Litwa we wschodniej postpolityce Tuska

Obrazek użytkownika MD
Kraj

Litwa w polityce Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zajmowała poczesne miejsce. Widoczne były Jego wysiłki w kierunku wciągnięcia tego małego kraju do wspólnoty krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Nie było to łatwe. Polityka władz litewskich w stosunku do tamtejszej mniejszości polskiej była wyraźnie niekorzystna. Polityka nakreślona przez Śp. Lecha Kaczyńskiego nie rezygnowała z obrony Polaków na Litwie ale jednocześnie zdawano sobie sprawę iż współpraca państw tego regionu dawała im wielką szansę na rzeczywistą obronę swych żywotnych interesów.

Tragiczna śmierć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z polską delegacją w dniu 10 kwietnia 2010 roku ułatwiła totalny zwrot we wschodniej polityce władz w Warszawie. Bodajże w grudniu 2010 roku portal Wikileaks ujawnił, że władze polskie nalegały na przyśpieszenie prac nad planami obrony Polski kosztem państw nadbałtyckich. Dlaczego w takiej sytuacji Litwa miałby zabiegać o dobre relacje z Polską?

Donald Tusk tuż przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi "przypomniał" sobie o problemach Polaków na Litwie. Złożył wizytę w tym kraju, nawet solennie zapewniał o wsparciu mieszkających Rodaków. Przypomnijmy, mieszkających tam na własnej ziemi od wielu pokoleń a obecnie poddawanych polityce wynaradawiania przez władze Litwy. Szumnie wówczas ogłoszono rozpoczęcie negocjacji z władzami litewskimi w sprawie zmiany wprowadzonej co tylko ustawy oświatowej.

Ledwie minęły wybory a "Kurier Wileński", jedyna polska gazeta o takim zasięgu na Litwie straciła znaczną część dofinansowania ze strony polskiego Senatu i Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

http://kurierwilenski.lt/2011/10/25/komunikat-redakcji-%e2%80%9ekuriera-wilenskiego%e2%80%9d-2/#comment-116985

Pozornie wszystko logiczne. Wiadomo kryzys, a więc szukamy oszczędności. Ale tylko pozornie. Czy ktoś słyszał o rzeczywistym ograniczaniu Tuskowej biurokracji? Mało tego, jednocześnie stać nas na zwiększenie dofinansowania dla szkół mniejszości litewskiej w Polsce!

http://kurierwilenski.lt/2011/10/25/polska-wieksze-dotacje-dla-szkol-mniejszosci-litewskiej/

Zatem czyj interes realizuje władza w Warszawie? Widać wyraźnie, że Polacy nie są podmiotem tej polityki. Stwierdzam, że to nawet nie jest polityka, bo ta jest realizowaniem dobra wspólnego. Stąd w tytule słowo "postpolityka". W starożytnej Grecji, gdzie powstało pojęcie "polityka" osoby nieinteresujące się polityką, a więc społecznie nieużyteczne określano mianem idiotów. Czyżbyśmy mieli rządy idiotów w Warszawie?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

jak długo można się dziwić i w kółko pytać. Chyba od dawna wszystko jasne. Tak właśnie wygląda "polityka wschodnia" Tuska. ZPB został zduszony jego łapami, a ostatnio jego prokuratura zakapowała białoruskich dysydentów. Teraz trwa dorzynanie na Litwie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#194714

Mamy obowiązek głośno o tym mówić. Tak głośno, aby naród się przebudził!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#194888