30, 40 i 50 procent

Obrazek użytkownika Andrzej.A
Kraj

50 procent społeczeństwa żyje na krawędzi ubóstwa.
30 procent społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego.
40 procent dzieci chodzi notorycznie niedożywionych do szkoły.
WYSTARCZY?
Czy mam wyliczać dalej.
Takie informacje przelatują przez media w Polsce od około 10 lat.
Ale jedna rzecz jest ciekawa, ci ludzie nie wymierają. Nie umierają z głodu, a w praktyce powinni.
Są następujące możliwości dlaczego w Polsce nikt, a przynajmniej oficjalnie w mediach sie o tym nie mówi, nie umiera z głodu.
1. Ci ludzie dostają dostateczne wsparcie ze strony sąsiadów, przygodnych znajomych i nieznajomych żeby jednak wegetować, bo o normalnym życiu to jednak mówić nie można.
2. Kradną - głównie jedzenie
3. Żyją formalnie na niezmiernie niskim poziomie, ale faktycznie zarabiając w szarej strefie powodzi im się może nie dostatnio, ale tak na serio to głodu nie cierpią.
Takie są możliwości, przy czym ja osobiscie uważam, że punkt 2 (kradną) jest najmniej prawdopodobny. Ludzie niezaradni życiowo to nawet by w przeważającej większości nie potrafili ukraść nawet przysłowiowej cebuli ze sklepu.
Pozostają punkty 1 i 3.
Punkt 1 wynika ze zwykłego ludzkiego odruchu serca, tak po prostu jest, że różni ludzie potrafią wspomóc osobę biedną, niezaradną.
Zajmijmy się zatem punktem 3.
Szara strefa.
Oceniana jest na około 10 do 20 procent naszego PKB, co według mnie jest stanem zaniżonym i jak sądzę, to aktualnie rządzący również doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Dlatego obecny rząd postanowił sięgnąć do kieszeni obywateli w sposób totalny poprzez podniesienie w sposób drastyczny podatków na żywność. Bo nie jest głównym elementem podwyżka VAT-u 22 procentowego na 23 procent, ale podwyżka VAT-u na żywność z 4 do 7 procent.
BO ŻYWNOŚĆ KUPUJEMY WSZYSCY.
Mam nieodparte wrażenie, że obecny "rząd" testuje po prostu ludzką wytrzymałość.
Ciekawe, co z tego "testowania" wyniknie.

Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ważne dane, które należy przypominać stale metodą ZDARTEJ PŁYTY.

Też sądzę, ze samopomoc rodzinna i sąsiedzka ma nadal bardzo duże znaczenie w poprawianiu sytuacji milionów najuboższych. To skutek m.in. tego, że żyjemy w katolickim kraju, gdzie pomoc i miłosierdzie są ciągle cenionymi wartościami.

Ale obiektywnie sytuacja będzie się pogarszać. Część starszych członków rodzin posiadających dochody w postaci emerytur i rent umrze, a część młodszych nie nabędzie prawa do tych świadczeń. Bezrobocie będzie wzrastać. Jeśli lasy zostaną sprywatyzowane znikną niektóre przychody w biednych rodzinach (ze sprzedaży grzybów, jagód, etc.). Część młodych ludzi wychowywana jest do egoizmu i nie będzie już skłonna do pomocy innym. No i oczywiście państwo będzie podejmowało kolejne próby położenia łapy na dochodach najuboższych obywateli.

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#119554

Ale te słupki Tuskowi dobrze rosną. Jak powiedział, tak robi - parasol socjalny nie będzie rozpostarty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#119638