Kontrprzykład

Obrazek użytkownika Martin Antofagasta
Kultura

W związku ze skandaliczną (ktoś inny powie, nieroztropną) wypowiedzią aktorki Danuty Szaflarskiej dotyczącą Smoleńska, a także filmu "Pokłosie" i osoby Kazimierza Kutza, rozgorzała dyskusja na łamach Niepoprawnych (http://niepoprawni.pl/blog/1696/z-tamtej-strony-rowu), której celem jest - jak się wydaje - dociekanie powodów, dla których zasłużone i ogólnie szanowane osoby potrafią w jednym momencie zrujnować cały dorobek dotychczasowego życia.

Jak wiadomo człowiek jest istotą skomplikowaną i wszelkie próby racjonalizacji jego zachowań są z góry skazane na niepowodzenie. Przypadek Danuty Szaflarskiej, aktywnej uczestniczki Powstania Warszawskiego, nie jest tutaj bynajmniej przypadkiem skrajnym. Powiedziałbyn nawet jest przypadkiem dość łagodnym, że przytoczę poniżej kilka innych niewspółmiernego kalibru (z góry przepraszam D.S. oraz Czytelników za ostrość tego zestawienia) - cytuję za Wikipedią:

Mieczysław Widaj - w latach 1945-1953 odpowiedzialny za skazanie na śmierć 106 żołnierzy podziemia niepodległościowego. W czasie kampanii wrześniowej dowodził plutonem w 60 Dywizjonie Artylerii Ciężkiej. Do wiosny 1945 roku był oficerem Armii Krajowej okręgu lwowskiego.

Jan Hryckowian – zbrodniarz i oprawca okresu stalinizmu, oficer LWP, sędzia sądów wojskowych, adwokat. W okresie okupacji działał w ZWZ-AK, w którym zajmował się m.in. organizacją oddziałów partyzanckich na Podhalu i w powiecie miechowskim. Był dowódcą batalionu od sierpnia 1941 do stycznia 1945. Do zadań jego oddziału należało niszczenie niemieckich obiektów telekomunikacyjnych w Krakowie. Został odznaczony Krzyżem Walecznych za udział w akcji na niemiecki transport kolejowy, zaś za walkę z okupantem - Srebrnym Krzyżem Zasługi [Jego żona, Stanisława Hryckowian, również kapitan AK, odznaczona Krzyżem Virtuti Militari, była adiutantem gen. Fieldorfa "Nila"]

Czesław Łapiński – podpułkownik, zbrodniarz i oprawca okresu stalinizmu, prokurator sądów wojskowych. Ukończył w 1936 roku Szkołę Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim w stopniu podporucznika. Uczestniczył w kampanii wrześniowej. W czasie okupacji był od jesieni 1939 członkiem Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN), później pracował w wywiadzie ZWZ-AK. W czasie powstania warszawskiego był dowódcą kompanii AK na Ochocie. Drugiego dnia powstania został ranny w rękę. Działał w partyzantce na Zamojszczyźnie. W AK doszedł do stopnia majora.

Józef Badecki – zbrodniarz i oprawca okresu stalinizmu,sędzia sądów wojskowych. W kampanii wrześniowej dowodził plutonem w batalionie marszowym 5 Pułku Strzelców Podhalańskich.

To tylko kilka takich szczególnie zasłużonych przypadków. Przy odrobinie wysiłku znalazłoby się ich więcej.

Ale tak naprawdę nie to jest celem niniejszego wpisu. Ilekroć spotykamy się w życiu z sytuacjami gdy dotyka nas gorzkie rozczarowanie za sprawą postępków osób, które w przeszłości szanowaliśmy i podziwialiśmy, nie załamujmy się od razu. Szukajmy przykładów ludzi niezłomnych do końca. One uczą i pomagają pokonać własne słabości, bo przecież my sami też nie jesteśmy doskonali. Przeto pozwolę sobie na koniec przywołać postać Haliny Mikołajskiej, też aktorki. 

W czasie wojny występowała w krakowskim Teatrze Podziemnym Adama Mularczyka. Po wojnie ukończyła studia teatralne i grała w niezliczonych sztukach (w Teatrze Starym, Teatrze Polskim, Teatrze Dramatycznym i ostatecznie Teatrze Współczesnym i Teatrze Narodowym). Działalność opozycyjną rozpoczęła pod koniec lat 60-tych. Na przełomie 1975/76 podpisała tzw. "list pięćdziesięciu dziewięciu". Od 1976 r. była członkinią Komitetu Obrony Robotników (później KSS KOR). W 1978 podpisała deklarację założycielską Towarzystwa Kursów Naukowych. Wielokrotnie nękana przez Służbę Bezpieczeństwa rewizjami i szykanami. Znalazła się wśród artystów, którzy nie mogli występować w radio i w telewizji, a później także i w teatrze. W okresie stanu wojennego była internowana - w Jaworzu, Gołdapi i Darłówku.

W latach 1976-1981 ze względu na swoją działalność opozycyjną praktycznie nie występowała na scenie teatralnej. Nękana przez SB i zastraszana podjęła próbę samobójczą. Odratowana z potężnej dawki środków nasennych napisała później: „Ponad wszystko boję się bać". W 1982 roku, po powrocie z internowania, zagrała jako Hestia w Wyzwoleniu Wyspiańskiego i została przyjęta entuzjastycznie. Po spektaklu otrzymała od publiczności Teatru Polskiego niekończące się brawa. 

W przeciwieństwie do Danuty Szaflarskiej nigdy nie została wyróżniona żadnym państwowym odznaczeniem w rodzaju Krzyża Kawalerskiego czy Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. [niniejsze stwierdzenie mija się z prawdą - patrz dyskusja poniżej]

Halina Mikołajska zmarła 22 czerwca 1989 w Warszawie. W czerwcu 2012 w parku im. Rydza-Śmigłego w Warszawie koło budynku Senatu został odsłonięty pomnik aktorki. Jest prawdziwym chichotem historii, że odsłonięcia pomnika dokonali prezydent Bronisław Komorowski i Danuta Szaflarska. Przypomina się przy tej okazji pewien wiersz Zbigniewa Herberta ...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Moje chciejstwo aby Halina Mikołajska uosabiała postawę niezłomną będzie tylko chciejstwem. Umarła w 1989 r. na początku okresu transformacji, podczas którego wielu straciło swoją niewinność. Jak zachowałaby się aktorka po upływie 25 lat możemy tylko gdybać. Nie wiem w którym komitecie poparcia by się znalazła.

Jej kariera aktorska do 1976 r. przebiegała wzorcowo. Otrzymała szereg nagród i odznaczeń państwowych:

1951 - nagroda państwowa II stopnia (zespołowa) za rolę Anny w przedstawieniu Grzech Stefana Żeromskiego w reżyserii Bohdana Korzeniewskiego w Teatrze Polskim w Warszawie

1954 - Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

1955 - nagroda państwowa II stopnia (zespołowa) w sekcji teatru za rolę Ethel w przedstawieniu Juliusz i Ethel Leona Kruczkowskiego w reżyserii Aleksandra Bardiniego w Teatrze Polskim w Warszawie

1958 - nagroda Komitetu do spraw Polskiego Radia i Telewizji za rolę Warwary w audycji radiowej Biedni ludzie według Fiodora Dostojewskiego

1963- Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski

1967 - Odznaka 1000-lecia

1970 - Złoty Ekran za najlepsze role kobiece w widowiskach Teatru Telewizji - role Tetydy w spektaklu Andromacha Eurypidesa w reżyserii Jana Maciejowskiego, Róży w Cudzoziemce Marii Kuncewiczowej w reżyserii Jana Kulczyńskiego, rolę w Dużej sali Valde van Jakoba w reżyserii Aleksandra Bardiniego i Anastazji ze sztuki Stanisława Ignacego Witkiewicza W małym dworku w reżyserii Zygmunta Hübnera

1971 - nagroda Komitetu do spraw Polskiego Radia i Telewizji za rok 1970 za kreacje aktorskie w Teatrze Telewizji

Zresztą nigdy tego nie ukrywała, wprost przyznawała, że była cząstką "monopolu propagandy".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#359217

Rzeczywiście, nie sprawdziłem dokładnie (starałem się, ale jakoś nie mogłem nic szybko znaleźć w kwestii tych odznaczeń). Nauczka na przyszłość. W każdym razie dziękuję za ważne uzupełnienie.

Jest również prawdą, że wprost przyznawała, że była cząstką "monopolu propagandy". Ale chyba w sensie ogólniejszym, rzekłbym pokoleniowym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#359221

W sensie indywidualnym. Można mieć nieprzyjemne uczucie po narkozie. Długo żyła jako pupil ustroju, widywała i grała dla Bieruta, Cyrankiewicza, Sokorskiego. Wybudzenie z narkozy nie było dla niej bezbolesne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#359225

No dobrze, a co miała zrobić jeśli chciała grać w Teatrze. Oznajmić na wstępie, że nie zacznie grać dopóki Sokorski z Cyrankiewiczem nie opuszczą sali teatralnej.

Niestety, charakterów pokroju Herberta w światku artystyczno-literackim było wówczas jak na lekarstwo.

Prawdziwie niezłomne charaktery schroniły się wtedy w lesie, dopóki nie zostały wycięte w pień.

Ponad wszystko jednak, trudno czynić komuś zarzut, że zszedł z tego świata za wcześnie i w ten sprytny sposób uniknął rozmaitych pokus i dylematów, i teraz nie poddaje się pełnej moralnej weryfikacji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#359227

... pozdrawiam z "dziesiątką".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#359219

Cytujac Ksiedza Prof.dr.hab.Tadeusza Guza ,ze nie krytykuje sie osobe tylko jej poglady lub wypowiedzi powiem jedno obrzydliwosc.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#359226

contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#359243