Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka zasiadła wygodnie na kanapie z jakąś kolorową kartą w ręce.
- Co to? - zainteresowała się siostra Łukaszka. - Ulotka?
- Nie, to program telewizyjny z preselekcją - odparła z wyższością mama Łukaszka.
- Cienki jakiś.
- Cienki, bo jednodniowy! Program przecież codziennie się zmienia, zawsze są jakieś korekty! A w przypadku preselekcji najważniejsze jest to, żeby program był aktualny!...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wakacje mają to do siebie, że w telewizjach panują wakacyjne ramówki. Wakacyjne ramówki składają się z wakacyjnych programów. Najczęściej są to powtórki seriali oraz programy rozrywkowe. Programy rozrywkowe, w przeciwieństwie do seriali, były nowe i dość niskiego poziomu. Najczęściej były to taśmowo produkowane wieczory kabaretowe.
Wieczory były bliźniaczo do siebie podobne. Te same kabarety...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Nadajemy wiadomości - rozległo się z telewizora. - W pewnych rejonach kraju miała miejsce powódź. Mieszkańcy uciekli na dachy i czekają na pomoc. Na miejscu jest nasz reporter.
- Dzień dobry! - zameldował się dziarsko reporter siedzący na dziobie łódki, filmowany przez kamerzystę siedzącego w środku łódki. - Jesteśmy na miejscu powodzi. Jak sami państwo widzą, tu jest naprawdę głęboka.
W tle...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Pod koniec miesiąca budżet domowy Hiobowskich został zasilony poważną kwotą. A to dzięki tacie Łukaszka, który to zarobił je w sposób nielegalny. Czyli wykonując coś "na czarno".
- Bez podatków... - cierpiała jego dusza legalisty kiedy tak stał patrząc na plik banknotów w garści.
- Co. chcesz to zgłosić skarbówce? - zdumiała się babcia.
- Raz się poczuj jak liberał - kusiła go mama. - Oddasz...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Młoda pani od polskiego prowadziła zajęcia z piątą a. Ponieważ co rusz ktoś (najczęściej pani wicedyrektor albo pani pedagog) wchodził i przerywał lekcję. Aby tego uniknąć zamknęła drzwi klasy od wewnątrz. Uczniom się to nie spodobało.
- A co będzie jeśli wybuchnie pożar? - spytała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. Kiedyś młoda pani złamałaby się, wyjęłaby klucz z drzwi albo...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Blog

W Święto Niepodległości dziadek zaciągnął Łukaszka na demonstrację.
- Ale ja nie chcę - bronił się Łukaszek.
- Za ileś tam lat będziesz mi wdzięczny! - sapał dziadek wyciągając Łukaszka spod tapczanu. - Będziesz pisał łzawe biografie pod tytułem "Ile zawdzięczam mojemu dziadkowi"! A teraz wychodź szczeniaku!
I tak oto dzięki łagodnej perswazji dziadka Łukaszek udał się na manifestację. Ubrali się...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Jesteście najgorsi - powiedziała z wyrzutem młoda pani od polskiego do swoich wychowanków.
- Jeeeeaaa... - zawołał zadowolony okularnik z trzeciej ławki i dostał naganę do dzienniczka.
- Jesteście najgorsi w sensie uczenia się - poprawiła się polonistka.
- Wypraszam sobie! - oburzyła się dziewczynka, która prawie zawsze odzywała się jako pierwsza. - Akurat ja mam dobre oceny!
- Tak, masz dobre...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy jechali do miasta autobusem. W milczeniu.
- Czemu nic nie mówicie? - spytał tata Łukaszka.
- A co tu mówić? - wzruszyła ramionami mama Łukaszka. - Naprawdę, żeby jechać autobusem...
- Znajomi od dawna nas zapraszali, a myśmy już dawno się umówili, że dziś ich odwiedzimy - przypomniał tata Łukaszka. - Poza tym oni wkrótce wyjeżdżają. To musiało być dziś.
- A samochodem...
- Samochód jest...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (2 głosy)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W styczniu były - szczerze mówiąc - nudy. Zaczęło się leniwie Nowym Rokiem, Trzema Królami. Potem trwała nudna szkolna rzeczywistość. Aż wreszcie na koniec miesiąca zdarzyło się kilka ciekawych rzeczy.
Najpierw piąta a rozbierała choinkę. Zaczęło się tradycyjnie od bójki pomiędzy Grubym Maćkiem a okularnikiem z trzeciej ławki. Tym razem stroną zaczepną był okularnik, który założył Grubemu Maćkowi...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Jakie szczęście - powtarzał dziadek Łukaszka leżąc na kanapie i trzymając się za serce. - O centymetry! Co ja mówię!! O milimetry!!!
- Co to za krzyki? - do pokoju zajrzał Łukaszek. - Nie mogę, tego... Lekcji odrabiać.
- Nie kłam - powiedział spokojnie tata Łukaszka i upił łyk herbaty. - Dziadek miał olbrzymie szczęście.
- Wygrał jakieś pieniądze? - spytał Łukaszek.
- Nie, ominął go autobus.
-...

0
Brak głosów

Strony