Sofizmat Ziemkiewicza

Obrazek użytkownika Andrzej.A
Kraj

FYM, w swoim tekście opublikowanym tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/74/folwark , zwraca uwagę na pewną wadliwość tez jakie do opisu naszej rzeczywistości społeczno - politycznej wprowadza RAZ, ale również inni publicyści (w tym profesorowie jak na przykład Legutko).
Moje powyższe stwierdzenie może się komuś wydać obrazoburcze, ale sądzę, że jestem w stanie udowodnić, że mam rację.
FYM, jak również dyskutanci pod tym jego wpisem na S24 opisują szczegóły a nie zwracają się ku istocie problemu.
Istota zagadnienia leży albowiem gdzie indziej. Otóż RAZ, jak i inni wyżej wymienieni, zakładają milcząco jedną rzecz, że wszyscy odbiorcy papki medialnej wiedzą co to sofizmat i potrafią to rozpoznać, oraz widzą czym jest erystyka i są na nią odporni.
OTÓŻ NIE.
Zakładają oni jednym słowem to, że wszyscy są przynajmniej tak dobrze formalnie wykształceni jak oni sami, a to prawdą nie jest.
Większość ludzi, będącymi odbiorcami codziennej papki medialnej (szumu informacyjnego, czy też jakkolwiek inaczej to co nas z mediów atakuje nazwiemy), nie zna nawet wspomnianych wyżej pojęć, czyli słowo sofizmat jak i erystyka jest dla nich nic nie znaczącym dźwiękiem.
FYM i inni dziwią się Ziemkiewiczowi i innym, że ci drudzy owszem, prawidłowo opisują rzeczywistość - rozumianą jako stan zastany, ale nie potrafią, nie mogą, czy też nie chcą w pełni zdefiniować źródła owego stanu.
To jest właśnie ów "Sofizmat Ziemkiewicza", którego poprawność jako tezy jak sądzę właśnie udowodniłem.
Udowodniłem albowiem tym rozumowaniem to, że RAZ i inni nieprawidłowo oceniają możliwości intelektualne "statystycznegoPolaka", biorąc za minimum stan swojej wiedzy i możliwości intelektualnych.
W tym miejscu tkwi błąd w rozumowaniu, to tutaj następuje rozdźwięk pomiędzy otaczającą nas rzeczywistością a owymi Ziemkiewiczowskimi teoriami o "pańszczyźnianych", Legutkowskich "chytrych niewolnikach".

Chętnych zapraszam do polemiki w tym zwłaszcza FYM-a

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie bardzo rozumiem, a może nawet bardzo nie rozumiem, co ma stan wiedzy i świadomości przedmiotu opisu do stanu wiedzy i świadomości autora opisu, przynajmniej w tym przypadku (np. Ziemkiewicza). Jeśli opisuję zachowanie Kowalskich, to ich poziom umysłowy ma dla mnie walor statystyczny oraz walor umieszczenia ich na danej pozycji w moim schemacie teoretycznym (w opisie). Nat5omiast samo ich zachowanie opisuję tak jak uważam za celne i stosowne (Kowalscy nie muszą panować intelektualnie nad elementami mojej teorii). Bakteria nie musi znać się na swojej strukturze, ale jednak ma działać i działa w określony sposób na organizm.

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#21525

Opisu społeczeństwa przez Ziemkiewicza ja osobiście nie odrzucam, nie uznaje go za wadliwy. Natomiast uważam za wadliwe lub też "tylko" niepełny opis przyczyn tego stanu rzeczy.
RAZ i inni uważają, że jedyną przyczyną było wymordowanie elit w czasie II WŚ.
Nie biorą pod rozwagę tego jakiemu praniu mózgów podlega społeczeństwo obecnie - tego elementu w rozważaniach Ziemkiewicza ja osobiście nie zauważyłem. Owszem RAZ w swoich rozważaniach zwraca uwagę na przechył w mediach w jedną stronę, ale nie łączy tego ze stanem świadomości społeczeństwa.

Ponieważ opis stanu społeczeństwa jest niepełny, według mnie, przynajmniej w warstwie przyczynowej to wynikają potem z niego wadliwe wnioski.

Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#21533