Tydzień apostazji, czyli kolejna hucpa Palikota.

Obrazek użytkownika Adr_Nitka
Kraj

Wniosek o delegalizację PiS chyba nie przeszedł, bo o nim coś cicho, tymczasem Janusz zaczyna kolejny kabaret, tym razem chce pomagać biednym, uciemiężonym wiernym uciekać z więzienia jakim jest Kościół katolicki.
Cała impreza zaczęła się pod pomnikiem Piłsudskiego, który dla Palikota będzie patronem tego ruchu, bo jako wielki prawicowiec odszedł z Kościoła. O tak Janusz, postradał rozum jak ty, znienawidził katolików i postanowił w Polsce zrobić lepszy ateizm niż Stalin w Związku Radzieckim…
Cóż, może i trochę za dużo wódki się wypiło i rozum nie pracuje jak trzeba. Owszem, Marszałek zmienił wiarę, ale tylko i wyłącznie po to, by poślubić Marię Juszkiewicz w 1899 roku, która była rozwódką i w Kościele katolickim tego związku zalegalizować nie mógł. Nie mam zamiaru oceniać postępowania Marszałka, ale z pewnością do Palikota mu dużo brakuje. Natomiast już w trakcie I wojny Józef Piłsudski powrócił do Kościoła katolickiego, tak więc faktycznie był apostatą z krwi i kości aż do samej śmierci.
Czemu zawdzięczamy tą niezwykle potrzebną i niezbędną w naszym kraju inicjatywę? Wiadomo, że miliony wiernych są przykute łańcuchami do ławek kościelnych i nie mogą na krok odejść. Ale nie martwcie się skołatane dusze, dobry Palikot was uwolni!
A tak na poważnie to chyba przejaw skrajnej już desperacji i szukanie jakiegokolwiek elektoratu, gdyż zerowe poparcie (no może oprócz kolegi Tarasa) boli bardzo. Ciekawe tylko co na to SLD, gdyż atakowanie Kościoła od lat było ich domeną, podobnie jak obrona wszystkich uciśnionych mniejszości. No ale jak ostatnio zaczęli się powoływać na Boga to może jednak się nawrócą, jak prezydent Bul niewierzący ale praktykujący i premier Donald, który wziął z żoną ślub kościelny po kilkunastu latach…
Chciałbyś Janusz by SLD się nawróciło, nie? Tyle głosów ateistów do zagospodarowania, może nawet z ginącego planktonu RPP stałby się błędem statystycznym… Ale chyba jeszcze nie teraz.

Ocena wpisu: 
Brak głosów