Azjaci nad Wisłą, czyli czas na CZYN

Obrazek użytkownika kokos26

 

 

Dawnymi czasy dzikie, szczególnie barbarzyńskie wschodnie ludy, aby poniżyć i upokorzyć do końca znienawidzonego i pokonanego wroga, bezcześcili ciała zabitych, a odciętą głowę przywódcy, wodza bądź króla zatykali na końcu włóczni i umieszczali w jakimś widocznym miejscu chcąc wzbudzić postrach i ukazać swoja bezwzględność, nienawiść, a jednocześnie wbrew intencjom ukazywali dystans, jaki ich dzieli choćby od resztek tego, co nazywamy człowieczeństwem.

Dzisiaj ludzie o azjatyckiej mentalności się nieco ucywilizowali, poprzebierali w garnitury i eleganckie garsonki, lecz dawne atawizmy pozostały docierając nad Wisłę we współczesnym polsko-rosyjskim wydaniu.

Aby uzmysłowić sobie, jakiego barbarzyństwa dokonała ruska dzicz we współpracy z naszymi rodzimymi azjatami, bezczeszcząc ciała poległych rodaków w Smoleńsku, warto cofnąć się nieco w czasie i przypomnieć sobie katastrofę wojskowej CASY C-295 M pod Mirosławcem, do której doszło 23 stycznia 2008 roku.

Zginęło wówczas 20 osób – 4 członków załogi samolotu oraz 16 pasażerów, którymi byli oficerowie w stopniach od porucznika do generała, stanowiący elitę naszych Sił Powietrznych.

Pogrzeby ofiar tej tragicznej katastrofy odbyły się dopiero 18 lutego 2008 roku, czyli niemal miesiąc od dnia tragicznego zdarzenia. Tyle czasu potrzeba było, aby zidentyfikować wszystkie ofiary oraz każdy najdrobniejszy fragment ciała przypisać konkretnej osobie. Następnie przeprowadzono szczegółowe, zgodne ze światowymi standardami sekcje zwłok, po czym, jak nakazuje polska tradycja, każda ofiara otrzymała uszyty specjalnie na tę ostatnią drogę galowy mundur.

Przypominam, że ten niespełna miesiąc czasu zajęły polskim organom wymagane prawem procedury dotyczące 20 ofiar.

Dopiero na tym tle możemy zrozumieć, co stało się w Smoleńsku pod okiem mentalnej azjatki, ówczesnej minister zdrowia, kłamczyni Ewy Kopacz, wysłanniczki równie ucywilizowanego na wschodnia modłę premiera Tuska.

Dziś już wiemy, że brudne nieumyte ciała bez wykonanych sekcji zwłok, których dokumentację sfałszowano, powrzucano nagie do plastikowych worków i zalutowano w trumnach.

Dysponując pewnością, co do poddańczego, psiego posłuszeństwa polskich tchórzy i lokajów, którym powierzono znamiona władzy w Polsce, w ciałach zaszyto śmieci w postaci rękawic, gazy, waty, kawałków drewna i smoleńskiego błota, a niezidentyfikowane szczątki ofiar skremowano na polecenie ministra Boniego (TW „Znak”) mimo takich kłamstw Ewy Kopacz:

"Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy, wtedy, kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku, na głębokości ponad jednego metra i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny, każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie”

Oto współczesne wydanie ściętej głowy wodza zatkniętej na końcu włóczni przez dzikie hordy ze wschodu i ich polskich sojuszników.

Co mówi dzisiaj niemal po dwóch latach od dziejowej tragedii, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, płk Jan Artymiuk wdowie po Przemysławie Gosiewskim, która chciała, aby w sekcji zwłok ekshumowanego ciała jej męża uczestniczył światowej sławy ekspert, profesor Baden z USA?

"- Rosja jest suwerennym państwem i, muszę pani to powiedzieć, mocarstwem"

W dniu sekcji zwłok zaś prokurator, płk Ireneusz Szeląg straszył wdowę tym, że udział eksperta z Ameryki będzie przestępstwem zbezczeszczenia zwłok, za które pani Gosiewska poniesie odpowiedzialność karną.

Oto III RP, „suwerenne państwo prawa”, w którego suwerenność nie wierzą nawet polscy wojskowi prokuratorzy. Oni nosząc polskie mundury odstawiają na naszych oczach, wywracając się na grzbiet i popuszczając ze strachu mocz, taniec uległości i poddaństwa przed ruskim basiorem i przewodnikiem stada.

Zwłoki, według tchórzy poprzebieranych w polskie mundury, może zbezcześcić biorąc udział w sekcji zwłok, niekwestionowany ekspert z „wrogiego mocarstwa”.

Oni, więc stoją bezczelnie trzęsąc portkami na straży interesu i bezkarności swoich moskiewskich pryncypałów, czyli barbarzyńców ze wschodu, którzy zaszywając śmieci w ciele śp. Przemysława Gosiewskiego i pakując je nieumyte i nagie do plastikowego worka oraz fałszując bezczelnie sekcyjne protokoły, zbezczeszczenia zwłok oczywiście nie dokonali.

Co na to „wiodące” media i zatrudnieni tam pajace pozbawieni kręgosłupów zwani dziennikarzami?

Nic. Tematem numer jeden i przykrywką dla tego jawnego zaprzaństwa i pokazu poddaństwa azjatyckim barbarzyńcom stało się DNA dziecka Anety Krawczyk z seks-afery sprzed lat oraz ponownie rodzice nieżyjącej Madzi z Sosnowca.

Gdyby Bóg oczekiwał od nas tylko modłów to Syn Boży nie posyłałby w świat apostołów narażających swoje życie. Podobnie Ojczyzny nie zbawią ciągłe utyskiwania na rządzących Polską i wytykanie im zdrady. Sama modlitwa i narzekania to stanowczo za mało.

Już najwyższy czas na CZYN, jeżeli oczywiście choć w nas drzemią jeszcze jakieś resztki honoru.

Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Już wiele razy pisałem,Polska to wróg nr 1 dla kacapów,ich celem jest zniszczenie gospodarczo i finansowo Polski,i przejęcie nad nią wpływów,ci barbarzyńcy że wschodu nie cofną się przed niczym aby osiognąć cel,każde upodlenie Polski,to dla nich satysfakcja,czego jesteśmy świadkami,co zrobili z naszymi oficerami w Katyniu,oraz w 2010 r w zamachu Smoleńskim,to dzięki takim ludziom,jak Tusk,Komorowski,Kopacz,
Rosół,Putin i spółka mogli bez przeszkód bezcześcić ciała obywateli Polskich,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#241811

Witam!Jakim trzeba być zwyrodnialcem,żeby tak postąpić ze zwłokami.Nam tylko pozostaje wspierać te rodziny i razem z nimi walczyć o prawdę.Jeżeli my im nie pomożemy,to niech nam tego nie wybaczy Bóg.

BÓG,HONOR,OJCZYZNA I PRAWDA SMOLEŃSKA!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#241812

"udział eksperta z Ameryki będzie przestępstwem zbezczeszczenia zwłok, za które pani Gosiewska poniesie odpowiedzialność karną."

Nie sądzę, by wspomniany pan zadał sobie trud wyjaśnienia tej zadziwiającej konkluzji... nie od dziś wiadomo, że 2+2= 4,
5 lub 18 - w zależności od potrzeby chwili.

Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#241871

Oczywiście, takie ludy jak Wikingowie, Sasi, Wandalowie, czy Frankowie, były cywilizowane. Przejawem wyższości ich cywilizowanej kultury łacińskiej nad dziką kulturą torańską, było wystrzeliwanie z katapult (eh, ta techniczna wyższość Zachodu) odcietych głów obrońców Nicei do oblężonego miasta, podczas pierwszej wyprawy krzyżowej. Potem tacy Frankowie, ucywillizowali się jeszcze bardziej w zakresie ścinania głów i wymyślili gilotynę.

Tak sobie myślę, że skoro okazało się, że ciała ofiar katastrofy nie wykazują oznak "działania osób trzecich", to "wymyślono" bezczeszczenie zwłok ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#241936

Szanowny Kokosie26,

 

Napiszę Ci tyle, że jest czymś strasznym czytać tak świetnie napisany tekst, mając świadomość, jak strasznych spraw on dotyka, w jak strasznej sytuacji jest pisany i z jak strasznie rozpędzonych emocji powstał. 

Tyle talentów jest dziś pożytkowanych w walce o rzeczy absolutnie podstawowe, takie, o których nasi niby nie-wyedukowani przodkowie wiedzieli "od zawsze", "zawsze" i "na zawsze" zapamiętywali. I nikt ich tego nie uczył, to było już od pierwszego w ich życiu kęsa chleba.

Cóż pozostaje? Smutne: BRAWO!

 

Przyznam, zarazem, że sam już od kilku tekstów na swoim blogu, "głośno" się zastanawiam nad tym, na co my czekamy, czego wypatrujemy i co jest, tak naprawdę, naszym celem. I, doprawdy, nie wiem. Może gdzieś, idących w kolejnym marszu prawdy i pamięci, odnajdzie nas jakaś iskra ... A może to my sami tę iskrę odnajdziemy?

 

Z zaciśniętymi pięściami - pozdrawiam serdecznie,

Warszawa1920

 

O Polsce warto myśleć. I dla Niej pracować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Warszawa1920

#242032