UWOLNIĆ FRYZJERA - WSZYSCY BĘDĄ OGOLENI

Obrazek użytkownika jwp
Blog

Czy już jest łyso Klichowi i jego ferajnie, czy będzie im łyso już niedługo.

Czy czeka nas w najbliższym czasie kryzys, czy też boom gospodarczy. Jedno jest pewne, w branży fryzjerskiej nastąpią "złote żniwa". Posiadaczom zakładów fryzjerskich sugerują dokupienie maszynek do strzyżenia i zakontraktowanie dodatkowych pracowników, najlepiej uczniów na praktykę. Bo to i nie drogo i dopłaty są, a robota będzie prosta. Golenie na glacę. Istnieje też pewien cień nadziei, iż do takiego zabiegu będzie dopłacać Państwo Polskie, a być może i fundusze w Unii się znajdą. Choćby z powodu konieczności ożywienia gospodarki w Polsce, a jak się przyjmie, a tradycja wielowiekową jest to i w Unii może zapanować "Glaca Fever".

Zapraszam do przeczytania - Moje Okno,

 

Dziś prawdziwych kajzerek już nie ma.

Przytoczmy trochę faktów z historii i kultury.

                                                         Źródło

Jerzy Tomasz Bąbel

Rytualne znaczenie niektórych północnoeuropejskich brzytew z epoki brązu.

 

Stwierdzono występowanie postrzyżyn już w Sumerze i Egipcie w IV tys. p.n.e. W rejonie Morza Śródziemnego w czasach starożytnych istniało wiele typów postrzyżyn: żałobne, niewolnicze, karne, ślubne, rozbitków, śmierci, wojskowe, zawodowe, wotywne i religijne . Włosy ścinano również w obrzędzie pojednania i pokory kończącym akt wróżdy . Różne fryzury w rozmaitych okresach, kulturach i krajach były emblematem różnych zawodów, klas, grup ludności, kast, płci, wieku a także efektem zmieniającej się mody.  Również broda w wielu kulturach była i jest symbolem męskiej siły, odwagi, mądrości, godności, powagi, rangi, honoru. Włosy miały także duże znaczenie w ceremoniach składania przysięgi, magii, w inicjacjach, różnego typu rytach ofiarniczych, a także aktach pohańbienia jeńców i wrogów.
Z bardzo licznych przykładów dotyczących magicznej roli włosów, ze względu na wyjątkową skalę tego zjawiska na uwagę zasługują dawne obyczaje chińskie. Warkocz był u Chińczyków symbolem męskości i godności,  przedmiotem zabobonnego wręcz szacunku. Pociągnięcie mężczyzny za warkocz stanowiło poważną zniewagę, obcięcie zaś było przestępstwem. Istniał zatem cały arsenał czarodziejskich zaklęć, które miały go chronić przed tego rodzaju niebezpieczeństwami. Gdy Mandżurowie podbili Chiny (dynastia Ts'ing), wydali w 1645 r. rozkaz ogolenia głów w całym kraju w ciągu 10 dni ( !) na znak lojalności, całkowitego poddaństwa a zarazem pohańbienia. "Kto chce zatrzymać głowę, nie może zostawić włosów. Kto zostawi włosy, straci głowę" - głosił rozkaz. Opornych ścinano, a ich nabite na kije bambusowe głowy wystawiano na widok publiczny. W mieście Cziangin wymordowano 172 tys. ludzi. "Daleko rozległ się płacz w wieczór golenia głów", pisały ówczesne kroniki (Szang Jue).

W polskie tradycji włosy też pełnią ważną rolę, podobnie jak w innych kulturach było oznaką mocy, męstwa. A głowy golono na łyso zdrajcom, skazańcom, przestępcom i dziwkom. Aż do II wojny światowej. I nie wzgardzajmy tradycją i mądrością naszych przodków. Przodownikom pracy III RP należy się wszkaże wyróżnienie. Oleksy cwany od dawna na Kojaka zrobiony, nie da zarobić fryzjerowi. Co poniektórzy już rwą włosy z głowy, to chyt-ruski. A od wczoraj wielu wysforowało się w kolejce do golibrody na czoło. A to wybitni dziennikarze z TOK FM pod dowództwem Wołka, który w ohydzie swej posunął się do zobrazowania anodinowych kłamstw stwierdzając – myśmy nie takie rzeczy po pijaku ze szwagrem robili ( stary kawał ). Ja już sam nie wiem czy mu tak dużo płacą, czy też za mało i się stara o podwyżkę. Wybitne osobowości PO same już nie wiedzą i plują na wszystkie strony, a „całuśny” Marek Siwiec popełnił ohydny tekst na swoim blogu i nie miał nawet odwagi odezwać się do komentatorów.

Pospolici zdrajcy i pachołki mogą liczyć na wizytę u fryzjera, długą, bolesną i płatną. A potem już tylko banicja.

Dlatego apeluję - Uwolnijcie "Fryzjera, nieźle golił w Ekstraklasie, to i teraz da sobie radę.

I niech mi nikt nie zarzuca, że nawołuję do przemocy, bo czymże jest wizyta u fryzjera w stosunku do wizyty w Smoleńsku.

Są jednak takie i tacy, którzy zasłużyli na coś więcej, jako oficerowie w służbie antypolskiej będą wyróżnieni.

I kłania się tu Marek Hłasko w sposób okrutny ale jakże ludzki.

Miesiąc Matki Boskiej - fragmenty.

Było ich czterech i nie mieli w sumie osiemdziesięciu lat. Weszli do bramy domu, przeszli
przez podwórze potrącając ludzi klęczących na ziemi i śpiewających litanię do Matki Boskiej
Loretańskiej i weszli na schody oficyny; najpierw trzech, a potem czwarty, który szedł na
ostatku i zdążył jeszcze zerwać gałązkę bzu z zakurzonego drzewa, a teraz wachlował nią
swoją spoconą twarz. Szli powoli zerkając na nazwiska lokatorów, a na półpiętrze jeden z nich
powiedział do chłopca z gałązką bzu:
— Ty zostaniesz tutaj.
— Tak — powiedział.
— Będziesz uważać. Widzisz stąd całe podwórze. Jakby się coś przypętało, to wiesz, co
masz robić.
— Dobrze — powiedział. W jego głosie słychać było wyraźną ulgę, chociaż starał się to
ukryć.


— Gdzie jest pani córka? — zapytał jeden z nich. Nie mógł mieć więcej jak osiemnaście lat,
nie musiał się często golić; twarz jego była miękka i gładka.
— Zeszła na dół do sklepu — powiedziała. — Przyjdzie niedługo. Poszła tylko po chleb.
— Ładnie pani wychowała swoją córkę — powiedział.
— Nikt nie wychowuje swoich dzieci — powiedziała. — Przekona się pan o tym, kiedy pan
je będzie mieć.
— Ostrzegaliśmy ją już raz — powiedział. — A teraz doczekała się. Wiedziała chyba, co ją
czeka, nie?
— Tak — powiedziała. Patrzyła na chłopaka, na butelkę, którą wyjął z kieszeni i postawił
na stole; a potem odsunął ją od siebie, jakby mu nagle przeszkadzała.

— Pańska matka też się chyba modli w maju — powiedziała.
— Niech pani nie mówi o mojej matce — powiedział. — Mój brat zginął w trzydziestym
dziewiątym roku, a moja siostra nie pierdoli się z gestapowcami. Niech pani nie mówi o mojej
matce.


— Musimy to zrobić? — zapytał szeptem jeden z nich; był rudy, piegowaty i wyglądał na
starszego od tamtych dwóch; był bardzo mizerny i ubrany jak biedak.
— Jak długo jesteś w konspiracji?
— Półtora roku.
— To za długo, żeby zadawać takie pytania.
— Nie — powiedział. — Nie zrozumiałeś mnie. Można ją po prostu rąbnąć. Można by
powiedzieć, że stawiała opór i to było konieczne.
— Szkoda kuli dla tej kurwy.


Przeszła przez pokój i przystanęła obok córki na chwilę. — Więc teraz widzisz, że
istnieje jednak sprawiedliwość — powiedziała. — To nie sprawiedliwość — powiedziała
dziewczyna.
— To dlatego, że nie jesteście jeszcze mężczyznami. Więc nie możecie tego zrozumieć. Nie
jesteście jeszcze nawet podobni do mężczyzn. — Oparła się ciężko o stół, a wtedy butelka
przewróciła się i rudy chłopiec złapał ją w ostatniej chwili. — Mamo — powiedziała
dziewczyna. — Pocałuj mnie.
— Nie — powiedziała stara.
— Przecież widzisz, co oni ze mną zrobią. Pocałuj mnie.
— Nie — powtórzyła stara.


— Chcę się pomodlić — powiedziała dziewczyna.
— Nie potrzebujesz się modlić. Nie zabijemy cię. Będziesz mogła się później modlić, ile
tylko chcesz.
— Co chcecie zrobić? — zapytała i teraz po raz pierwszy usłyszeli w jej głosie strach.
— Zgolili ci głowę przed czterema miesiącami, prawda? I ostrzegano cię. Powiedzieli ci,
żebyś z nim skończyła — powiedział chłopiec bez zarostu. Podszedł do niej i zerwał z jej
głowy chustkę; włosy Jej były jasne, krótkie; wyglądała teraz bardziej na chłopca i jeszcze
młodziej.
— Dlaczego nie skończyłaś z nim? — zapytał.
— Nie mogłam z nim skończyć — powiedziała. Znów oparła się o stół. — Kocham go.

Położyła się na łóżku, a wtedy usiedli na niej okrakiem; jeden na piersiach, a drugi
rozkraczył jej nogi i patrzył na jej śniady, twardy brzuch pokrywający się kroplami potu i
unoszony drgającymi mięśniami. Ten, który stał nad nią z pistoletem, podał mu butelkę ze
stołu, a wtedy rudy chłopiec wbił ją między nogi dziewczyny; nie mógł tego zrobić od
pierwszego razu — jej młody, twardy brzuch stawiał opór, a jego ręce były mokre od potu.
Ukląkł między jej nogami i wbił butelkę kolanem, a potem rozbił ją lufą rewolweru. Wstał;
otarł o kołdrę swoje ręce lepkie od krwi i potu.

Raz jeszcze się odwrócił i raz jeszcze spojrzał na słodką, bolesną twarz Matki Boskiej. Było
mu gorąco: musiał rozpiąć koszulę i marynarkę. Myślał o dziewczynie; o jej twardym,
ciemnym ciele; o jej krótkich włosach, które czyniły ją podobną do chłopca, i myślał o tym, że
nie wydała ani jednego jęku, i jeszcze o tym, że dojrzał w jej twarzy coś, co widział przedtem tylko na gipsowych, pozłacanych posągach Matki Zbawiciela.
— Nie chcę przeżyć tej wojny — powiedział głośno do siebie. — Bo zawsze kiedy będę się modlić, będę myśleć o tamtej. I one zawsze będą dla mnie wyglądać jednakowo.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

, Zgłaszam się do strzyżenia, uzasadniać raczej nie muszę dlaczego!?

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124911

Z przykrością stwierdzam, że jest kolejka na zapisy do kolejki na rejestrację dot. terminów w IV kwartale 2012 roku.
Ale może coś się da załatwić po znajomości.

Pozdrawiam

jwp

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#124914

Taki Michał K.Sam się wziął i "nieco" ostrzygł.Nawet pod Prezesa (ex Prezesa) ocenę nowej fryzury podpadł.Był się ostrzygł i już.Bez czekania na fryzjera ,jego degażówki,maszynki ręczne i mechaniczne ,brzytwy ,grzebienie ..etc..etc.

Czyżby nadszedł okres "składania samokrytyki-samooceny"?

Naturalnie jest to Polish joke.

Dwóch na "smooth egg" spokojnie w 3 minuty zrobię.I nie będę wcale pózniej o nich myślał.Jak zresztą "oni" wcale nie myśla o mnie.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124921

Jak słusznie zauważyłeś - "Jak zresztą "oni" wcale nie myślą o mnie". Po prostu profesjonalizm w pracy i następny proszę.
A ja właściwie nie nawołuję do czynów być może karalnych. Pragnę tylko przypomnieć, iż relatywizm moralny, bezkarność i poprawność polityczna rodzi nam takie hydry jak...(tu wpisz nazwisko).

Pozdrawiam

jwp

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#124941