Le Triangle de Weimar

Obrazek użytkownika AdamDee
Świat

Jeden obraz - więcej niż milion słów...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Umknęło w większości komentarzy:
Energetycy pikietowali podczas spotkania Merkel, Sarkozego i Komorowskiego
wnp.pl (Dariusz Ciepiela) - 07-02-2011 13:36
Blisko 400 związkowców protestowało 7 lutego przeciwko polityce francuskich koncernów energetycznych w Polsce podczas obrad Szczytu Weimarskiego, w którym uczestniczyła kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Nicolas Sarkozy i prezydent Bronisław Komorowski.
Protestujący związkowcy wręczyli przedstawicielowi ambasady Francji w Warszawie petycję, w której sprzeciwiają się dalszym inwestycjom francuskich państwowych spółek energetycznych w polskie państwowe spółki energetyczne.

- W petycji zwróciliśmy uwagę na złe traktowanie pracowników i naruszanie praw pracowniczych i związkowych we francuskich firmach energetycznych w Polsce - mówi Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.

Przedstawiciel ambasady Francji zadeklarował, że odbędą się rozmowy ze związkowcami na temat wskazanych przez nich problemów. W opinii Kazimierza Grajcarka pierwsze spotkanie powinno odbyć się z przedstawicielami ambasady, w kolejnych powinni uczestniczyć także przedstawiciele francuskich koncernów energetycznych.

- Obawiamy się, że przejęte przez Francuzów firmy realizować będą politykę rządu francuskiego. Interes polskiej gospodarki będzie dla nich nieistotny. Sprzeciwiamy się również łamaniu praw pracowniczych i związkowych w państwowych firmach francuskich, które zainwestowały w sektor energetyczny w Polsce - dodaje Kazimierz Grajcarek.

W styczniu br. Zrzeszenie Związków Zawodowych Energetyków (ZZZE) wystosowało do Małgorzaty Krasnodębskiej - Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) pismo, w którym przekonuje, że przejęcie przez EdF grupy Enea będzie bardzo podobne w skutkach, jak przejęcie przez PGE grupy Energa, a więc doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji.

- Po dojściu do zaplanowanego przejęcia Enea S.A. przez EDF, nowopowstała struktura kapitałowa pozwalałaby, niezależnie od konkurentów i kontrahentów, na dyktowanie warunków sprzedaży i ustalanie ceny energii na obszarze jednej czwartej Polski. Zapłaciliby za to wszyscy odbiorcy, jako definiowani konsumenci. Ma to szczególny wydźwięk w obliczu planowanego przez URE uwolnienia cen energii dla gospodarstw domowych - czytamy w liście ZZZE.

Związkowcy podkreślają, że planowana transakcja ma ewidentnie charakter konsolidacji pionowej, ponieważ kontrola nad Enea S.A. (posiadająca 2,2 mln klientów, obrót hurtowy i detaliczny oraz sieci dystrybucyjne) zostałaby przejęta przez koncern dysponujący w Polsce znaczącymi mocami wytwórczymi.

Obecnie przedsiębiorstwa kontrolowane kapitałowo przez EdF nie dysponują obecnie w naszym kraju ani rynkiem detalicznym ani sieciami dystrybucyjnymi.
- Konsekwencją koncentracji byłoby pełne uzależnienie odbiorców od sprzedawcy tj. grupy EdF dysponującej po transakcji dostępem do rynku w sytuacji dzisiejszej nadwyżki generacji nad odbiorem (analogia do sytuacja w PGE) - przekonują związkowcy z ZZZE.

Dodają, że obecnie, zdecydowana większość energii wytwarzanej przez EdF sprzedawana jest poza jej grupę kapitałową. Jeśli EdF przejąłby Enea S.A. to zniwelowałoby to dysproporcje pomiędzy potrzebami a wielkością produkcji energii i w efekcie, większość jej mogłaby być sprzedawana wewnątrz własnej grupy. EdF uzyskałby dzięki takiemu przejęciu niezależność od innych uczestników rynku, co pozwoliłoby z kolei w dużym stopniu kształtować wysokość cen, niezależnie od innych przedsiębiorców.

ZZZE ocenia, że znaczna koncentracja nastąpiłaby również na krajowym rynku sprzedaży hurtowej energii. W praktyce zniknąłby jeden ze znaczących konkurentów EdF, oferujący na rynku energię z najnowocześniejszych elektrowni w Polsce (czyli Elektrowni Kozienice) oraz posiadającej dostęp do węgla z bardzo efektywnej kopalni w kraju (Elektrownia Kozienice zawarła wieloletnie umowy na dostawy węgla z kopalnią Bogdanka).

- Przejęcie kontroli przez jednego z największych producentów energii nad jednym z największych konkurentów, stanowiłoby poważne zagrożenie dla struktury rynku i w istotnym stopniu ograniczyłoby odbiorcom energii elektrycznej możliwość wyboru dostawcy - czytamy w liście.

Warto rozpocząc na Niepoprawnych dyskusję nad pseudoprywatyzacją energetki prowadzoną przez Peło

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#133187

Francuzi przejęli hotele, PKS, telefonię, energetykę i Bóg jeden wie, co jeszcze (płacąc głodowe stawki pracownikom i wszystko począwszy od zasłon w hotelach po mega maszyny sprowadzając z Francji).

Wyprzedaż zielonej wyspy trwa, a Polacy obudzą się jako niewolnicy w kraju, za który życie oddali ich ojcowie. Hańba!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#133280