Smoleńsk jako narzędzie zmiany

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb
Kraj

„Oficjalna wersja wydarzeń” ma to do siebie, że istnieje tylko tak długo, jak reżim który ją wspiera.

I. Zwycięstwo Macierewicza

W okolicach kolejnej smoleńskiej miesięcznicy naszła mnie taka - może mało odkrywcza - refleksja, że Antoni Macierewicz wraz ze swym Zespołem Parlamentarnym tak naprawdę już wygrali. Jedyne wyzwanie przed którym stoją szeroko rozumiane środowiska opozycyjne, to doprowadzenie sprawy do końca tak, by nie zaprzepaścić zwycięstwa. Niemniej, zasadniczy „egzamin” - że nawiążę do nieszczęsnej wypowiedzi Bronisława Komorowskiego – został już zdany.

Zwycięstwo to polega na uprawomocnieniu hipotezy zamachowej w publicznej debacie. Tego już nie da się odwrócić, choćby „Wyborcza” wraz z przyległościami i Maciejem Laskiem na dokładkę nie wiadomo jak się natężali. Zwróćmy uwagę: przecież tezy z raportu Millera powtarzane są w kręgach Obozu Beneficjentów i Utrwalaczy III RP już tylko i wyłącznie siłą rozpędu. Tak naprawdę liczy się jedno - że, jak ujęła to Katarzyna Kolenda-Zaleska – „prawda już została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią”. To oświadczenie jest dla nas fantastyczną wprost wiadomością. Oznacza ono bowiem ni mniej ni więcej, tylko uznanie swej porażki i wycofanie się do okopów „oficjalnej wersji wydarzeń”, zaś „oficjalna wersja wydarzeń” ma to do siebie, że istnieje tylko tak długo, jak reżim który ją wspiera.

II. W butach trepa

W jednym ze swych felietonów nieodżałowany Seawolf wspominał jakiegoś wykładowcę ze szkoły marynarskiej, który przed studentami twierdził, że jego obowiązkiem jako funkcjonariusza państwowego jest głoszenie oficjalnej – czyli sowieckiej – wersji o zbrodni katyńskiej. Niezależnie od wszystkiego, a w szczególności od faktów, on – lojalny funkcjonariusz PRL – zobligowany jest do popierania państwowej, jak byśmy to dziś ujęli, „narracji” i już. No więc dziś te wszystkie Laski, te „Wyborcze”, TVN-y i „Polityki” są w sytuacji właśnie tego uczelnianego trepa. Oni również „muszą popierać”, bo związali się z Dyktaturą Matołów na dobre i na złe. Tyle, że jak uczy nas przykład Katynia, siła propagandy zależna jest od siły reżimu, dlatego obecnie ich jedynym celem pozostało już tylko nie dopuszczenie Kaczyńskiego do władzy. Bowiem wojnę o utrwalenie w społecznej świadomości rosyjsko-Millerowskiej wersji Smoleńska już przegrali.

Poczuciu temu dali wyraz - z podobnie bezradną otwartością jak Kolenda-Zaleska – Janicki i Władyka w „Polityce” swym tekstem o „smoleńskich agnostykach”. Osią tego artykułu jest założenie, że ludzie wcale nie muszą masowo uwierzyć w zamach. Wystarczy, że dopuszczają hipotetycznie, obok innych, również i taką możliwość, szczególnie gdy wedle badań TNS Polska, 52% respondentów deklaruje, że nie wie co tak naprawdę wydarzyło się na Siewiernym. Już samo to, ów brak pewności jak się rzeczy miały, w opinii publicystów „Polityki” wystarczy, by „agnostycy smoleńscy” obiektywnie stali się grupą działającą na korzyść PiS-u. Tworzy to bowiem sytuację, w której PiS i Macierewicz zamiast „muru” trafiają na „przyjazną strefę buforową” podatną na „spiskowe toksyny”.

I jest to wielka zasługa Macierewicza oraz członków i ekspertów Zespołu Parlamentarnego. Budowana i uzasadniana z benedyktyńską cierpliwością hipoteza zamachowa po pierwszym szoku i odruchu odrzucenia zakorzeniła się w społecznym obiegu. Ludzie się do niej przyzwyczaili, oswoili się z nią i zaczęli brać pod uwagę jako jedną z dopuszczalnych możliwości – tym bardziej, że w międzyczasie wychodziły na światło dzienne kolejne blamaże i matactwa rządu Tuska w sprawie wyjaśniania przyczyn Tragedii.

Zresztą, spójrzmy na niedawny „anty-smoleński coming out” mecenasa Rogalskiego. Niezależnie od tego czy był to „kret” podstawiony Jarosławowi Kaczyńskiemu i rodzinom smoleńskim, czy też sfrustrowany ambicjoner mszczący się za uniemożliwienie mu kariery politycznej w PiS-ie, to jeśli „sekta Pancernej Brzozy” może liczyć jedynie na takich „Rogalskich”, to znaczy, że prawie jesteśmy w domu. Że „tamci” - niezależnie od tego ilu jeszcze „Rogalskich” czeka na odpalenie i swoje medialne pięć minut - ostatecznie wyprztykali się z ciężkiej amunicji.

III. Instrument zmiany

No dobrze, ale czemu zatytułowałem tę notkę „Smoleńsk jako narzędzie zmiany”? Ano dlatego, że kwestia Tragedii – jakkolwiek byśmy się nie oburzali na zarzuty o „instrumentalizowanie katastrofy” - takim narzędziem już się stała. Coś, co w opinii różnych mędrków miało być dla PiS-u i szerzej – obozu niepodległościowego – polityczną kulą u nogi uniemożliwiającą odniesienie sukcesu, może w połączeniu z pozostałymi czynnikami (jak np. bezrobocie i pogłębiający się kryzys) wynieść tenże obóz do władzy. I biada tym, którzy po drodze pod wpływem medialnego ciśnienia skrewią, jak onegdaj „PJoNki”. Znikną z horyzontu i nawet kurz po nich nie zostanie.

Uparte obnażanie wielopoziomowych przyczyn Tragedii w sprzężeniu z bezradnością obecnego rządu w załatwianiu najbardziej elementarnych potrzeb obywateli stwarza niepowtarzalną szansę uświadomienia szerokim rzeszom Polaków, że zwyczajnie nie opłaca się mieć państwa byle jakiego, bo to się mści na najróżniejsze sposoby. I prędzej czy później dotyka każdego z nas osobiście, w najbardziej przyziemnych aspektach codziennego życia. Opozycja ma w rękach niepowtarzalny instrument politycznej i społecznej przemiany Polski i Polaków, pozwalający na przekucie klęski w triumf. Ma przed sobą słabnącego przeciwnika okopanego na ostatniej linii obrony. Pozostało nie zaprzepaścić tej szansy – tym bardziej, że w gruncie rzeczy wystarczy tylko drążyć prawdę aż do końca i komunikować ją ludziom. Opłaca się być uczciwym.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

(i odwalają) robotę za prokuraturę i śledczych i za samo to: czapki z głów.
Dodatkowo, odwalają tę robotę mając nieustannie rzucane kłody pod nogi, będąc wyśmiewanymi i narażonymi na driwny, wyzwiska wszelkich kolęd i zaleskich.
Masz rację, oczywiście. Dodatkowym efektem, niejako ubocznym, jest fakt, że tzw. opinia publiczna (cokolwiek to znaczy) oswoiła się z myślą, że nasza delegacja mogła być zlikwidowana z rozmysłem, przez zaplanowany zamach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357044

No właśnie - grunt pod przełom został przygotowany. Teraz zostało tylko tego nie spartolić.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357049

W Twoich rozważaniach nieobecny jest kontekst geopolityczny tragedii smoleńskiej.
Postawa naszych "sojuszników", zarówno tych z NATO jak i z UE, świadczy, że ten zamach był przeprowadzony też w ich interesie, a stosunki z zamachowcami(z Rosją i ich polskimi wspólnikami) układała się świetnie(na okres przed, w trakcie i przez jakiś czas po tragedii), ale jak wiadomo interesy i cele mocarstw nie są stałe w czasie, to obecnie jesteśmy świadkami zabiegów do uzgodnienia II-go etapu resetu(zgodnie z obietnicą Obamy dla Putina z Seulu).
Polska i jej interesy była zapłatą za usługi Rosji na rzecz USA, teraz zgodnie z logiką i potrzebami Putina, w grze jest zapłata Rosji interesami krajów bałtyckich.
Trójkąt kaliningradzki i wykorzystywanie Polski na rzecz interesów niemiecko rosyjskich, jest tego przykładem.
Czy zwycięstwo PIS-u pozwoliłoby w takim układzie na pełne wyjaśnienie przyczyn tragedii i pełnej międzynarodowej listy spiskujących w tej materii podmiotów?
Wątpię, Polska jest trzymana za j...a przez zachodnich banksterów(wystarczy drastyczne obniżenie ratingu polskiego długu i niepokoje społeczne zmiotą taki rząd).
Co w takim razie mógłby rząd uczynić? Uznać za niewyjaśnioną kwestię sprawców zamachu i udawać, że karze za zaniedbania w przygotowaniu , przebiegu i wyjaśnianiu tragedii(podejrzewam, że ze strony USA, byłyby takie naciski)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357057

Na razie nie wiemy, jak inne państwa i struktury międzynarodowe zachowałyby się, bo ich nie przetestowaliśmy. Rząd Tuska nie zwrócił się o pomoc do USA i NATO, a prokurator Pasionek, który próbował to zrobić został zdymisjonowany. Pamiętajmy też, że Obama nie jest wieczny i kolejny prezydent może mieć wobec Rosji zupełnie inne nastawienie.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357072

To nie jest kwestia osoby, ale interesów USA(grupy trzymającej tam władzę związaną z sektorem finansowym).
Zmiana polityki USA względem Europy Środkowo-Wschodniej nastąpiła już pod koniec kadencji Busha(interesy USA i Izraela na Bliskim Wschodzie -Iran i w Azji - Afganistan) było jasne, że bez wsparcia Rosji, USA będzie miało kłopoty z realizacją tych interesów.
Co do testowania. Zachowanie się USA w sprawie zatopienia okrętu Płd. Korei i w sprawie samolotu NATO jest takim testem; trzeba to tylko umieć dostrzec i znać trendy geopolityczne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357088

Owszem, USA przedefiniowały swe interesy, odpuszczając sobie Europę, ale to nie znaczy że odmówiłyby nam pomocy. Tu po prostu należy powiedzieć "sprawdzam" i wtedy będziemy mieli jasność.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357100

W geopolityce nie ma takich testów. Testem jest konkretna sytuacja, tak jak 1939 był testem sojuszy z Anglią i Francją, ale niestety było już za późno.
My jako władze Polski ze zrozumieniem podeszliśmy do zdrady sojuszników i postawiliśmy do ich dyspozycji nasze zasoby ludzkie i materialne(proszę wziąć pod uwagę, że za każdy guzik do munduru armii polskiej na Zachodzie zapłaciła Polska, co nie było żadną przeszkodą w oddaniu Polski w łapy Stalina, gdy interes Zachodu tego wymagał.
A w Polsce dalej się karmi Polaków stereotypami o moralnych zobowiązaniach pomiędzy państwami i na zasadzie naiwnej panny, która ostrzegana przed pijakiem narzeczonym odpowiada: jak się ożeni, to się zmieni.
Nie , nie zmieni się zasad geopolityki i poliarchii, które opisują zachowanie się potęg.
Gra geopolityczna ma swe reguły, których nie przestrzeganie przez jakąś potęgę, kończy się dla niej tragicznie(vide losy I Rzeczypospolitej).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357113

Przecież ja nigdzie nie piszę o "moralnych zobowiązaniach" i innych naiwnościach. Ja piszę o sprawdzeniu na ile możemy realnie liczyć jeśli chodzi o system naszych sojuszy. Smoleńsk do takiego sprawdzenia nadaje się idealnie.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357116

Dla mnie takim krajem, który przeciera szlaki anty-ratingowe są Węgry. Jak się prowadzi mądrą i spójną politykę to machloje banksterów nie są aż tak groźne. Czysty i stabilny kapitał przyjdzie, a złodziejski poszuka innych ofiar. 
Większym problemem może być neutralizacja dobrze usadzonych klakierów i utrwalaczy. Udawanie że nie można wskazać sprawców zamach to przyznanie się nowego Rządu do słabości i dopuszczeniu do zakulisowych działań tychże zamachowców.

__________________________________________________
Życie jest jak koszulka niemowlęcia: krótkie i zasrane. (klasyk) http://www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_______________________________ Życie jest jak koszulka niemowlęcia: krótkie i zasrane. (klasyk)

http://www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0

#357130

... też stanowi różnicę !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

veri

#357045

Przeglądałem dzisiaj portale: dziennik.pl, gazeta.pl, wprost.pl, szukając tematów smoleńskich. Nadal są tam news-y nękające, mające przedstawić Macierewicza, Hoffmana, czy Kaczyńskiego w negatywnym świetle. Są to ataki na konkretne osoby, jedynie w kontekście katastrofy smoleńskiej.
Wydaje się, że salon zmienił ogólną strategię. Przykładowo dziennik.pl nie pisze już o katastrofie smoleńskiej, ale raczej atakuje konkretne osoby, przedstawiając je w negatywnym świetle: np. "Amerykański uniwersytet zaprzecza rewelacjom Macierewicza" odnosząc się do 2 mln. dolarów, które "zostało przekazane przez uniwersytet w Akron".

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/427353,amerykanski-uniwersytet-zaprzecza-rewelacjom-macierewicza.html

Tak więc w dyskredytowanie Macierewicza zostały wciągnięte redakcyjne cyngle Newsweeka. Każde słowo, każde zdanie Macierewicza, Hoffmana i Kaczyńskiego będzie powiązane z katastrofą smoleńską, aby skompromitować dochodzenie i dowody dotyczące katastrofy smoleńskiej.
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#357069

Oczywiście - próby dyskredytacji będą wciąż podejmowane, ale sądzę, że bez większego efektu. Oni nie są już tacy potężni jak kiedyś i ta nagonka trafia raczej do "twardych" lemingów, niż do tych ponad 50%, którzy deklarują swój smoleński "agnostycyzm". Kończy się ich siła rażenia.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357074

Właśnie ten "agnostycyzm" i nie wiara w credo "pancernej brzozy", vide: "dokument objawiony" komisji MAK-u, przerażają Paradowską, Żakowskiego i innych pałkarzy salonu.
No bo jeśli nie ma wiary w "objawione fakty", to nie ma miejsca na żarliwą obronę komisji Laska. I krok po kroku wszystko się sypie, i co wtedy? Może Macierewicz ma rację?
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#357080

No właśnie - bardzo dobrze oddałeś ten efekt domina :)

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357097

A.Macierewicz powiedział wczoraj coś takiego :

"Czy pan Lasek jest prywatnym urzędnikiem pana Tuska i dla niego dokonuje jakichś badań ws. katastrofy smoleńskiej? Oczywiście wolno mu to robić - jest wolność badań w Polsce. Ale to nie ma żadnego znaczenia prawnego. Komisja Millera, jak wiadomo działała bezprawnie, bo została powołana na błędnej podstawie prawnej. Jej raport nie ma żadnego znaczenia prawnego. Najwyższy czas, żeby premier po prostu powołał komisję badania wypadków lotniczych lotnictwa państwowego. (...). I my, jako zespół parlamentarny, będziemy służyli tej komisji wszelkimi naszymi badaniami i informacjami "

http://niezalezna.pl/41237-macierewicz-tusk-ma-obowiazek-powolac-nowa-komisje-ds-zbadania-katastrofy

Nowa komisja Laska jest "umocowana" prawnie podobnie jak komisja Millera, czyli nijak. Stąd miotanie salonu i szukanie innych środków dyskredytacji ZP, Macierewicza, PiS, a najskuteczniej można to osiągnąć szukając haków w stronie finansowej działań ZP. Nie zdziwi mnie jeśli pojawi się "news", że ZP to... pralnia pieniędzy. Przecież lewackie chwyty poniżej pasa są jak najbardziej dozwolone i mile widziane, a taka Paradowska już wie jak, co, kiedy i gdzie... Jak z tymi śmieciami i rękawiczkami by "rodzinom było łatwiej rozpoznać"...

Nie było siły żeby ta cała lewacka  "piramida" smoleńska nie zaczęła się sypać. A niech się sypie jak postawili ją na czubku, zamiast odwrotnie. Eksperci od 7 boleści...

Pozdrawiam.

contessa

_______________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". Lech Kaczyński

_______________

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy : http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#357148

wszystko cacy a co z V kolumna lemingow wolakow i fajnopolakow  ta wymozdzona masa pozostanie nadal podatna na hasla lewakow   ...dobry leming to martwy leming jedyne wyjscie   wyciac w pien z sowlacza bolszewicka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#357078

Jakiś procent lemingów zawsze będzie istniał, ale lemingi "twardogłowe" to jednak mniejszość. Tu chodzi raczej o zagospodarowanie niezdecydowanego środka - tych ponad 50% "smoleńskich agnostyków".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#357096

Chodzi właśnie o tę nieprzekonaną większość, która ma coraz większe wątpliwości.
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#357118