Co robić gdy Lis atakuje?

Obrazek użytkownika Roman Kowalczyk
Kraj

Jeszcze nie ucichły głosy sprzeciwu po umieszczeniu na okładce tygodnika „Newsweek Polska” twarzy Antoniego Macierewicza w turbanie i podpisu „amok”, a redakcja gazety kierowanej przez Tomasza Lisa przygotowała kolejny wyskok. Tym razem Cezary Łazarewicz przypomniał o wypadku, jakim była śmierć mężczyzny popchniętego przez wrocławskiego posła PiS Dawida Jackiewicza. Dziennikarz „Newsweeka Polska” pisze o D. Jackiewiczu cierpko („dolnośląski baron PiS”, „członek elity władzy”), twierdzi, że „wątpliwości pozostały” i „że po 6 latach o sprawie znów jest głośno”. Cytuje domniemaną wypowiedź synka D. Jackiewicza: „Tato powiedział do mnie i do mamy, że tego faceta zmiksował”. Przekaz tekstu jest czytelny - poseł D. Jackiewicz to zbijaka, którego prokuratura ochroniła przed odpowiedzialnością.

Fakty niezbyt obchodzą pana redaktora (miał miejsce wypadek; D. Jackiewicz popchnął pijanego mężczyznę, który urągał jego żonie i szarpał dziecko; ten upadł, uderzył się nieszczęśliwie i w wyniku tego zmarł). Mało go też interesuje, że prokuratura rok badała sprawę i umorzyła ją uznając, że poseł działał w granicach obrony koniecznej. Nie przejmuje się rzymską zasadą „dura lex, sed lex”. Mnoży za to znaki zapytania i wątpliwości, odgrzewa sprawę, która jest zamknięta i wydarzyła się 6 lat temu.

Do ataku na szefa wrocławskiego PiS dołączył w piątek 27 kwietnia portal Onet.pl popularyzujący artykuł „Tato go zmiksował”. Pod - najłagodniej mówiąc - tendencyjnym tekstem, który uderza w posła D. Jackiewicza i jego partię umieszczono tam zdanie: „Dochodzimy do wniosku, że co prawda mamy w Polsce jedno prawo, ale dwie miary - jedną dla obywatela, drugą dla polityków”. Sugeruje ono, że D. Jackiewicz był rzekomo inaczej potraktowany przez prokuraturę niż zwykły obywatel.

Lecą w dół słupki poparcia PO, ludzie wychodzą na ulice, władza się niepokoi. W prorządowej prasie przeczytamy więc jeszcze niejeden gorliwy tekst dezawuujący działaczy Prawa i Sprawiedliwości, zohydzający ich, robiący z nich talibów, terrorystów, wariatów, głupków czy bandytów. Wdawanie się w polemiki z dziennikarzami „rzetelnymi inaczej” jak Tomasz Lis i jego ekipa nie ma sensu. Trzeba budować niezależne media, wydawać je, kupować, czytać, publikować, zapraszać, dyskutować, organizować spotkania i projekcje, docierać do ludzi, domagać się miejsca dla inicjatyw takich jak Telewizja Trwam oraz żądać pluralizmu w mediach publicznych. Na obelgi, zakłamanie i naciąganie faktów najlepszą odpowiedzią jest spokój, samoorganizacja i obywatelska aktywność. Coraz więcej Polaków już to wie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Na obelgi, zakłamanie i naciąganie faktów najlepszą odpowiedzią jest spokój, samoorganizacja i obywatelska aktywność.

A ja powtórzę jeszcze za prof. Jaroszyńskim, że inteligencja i cierpliwość to miecz i tarcza w walce ze złem.

Zachęcam do wysłuchania:

http://www.dlapolski.pl/04/26/cierpliwosci/

 

 

 

 

 

 

 

******************************************************

Jeszcze Polska nie zginęła /Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249492

 w morde parcha lisiowego pamietacie lisa i olejnik w stanie wojennym jak wystepowal w mundurze polskim jak prowadzil dziennik    sowiecki pacholek 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249500

Che! Bardzo przepraszam, ale Ci się chyba something pojebałoś.

W 1981 Lis miał 15 lat. Olejowa znacznie więcej. Ale wtedy ani młodzieży, ani kobiet do woja - nawet telewizyjnego - nie brali.

Pozdrawiam

PS. Na co mi, q...wa przyszło!!! Bronić "honoru" Lisa i Oleja muszę!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249606

W mundurach straszyli na ekranie m.in.-
Marek Barański
Grzegorz Woźniak
Andrzej Racławicki
Witold Stefanowicz
i Marek Tumanowicz
Lis był wtedy jeszcze młokosem, a Olejnik nigdy nie była prezenterką Dziennika TV ******************************************************
Jeszcze Polska nie zginęła /Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249625

No i co ja zrobię, że stary jestem i mam pamięć słonia :-)))
Parę innych osób też jeszcze pamiętam... :-)))
Pozdrawiam
PS. Nie wiem dlaczego "pisze mi się" na czerwono? Jeśli się ukaże "na czerwono", to będzie a propos :-)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249639

"Co robić gdy Lis atakuje?" - zaszczepić się, lisa zatłuc, żeby nie roznosił wścieklizny, i zakopać w dole z wapnem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249502

ten parch razem ze stokrotka opowiedzieli sie po czyjej sa stronie to pacholki sowieckie

a pamietacie jak bolek obalal rzad olszewskiego w 1992 roku i blagalne prosby do bolka  ...panie prezydencie ratuj nas....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249504

smiec ,kiedy przyjdzie po niego sprawiedliwosc

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#249552

Łazarewicz wysmarował paszkwil na zlecenie Wyborczej a właściwie samego Sawki.Sawce bowiem ,poseł Jackiewicz wytoczył proces.Śmiał to uczynić po kilku latach ustawicznego dręczenia .Proces się toczy ,sam Sawka pisać nie może ,więc kolega Łazarewicz były pracownik Wyborczej wypocił to co widać i przeczytać można.Lisisko natomiast będące na usługach Wyborczej paszkwil chętnie zamieścił.Zaraz jeszcze rozszczekała się donośnym głosem gwiazda na salonowym niebie Rudecka Kalinowska.I takim to sposobem nagonka na Jackiewicza trwa.Łazarewicza ktoś w komentarzach zapytał gdzie kończył dziennikarstwo.,zostało to uznane za nagonkę na redaktora który docieka prawdy. Sprawdziłam więc sama.Okazuje się ,że pan Łazarewicz, wszędzie tytułowany jest "redaktorem" "dziennikarzem" "publicystą" jednak w temacie wykształcenie jest informacja ,że ukończył Szkołę Morską w Darłowie.Zastanawiam się jakie trzeba mieć koneksje i układy żeby z takim wykształceniem pisać dla Przekroju,Wyborczej i w końcu dla Lisa.Jeszcze audycje radiowe.Fajnie .Ciekawe ile wyrwał za Jackiewicza.Wcześniej niszczył kłamstwami Nowaka.Polowania z nagonką to jego specjalność. Pasjami tropi objawy "antysemityzmu"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ania

#249601