postawę wobec księdza Jankowskiego, Małkowskiego, Isakiewicza i paru innych przyzwoitych księży, Smoleńsk, umowy z Ruskimi i tysiąc innych historii. Kościół od ponad 20 lat nie zrobił nic co sytuowałoby go po stronie patriotycznej.

A Ty wierzysz w jakąś mityczną monarchię opartą o nauczanie Kościoła...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311583

"Kościół od ponad 20 lat nie zrobił nic co sytuowałoby go po stronie patriotycznej.

A Ty wierzysz w jakąś mityczną monarchię opartą o nauczanie Kościoła..."

Jesteś osobą inteligentną, ale chyba niewierzącą. Wnioskuję to po sposobie podejścia do hierarchów Kościoła, bo czym innym jest nauczanie Koscioła, a czym innym postawa hierarchów, którzy podobnie jak Judasz, mogą być nawet przeciw...

Aktualnie wielu z nich przypomina współczesnych faryzeuszy....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stasiek

#311713

Judasz był w zdecydowanej mniejszości.
W polskim Kościele natomiast w bardzo zdecydowanej mniejszości są księża, a zwłaszcza hierarchowie, popierający lustrację. Większość uważa, że donosiciele zasługują na ochronę, a np. ks. Małkowski na zupełną marginalizację. Gdyby księdza Popiełuszki nie zamordowali to dziś też byłby obłożony zakazem wygłaszania kazań i świadczył posługę w jakiejś przycmentarnej kaplicy.
A księża-szpicle mają się dobrze. Biskupi pilnują, aby im włos z głowy nie spadł i tępią ks. Isakowicza-Zaleskiego.
Można bawić się intelektualnie dowodząc, że Kościół to wierni, a nie biskupi, ale przecież to biskupi, kardynałowie i inni uczeni mężowie decydują na Soborach o nauczaniu Kościoła. To oni piszą kolejne wersje katechizmu. To oni decydują o stanowisku Kościoła tak w sprawie in vitro, jak i jedzenia mięsa w Wigilię, w sprawach poważnych i zupełnie drobnych. To oni albo ich poprzednicy, a nie Kościół jako wierni, stoją za jakimiś teoriami o monarchii.
Nie interesowałem się sprawą, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że Kościół popiera idee monarchistyczne. Myślę, że musiałby to być inny Kościół.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311916

Oczywiście, że dążę do ustroju idealnego zbliżonego do tego jaki będzie w Państwie Boga po zmartwychwstaniu umarłych i Sądzie Ostatecznym - jeżeli jednak uważasz Królestwo Boże za bajkę dla grzecznych dzieci to nie mamy na czym bazować i nigdy się ze sobą nie zgodzimy (no może po śmierci).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311909

Ja piszę o realnie funkcjonujących królach, a nie o jakimś utopijnym ideale.
Nie wiem gdzie i kiedy funkcjonowała monarchia o ustroju zbliżonym do tego, o jakim piszesz.
Przypuszczam, że nigdzie.
Nie ma także realnych szans, aby we współczesnym świecie taka monarchia powstała.
Ja rozumiem, że można się oburzać i nie lubić demokracji, ale póki co nie ma innej drogi dojścia do władzy niż wybory.
Bojowników sprawy Królestwa Bożego nie bardzo sobie wyobrażam jako uzbrojonych po zęby komandosów likwidujących przeciwników politycznych. Dlatego nie biorę pod uwagę wariantu zdobycia władzy siłą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#311921

Fakt, że możemy obecnie czerpać takie przykłady tylko z historii katolickich krajów. Co do formy przejścia na monarchię, oczywiście ja też widzę tylko sposób demokratyczny, tzn. ludzie w większości uznają, że mają dość polityków, którzy wiedząc, że ich władza jest tylko kilkuletnia masowo kradną, kłamią i mordują - na tej podstawie uznają, że lepszym wyjściem jest oddanie państwa na własność szczególnie wyselekcjonowanej pod względem moralnym i pochodzenia (genów) jednostce, która wiedząc, że władza nie może jej być odebrana, stara się doprowadzić kraj do maksymalnego rozwoju gospodarczego i potęgi militarnej bez obaw wprowadzając niezbędne reformy i maksymalnie upraszając prawo, które i tak ostatecznie zależy od jego decyzji. Oczywiście nie widzę też problemu, aby królem został lider partii która zwycięża wybory o ile przed wyborami to zaproponuje wyborcom i spełnia powyższe kryteria.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#312230