Osiedlowe sklepiki, czyli jakie to pouczające mieć to samo hobby co Pan premier

Obrazek użytkownika TLMaxwell
Blog

Inflacja średnioroczna w Polsce w 2009 r. wyniesie 3,0%, by w przyszłym spaść do 1,0% (wobec 4,2% w 2008 r.), wynika z opublikowanej w piątek przez resort finansów Informacji o sytuacji makroekonomicznej i stanie budżetu państwa w 2009 r. Resort oczekuje także, że stopy procentowe do grudnia spadną do 3,0% w przypadku głównej stopy referencyjnej (z 3,5% obecnie).
http://www.inwestycje.pl/polska/makroekonomia/minfin__inflacja_w_2009_r__wyniesie_3_0___a_w_2010_r__spadnie_do_1_0__;62499;0.html
Nasz Pan premier ponad dwa lata temu, podczas sławetnej debaty z Jarosławem Kaczyńskim, ujawnił swoje skrywane hobby, obok gry w piłkę nożną, szusowania w Dolomitach i podróży do egzotycznych miejsc, szczególnie do Peru i Chin. Nasz Pan premier uwielbia robić zakupy w osiedlowych sklepikach i nawet zapamiętuje ceny tych towarów, które kupuje najczęściej.
Przyznam się, że ja również, obok filatelistyki (nie mylić z syfilityką!), numizmatyki, czytania książek Waldemara Łysiaka na zmianę z książkami Marcina Wolskiego i gry w bilard, mam to samo hobby co Pan premier. Też lubię chodzić po swoich osiedlowych sklepikach i robić w nich zakupy.
Mam na osiedlu gdzie zamieszkuję, takie trzy sklepiki: "Biedronkę", "MarcPol" i "Carrefour-Express&rdquo". Są fajne, przytulne i nawet można pogadać z subiektem przy kasie ☺ (no, oczywiście, gdy kierownik sklepu nie widzi). No i podobnie do Pana premiera również wykazuję się taką właściwością, że zapamiętuję ceny najczęściej kupowanych produktów.
Pamiętam, jak przed ostatnimi świętami Wielkiej Nocy, baleron w "MarcPolu" kosztował w promocji 10,99 zł. Dziś również mogę nabyć taki sam baleron, również w promocji za 13,99 zł. To samo stało się z promocyjnym serem Gouda. Jeszcze w czerwcu kosztował 9,99 zł, a obecnie 14,99 zł. Podobne zjawisko zaobserwowałem w "Biedronce". Chleb żytni razowy jeszcze w czerwcu kosztował 1,49 zł, no a dziś już 1,79 zł. Groszek konserwowy, który kupowałem do wielkanocnej sałatki, kosztował 0,99 zł, dziś już 1,29 zł.
Po słodycze chadzam do "Carrefour-Express", no i w tym sklepie również zaobserwowałem, że cukierki czekoladowe ze znanej firmy "Mieszko" czy insza "Solidarność" jeszcze na początku czerwca były w cenie 18,99 zł, teraz już 22,99 zł. No cóż, ja ze swoją cukrzycą słodyczy nie jadam, ale moja połowica i moje pociechy....
Tak, robienie zakupów to bardzo pouczające hobby. I tylko mój śp. Ojciec zawsze mnie pouczał: "Nie rób zakupów w sklepach, gdzie ceny kończą się na 9.". Ale moje osiedlowe sklepiki są takie przytulne....

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie narzekaj . W zależności od układu odniesienia masz taką optyke .
Układ inercjany i nieinercjalny :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#39078

Widzę że mamy podobne hobby. Ja także lubię filatelistykę, numizmatykę i książki Łysiaka. Jedyna zmiana to to że zamiast Wolskiego wolę Pilipiuka.
A co do sklepików osiedlowych to faktycznie za tę samą kasę mogę coraz mniej kupić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#39080