KONSUL ROZWALIŁ DNI GRUZIŃSKIE.

Obrazek użytkownika Inicjatywa Solidarni z Gruzją
Świat

Wskutek decyzji konsula RP nie odbędą się Opolskie Dni Tańca i Kultury Gruzińskiej. Wiz wjazdowych do Polski nie otrzymali członkowie zespołu muzycznego "Nakaduli". Straty organizatorów - Gruzinów mieszkających w Polsce - wynoszą kilka tysięcy euro.

Dni Tańca i Kultury Gruzińskiej w Opolu miały odbyć się w dniach 19-21 września. Leon Dumbowski, gruziński organizator imprezy, sprzedał już bilety oraz zapłacił za autokar, który miał przewieźć ponad 30 muzyków z Tbilisi do Polski. Za wszystko płacił ze swojej kieszeni - wydał w sumie kilka tysięcy euro.

15 września - czyli 4 dni przed imprezą - Dumbowski dowiedział się, że... koncert się nie odbędzie, bo gruzińscy muzycy nie dostali wiz wjazdowych do Polski. Konsul RP w Tbilisi nie chciał podać mu powodów swojej decyzji, stwierdził jedynie, że nie może być tak, iż organizatorzy sami wybierają sobie zespół. - Nie rozumiem tego. Przecież koncertu nie organizuje ani państwo polskie, ani gruzińskie, tylko ja za swoje własne pieniądze. Czemu to konsul czy ambasada mają decydować, kto wystąpi na mojej imprezie? - bulwersuje się Dembowski. Pyta też: - Kto mi odda włożone w ten koncert pieniądze?! Kto przeprosi ludzi, którzy kupili już bilety albo pomagali w organizacji Dni?

Dni Tańca i Kultury Gruzińskiej miał być ważnym wydarzeniem kulturalnym w Opolu - zaproszono lokalne władze, na koncert miał też przyjechać konsul polski z Berlina. Pieniądze zebrane podczas Dni miały trafić na pomoc gruzińskim dzieciom. Teraz nie dostaną one nawet złotówki...

Portal Niezalezna.pl skontaktował się z polskim konsulatem w Tbilisi, zadając pytanie o decyzję w sprawie muzyków z "Nakaduli". Piotr Burzyński z ambasady odpowiedział nam biurokratyczną nowomową:

(...) Decyzje podejmowane przez Konsula są wynikiem wieloetapowego postępowania umocowanego w ustawodawstwie międzynarodowym wspólnym dla państw strefy Schengen. W trakcie postępowania sprawdzającego ustalono, co następuje:

Ministerstwo Kultury Gruzji nie mogło potwierdzić faktu istnienia zespołu „Nakaduli”. [lider zespołu, Demuri Surmava, pracuje na co dzień w... gruzińskim Ministerstwie Kultury - przyp. Niezalezna.pl]

Instytucja polecająca zespół „Nakaduli”, Georgia Association of Folk Ensembles, nie jest partnerem Ministerstwa Kultury Gruzji. Nikt ze strony polskich organizatorów nie zwrócił się do Ambasady RP w Tbilisi o wskazanie odpowiedniego, niebudzącego wątpliwości partnera. Placówka informowała polskich organizatorów o występujących podczas postępowania sprawdzającego problemach i proponowała pomoc w znalezieniu, za pośrednictwem Ministerstwa Kultury Gruzji, godnego zaufania zespołu (...)

Wśród osób podających się za członków zespołu „Nakaduli” znajdowała si

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jeśli konsul RP będzie miał jakieś kłopoty to mu je taki np Putin ...osłodzi!
Aczkolwiek nie przewiduję, że MSZ skarci konsula za to!
Raczej go obdzieli jakimś krzyżem zasługi jak Klich pilota!
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#4786