Mały Jaś chory na..... potrzebuje pomocy

Obrazek użytkownika Aurelia
Kraj

Tysiące rozmaitych fundacji zbiera pieniądze na rzecz chorych dzieci i na inne zbożne mniej czy więcej cele.

Może się mylę, mam jednak wrażenie, że wpłacanie na indywidualne konto pana Wyszkowskiego mało ludzi mobilizuje do udzielenia mu pomocy.
Gdzieś w podświadomości pozostaje myśl - a za resztę, jaka mu ze zbiórki zostanie, kupi sobie samochód.

Wydaje mi się, że potrzebna jest fundacja, która będzie zbierała pieniądze na pomoc tylko dla ofiar skazanych za korzystanie z wolności słowa.

Nie jestem prawnikiem ale filologiem. Być może mój pomysł jest nierealny, a może znajdzie się furtka?
Skoro mamy "Niepoprawnych.pl" to myślę, że z tego grona powinien się wyłonić pomysł fundacji.
Naiwnie wyobrażam to sobie tak, szefowie portalu zakładają fundację taką jak np, rodzice dzieci chorych na białaczkę, które potrzebują drogich leków, a państwo odmawia ich refundacji. Fundacja zbiera pieniądze, a wpłacający tylko zaznaczają na czyją rzecz wpłaca.

Na portalu wisi lista aktualnie prześladowanych sądownie przez bogatych drani.Każdy kto wchodzi na portal może podjąć decyzję komu che pomóc. Konto jest wspólne i tylko dopisek sprawia, że wiadomo komu darczyńca chce pomóc.

Mam świadomość, że prawo i urząd skarbowy będą się chciały dobrać do tych pieniędzy. Myślę, że prawnicy identyfikujący się z Polską, są takie stowarzyszenia prawników, pomogą znaleźć furtkę.

Może mój pomysł jest błędny, może ktoś sensownie go zmodyfikuje.
Jednego jestem pewna. Powstaje psychiczne blokada gdy ma się bezpośrednio zasilać konto poszkodowanego.
Istnienie fundacji daje poczucie, że ktoś bezpośrednio nie zainteresowany nad ofiarowanymi pieniędzmi czuwa.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ale jak zwykle pojawia się "ale z drugiej strony".
I tak, w Gazecie Polskiej znalazłam już istniejącą fundację, która wspiera niesłusznie skazanych dziennikarzy za pisanie prawdy, również pana Wyszkowskiego.

Co się zaś tyczy chorych, wiem, że to żadna odpowiedź, bo im NFZ i tak nie pomoże, a rodzice dzieci jak również ludzie dorośli walczą z czasem o życie i zdrowie, ale nie mogę się pozbyć złości pod tytułem: "To od czego, do k...y nędzy jest ten NFZ"????
Panie Kopacz wiecznie zadowolona, a Ty składki opłać (obowiązkowe), na Caritas daj, na choroby rzadkie daj, na protezę dla strażaka, który stracił nogi podczas wykonywania obowiązków służbowych daj!!!

Wiem, że trzeba pomagać, ale mnie szlag czasem trafia!
Co chwila w TV wylatują z prośbą o jakąś narodową ściepę!~A w NFZ na koniec roku premie za "zaoszczędzone" pieniądze. Z czego zaoszczędzone? Za co?
Mać!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#165491

Od dawna już z analizy dokumentów wiem, że wprawdzie ZUS kradnie połowę moich składek (do sprawdzenia w informacji z ZUS), ale za to NFZ kradnie ich 100%. Jeśli pobierają ode mnie 6 tysięcy rocznie, a ja nie byłem ani razu u lekarza (Bogu dziękuję), to co dzieje się z moimi pieniędzmi? Są zaoszczędzone.
Państwo aktualnie zbieżne z granicami Polski jest państwem złodziejskim i nic nie wskazuje by miało być lepiej. Ale najpiękniejsza w naszej historii zawsze była solidarność. Tak właśnie pisana. Dlatego jestem za fundacją szybkiego reagowania na różne nieprawości.
P.S. A to znasz: Wasze kamienice, wasze ulice, q..a wasza mać"?
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#165493

Mnie, w zakresie opieki medycznej, państwo jest uprzejmie (falami) okradać trzykrotnie.
1. Składki obowiązkowe odprowadza zakład pracy. Niemałe, bo i stanowiska pracy, powiedzmy eksponowane. Piszę o nich, nie żeby się chwalić, ale...
2. Stanowiskom eksponowanym szanujący się (lub bogaty) zakład pracy płaci za opiekę medyczną w prywatnej służbie zdrowia, co nie zawsze bywa kosztem uzyskania.
3. Jeśli zaś ja mam swojego lekarza od 20-stu lat, swojego dermatologa od 10-ciu, ginekologa od 29-ciu - to, z przeproszeniem, jak mi coś np. na oku niebezpiecznego wywala, to pędzę do "swojego" lekarza (poza NFZ i poza opieką firmową) i płacę za wizytę z własnej kieszeni. Jak te koszty są traktowane w rozliczeniu rocznym - każdy wie.

A jak słyszę, że mogę sama sobie wpłacać na jakiś prywatny fundusz emerytalny, to mnie pusty śmiech ogarnia, bo robię to od dawna i mam w głębokim poważaniu co na to Kopacz, Tusk czy Vincent.
Jeszcze chwilowo jest tak, że wolno mi robić ze swoimi pieniędzmi to, co się mi się podoba! A ich zasmarkane ulgi, obietnice ulg, rozważania przyszłych ulg są tyle wiarygodne, co sprawozdanie rządu Tuska o stanie finansów państwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#165497

Mam jednak wrażenie Ossalo, że jest to fundacja o szerszym zakresie działania. A ja myślałam o fundacji, która będzie rodzajem wspólnej kasy gromadzonej na konkretną potrzebę.
Poza tym wyobrażam sobie, że stale będzie obecna na forum lista nazwisk ludzi, których za wolność słowa gnębią sądy dla których pieniądze zbieramy.
To by mogło wszystkim przypominać o skali problemu z jakim muszą się zmierzyć w Polsce ludzi ceniący sobie prawo do wolności słowa.
A NFZ,no cóż ja tylko posłużyłam się przykładem fundacji ratujących życie dzieci, bo o taki typ fundacji właśnie mi chodzi.
Nie na stypendia dla początkujących dziennikarzy, na druk artykułów, na opłacenie innych spraw ważnych dla funkcjonowania redakcji czy portalu.
Marzy mi się fundacja, która zajmuje się wyłącznie wsparciem finansowym gnębionych za wolność słowa przez sądy. Pieniądze wyłącznie na opłaty sądowe, grzywny itp.
Chodzi mi o przejrzystość w gospodarowaniu pieniędzmi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#165648