Demokratyczny wybór tyranów

Obrazek użytkownika Synteza
Idee

Zauważmy, że człowiek dokonuje wyboru w wyborach powszechnych na osoby, które są wystawione przez partie, którymi żądzą konkretni ludzie. Ponieważ osoby te zawdzięczają istnienie na tych listach tym przywódcom, nie ma znaczenia dla nich wyborca, bo gdyby nie przywódca nie miał by nawet szans startować. Prosty wniosek więc jest taki, że wybory są fikcją, a właściwie sprowadzają się do wyboru przywódcy, od którego wszyscy inni wybrani zależą. Współczesna więc demokracja jest usankcjonowaną tyranią – wybieramy jedynie lidera, który będzie sobie podporządkowywał kraj i media, bo współcześnie one piorą mózgi wyborców. Oczywiście są bardziej dobrzy i źli tyrani, a wybierając ludzi można próbować znaleźć najlepszych, ale trzeba pamiętać, że wybory polegają na wyborze mniej niż procenta ludzi przez resztę – ponad 99% ludzi jest pozbawiona możliwości startowania w wyborach (wymogami formalnymi lub możliwościami finansowymi). Dyktatura jednak mądrej osoby której zależy na niepodległości i rozwoju ojczyzny jest lepsza od najlepszej demokracji w której będą różne sprzeczne wizje rozwoju i bezpieczeństwa!

Demokracja dająca możliwość startowania wszystkim mogła by polegać na wprowadzeniu okręgów ok. 1000 osób, które wybierały by spośród siebie „tysiącznika”, wypisując jego imię i nazwisko na pustej kartce, jednocześnie pełnił by on władzę sądowniczą, stu tysiączników wybierało by „setnika” mającego władzę odwoławczą od decyzji „tysięczników”, następnie dziesięciu „setników” wybierało by spośród siebie „dziesiętnika”, a dziesiętnik (przedstawiciel ok. miliona ludzi) zasiadał by w parlamencie i wybierał króla elekcyjnego! To by była idealna demokracja, bo każdy mógłby zostać wybrany nawet jeśli tego nie chce, ale inni uznali, że będzie najlepszy na sędziego – dawało by to szanse ludziom uczciwym i pokornym. Taki system daje duże szanse ludziom porządnym, którzy w obecnym ustroju demokratycznej tyranii nie mają szans lub boją się angażować. System można nazwać demokracją dziesiętną lub monarchiczną i zaliczyć do alternatywny współczesnych mniej lub bardziej demokratycznych tyranii medialnych.

Przykłady usankcjonowanych demokratycznie tyranii: Hitler, Putin, Tusk (nie liczy się z wolą narodu w sprawie umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego i uprawia propagandę medialną bez żadnych realnych zasług poza tym, że nic nie robi i dlatego jest „zieloną wyspą” mimo katastrof, które nawiedzają kraj – dopuszczenie agentury sowieckiej z PRL do organizacji tragedii pod Smoleńskiem w osobie Tomasza Turowskiego (obecny też przy zamachu na Jana Pawła II) i prawdopodobnie Grzegorza Cyganowskiego, który był na miejscu zdarzenia wcześniej niż podaje MAK pojawienie się tam pierwszych żywych ludzi)

Przykłady tyranów uważających się oficjalnie za demokratów: Stalin, Kadafi, Łukaszenko i masa innych wodzów ludowych demokracji i rewolucji.

Przykład dyktatorów lepszych od demokracji w swoich krajach: Saddam, Piłsudzki, Kaczyński (gigantyczny rozwój kraju i walka z korupcją oraz agenturą obcych mocarstw).

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

O tym, że Łukaszenka jest złym prezydentem jak dotąd słyszę głównie z takich tub propagandowych, jak wyborcza czy TVN. Natomiast z filmów i komentarzy ludzi znających realia białoruskie, obraz Łukaszenki wyłania się zgoła inny! Natomiast jeśli chodzi o dyktatorów hmm, ja bym nawet powiedział patriotów, wymienione osoby zastąpił bym gen. Franko, gen. Pinochetem czy też Salazarem. No, ale to moje typy. Przypomnę, że Husajn dopóki był użyteczny chodził na smyczy USA...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#138845

Przeciw Łukaszence przemawia jego współpraca z Putinem (reprezentantem zbiurokratyzowanej morderczej mafii surowcowej), ale możne to wytłumaczyć tym, że istnienie Białorusi historycznie i ekonomicznie zależało i zależy od Rosji. To jednak upodabnia go do Saddama, który trzymał do czasu z USA, a potem stał się niezależny, gdy już odpowiednio ich "wykorzystał" i nie mógł uzyskać nic więcej, a oni chcieli zbyt dużo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#138847

Należy jednak wziąć pod uwagę, że w dzisiejszym świecie nie byłoby chyba możliwe odseparowanie się zupełne od paktów, układów, umów itd. Stąd kwestia zawierania odpowiednich i rozsądnych sojuszy. W jednym i drugim przypadku wybór był jak najbardziej uzasadniony - Irak ze względu na bliskość Izraela i skonfliktowania z Iranem wybrał USA, Białoruś zaś ze względu na bliskość i historyczne uwarunkowania z Rosją. Jedynym celem uświęcającym środki jest to co wyniesie z takich aliansów i dyktatów naród. Swoją drogą to ciekawe, czy gdyby Łukaszenka zachował się jak Saddam, to czy Rosja wprowadziłaby tam demokrację na wzór tej amerykańskiej w Iraku?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#138852

To jedna z kluczowych kwestii dla negatywnego tyrana oprócz manipulacji medialnych - na Białorusi wydaje się, że to ma miejsce.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#138867