SKANDAL z aferą POdsłuchową - NIE DA SIĘ ODCZYTAĆ DANYCH !

Obrazek użytkownika tequila
Kraj

  Część nagrań, należących do „kolekcji” autorów afery taśmowej zostało zniszczonych i wrzuconych do Wisły. Okazuje się, że nie ma szans na to by dowiedzieć się jaka była treść tych nagrań.
Prokuratorzy dysponują jedynie taśmami, przekazanymi przez dziennikarzy. Listę pozostałych, stworzono na podstawie zeznań kelnerów – Łukasza N. i Konrada L. Po wydobyciu pozostałej części nagrań, trafiły one do firmy która zajmuje się odzyskiwaniem danych komputerowych. Próby trwały kilka miesięcy, jednak – jak podają reporterzy RMF FM – nie udało się. Prokuratorzy twierdzą, że że śledczy próbowali również prosić o pomoc agentów ABW ale i oni nie dali rady odzyskać danych.
W ten oto sposób, chyba ostatecznie żegnamy się z szansą na poznanie legendarnych już nagrań, których waga miała tak przerazić jednego z kelnerów, że zniszczył on dysk i wrzucił go do rzeki./parezja.pl/

Prokuratura zrezygnowała z prób odczytania danych z dysków twardych wyrzuconych do Wisły przez kelnerów, podejrzanych w aferze taśmowej. Przyczyną były zbyt duże koszty ekspertyz - informuje RMF FM, które ocenia, że "prokuratura dała za wygraną"./onet/

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/afera-tasmowa-prokuratura-rezygnuje-z-badania-nosnikow-wylowionych-z-wisly/j2r49

Na marginesie chciałbym przypomnieć dwie niedawne dość głosne sprawy:

Szef Prokuratury Okręgowej w Katowicach nadzorujący śledztwo w sprawie Barbary Blidy utopił w wannie swój laptop. Do tego nieszczęśliwego wypadku doszło tuż przed odwołaniem go ze stanowiska.

We wrześniu 2008 r. warszawska prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo w sprawie uszkodzenia dwóch służbowych laptopów Ziobry oraz jego asystenta. Przyczyną tej decyzji także był "brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa". Śledczy po przeanalizowaniu materiału dowodowego nie mogli bowiem jednoznacznie stwierdzić czy uszkodzenie laptopów powstało w wyniku umyślnego działania ich użytkowników.Oczywiście nie dało się odzyskać danych. To tyle wstępu.

Po przejrzeniu zaledwie kilku stron w sieci stwierdzam, że w warunkach domowych NIEMOŻLIWE JEST ZNISZCZENIE NOŚNIKA NA DYSKU.

Nawet metoda "wiórkowania" czyli pocięcia dysku na male kawałeczki tego nie zapewni.

Ile danych może dziś znajdować się na jednym takim wiórku?
„Od 2005 r. bity są zapisywane na talerzach dysków twardych pionowo. Proces pionowego zapisu pozwala na zachowanie do 155 Gb (ok. 19 GB) na powierzchni jednego centymetra kwadratowego.” /Ekspert z magazynu CHIP, Andrzej Zdziałek/
Skoro 1 cm2 = 100 mm2 = 19 GB danych, to 30 mm2 = 5,7 GB danych na 1 wiórku! 5,7 GB pojemności to około 100 godzin nagrań. Zatem te wszystkie nagrania zmieszczą się na kilku cm2 nośnika ! 

Jedynie metoda rozpuszczania dysku w kwasach bądź zasadach lub użycie demagnetyzera(z  minimum 18 tysięcy Gaussów wewnątrz dysku) daje ostateczną pewność zniszczenia danych. Oczywiście dysk mozna wrzucić do pieca martenowskiego z surówką, do wulkanu lub wystrzelić w kosmos :D

https://www.niszczenie.pl/metody-niszczenia-danych 

Firma Kroll Ontrack jak co roku przedstawiła listę 10 najciekawszych przypadków utraty danych - co ważne, w większości przypadków udało się odzyskać wszystkie, większość, lub przynajmniej kluczowe dane.

Odzyskano 100% (10 GB) danych ze smartfona, który został przestrzelony - kolejny przykład pokazujący, że mechaniczne zniszczenie nie zabezpiecza przed odzyskaniem danych.
Serwer i dysk serwerowy, w których odnaleziono gniazdo pełne pająków, oraz 100% danych.
Serwery i ich kopie zapasowe - zalane w wyniku ataku huraganu Sandy. Odzyskano 100% danych, co pozwoliło działającej od prawie 60 lat firmie projektowej nie zaczynać znów od początku...
Odzyskano pojedynczy plik z dysku specjalnie rozbitego na drobne kawałki młotem - pozwoliło to na ustalenie który z pracowników próbował usunąć dane i zatrzeć za sobą ślady.
Odzyskano 100% danych z dysku, na który właściciel przypadkowo (po ciemku i po alkoholu) oddał mocz. :DDDD
Spędzenie całej deszczowej nocy na trawniku przez porzucony przez złodzieja laptop, nie przeszkodziło w odzyskaniu z niego wszystkich danych.
Przegrana w grze komputerowej spowodowała, że dziecko z całej siły uderzyło pięścią w klawiaturę, co wywołało utratę danych.
Odzyskano dane z laptopa zalanego alkoholem w trakcie świętowania końca roku akademickiego.
Odzyskano ponad 80% danych z laptopa, który zawierał rezultaty 18-miesięcznej pracy 150-osobowej ekipy filmowej - spadł on ze stołu podczas przypadkowego kopnięcia w stół w trakcie kopiowania materiału na dysk zewnętrzny.
Odzyskano większość danych z laptopa, na którym udokumentowana byla dwuletnia rowerowa wyprawa pewnego podróżnika, podczas której przejechał on prawie 40.000 km - dane odzyskano pomimo obecności skomplikowanych uszkodzeń, do jakich doszło na wielu powierzchniach nośnika (kolejne potwierdzenie, że rysy i mechaniczne uszkodzenia nie gwarantują skutecznego zniszczenia danych!)

https://www.niszczenie.pl/nowosci/odzyskanie-danych-z-fragmentow-dysku-i-w-innych-ciekawych-przypadkach-0

Teraz dochodzimy do najciekawszej części:

Odzyskano dane z katastrofy w World Trade Center

Z uwagi na smutną rocznicę ataków terorystów na World Trade Center, 11 września 2001 roku, zamieszczamy polskie tłumaczenia dwóch artykułów z grudnia 2001 roku, dotyczących odzyskania w niewiarygodnie krótkim czasie prawie 100% danych z dysków zniszczonych w trakcie zawalenia się bliźniaczych wież WTC. Tysiące ton ciężaru z zawalonych budynków, które sprasowały, połamały, pogniotły wszystko co znajdowało się w środku - w tym także komputery i znajdujące się w nich dyski twarde; wysoka temperatura pożarów, woda, którą je gaszono, oraz wszechobecny pył, który został wręcz wprasowany w powierzchnię talerzy dysków - nie przeszkodziły w odzyskaniu tych danych, które uznano za wartościowe - i to jeszcze w 2001 roku. Podajemy to ku przestrodze szczególnie tych osób, które uważają, że zniszczenie dysków "młotkiem i wiertarką" skutecznie uniemożliwia odzyskanie danych.

Nowa technika odzyskiwania danych może pomóc prześledzić podejrzane transakcje finansowe uczynione krótko przed atakami terrorystycznymi 11 września w USA.
Niewyjaśniony wzrost transakcji został zarejestrowany przed atakami, prowadząc do spekulacji, że ktoś mógł skorzystać z wcześniejszej wiedzy o planach terrorystów przez przenoszenie sum pieniędzy. Ponieważ jednak siedziby wielu kompanii finansowych, które przetwarzały transakcje były umiejscowione w nowojorskim World Trade Center, które zostało zniszczone w wybuchach, jak do tej pory zweryfikowanie tego podejrzenia było niemożliwe.

W tym miejscu pojawia się firma Convar Systeme Deutschland GmbH. Firma ta pomaga zrekonstruować dane z dysków twardych odnalezionych w ruinach bliźniaczych wież. Jakkolwiek inne firmy odzyskujące dane również mają swój wkład w tą pracę, firma ta twierdzi, że ma szczególną przewagę: technologię bazującą na laserowym skanowaniu, rozwiniętą około dwóch lat wcześniej.

Przy użyciu tej technologii „Możliwe jest odczytanie indywidualnych powierzchni talerzy, a następnie utworzenie dysku wirtualnego”, powiedział Peter Wagner, rzecznik prasowy firmy, będącej filią firmy Convar Europe Ltd, mającej swoją siedzibę w Wielkiej Brytanii. „Nasi konkurenci głównie pracują z głowicami (magnetycznymi), co jest bardzo żmudnym procesem, a dodatkowo także ryzykownym”.
Z powodu pyłu powstałego w wyniku eksplozji, które zniszczyły wieże, który został wtłoczony pod wysokim ciśnieniem w urządzenia, fizyczne dotykanie powierzchni dysków może je uszkodzić, powiedział.
„Laserowe skanowanie jest o wiele szybsze, ma wyższy współczynnik sukcesu i dodatkowo jest tańsze” – dodał. Firmy współpracujące z Convar płacą pomiędzy 20.000 a 30.000 USD za pracę nad dyskiem.

Powiedział też, że gdy Convar odkrywa szyfrowane klucze na dysku, co wskazuje na zapisy finansowe, zapisuje informacje i przekazuje je swoim amerykańskim klientom, którzy ze swojej strony współpracują z FBI.
Firma ukończyła działania nad 39 dyskami, dostarczono kolejnych 42 i kolejnych 20 jest spodziewanych na początku stycznia – powiedział Wagner.
Niemiecki zakład Convar, w mieście Primasens, niedaleko bazy lotniczej NATO, Ramstein, jest jedną z niewielu cywilnych centrów odzyskiwania danych, które są certyfikowane dla celów militarnych jako „strefa najwyższego bezpieczeństwa”, powiedziała firma./Artykuł archiwalny z dnia 20 grudnia 2001 r./

TRZY MIESIĄCE PO TRAGEDII !!!

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GjmXSaLX8Gc

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=2uGMmo1Fm3o

https://www.niszczenie.pl/nowosci/dyski-z-wtc-mechaniczne-zniszczenie-nie-przeszkodzilo-w-odzyskaniu-danych-czesc-1

Warto obejrzeć powyższe filmy na YT i przeczytać artykuł. Wtedy dopiero ocenimy w jakim opłakanym stanie były dyski, a jednak DAŁO SIE ODCZYTAC DANE ! 

99% danych odzyskano z dysku, który spadł z wysokości kilkudziesięciu tysięcy metrów

Specjalistom z zakresu odzyskiwania danych 5 lat zajęło odtworzenie danych z jednego z dysków rozbitego w lutym 2003 roku promu Columbia. Nośnik, który spadł z wysokości kilku tysięcy metrów był spalony, a talerze dysku porysowane. Dzięki zaawansowanej technologii udało się odzyskać ponad 99% danych z zapisanego w połowie dysku.

Rosnący poziom wiedzy i możliwości techniczne sprawiają, że tempo odzyskiwania danych jest z roku na rok jeszcze szybsze, prostsze i tańsze. Od 2001 roku (katastrofa World Trade Center) wiadomo, że możliwe jest odzyskiwanie danych nawet ze zmiażdżonych, połamanych, zabetonowanych, zapylonych, spalonych i zalanych wodą nośników. W 2004 roku potwierdzono możliwość odzyskiwania danych z dowolnie małych fragmentów nośników zawierających przynajmniej jeden pełny blok danych (wówczas granicą było 0,23 mm2 powierzchni dysku, dziś to ułamki mm2). W 2008 roku okazało się, że dane zapisane na dysku zniszczonym podczas wypadku promu Columbia można odzyskać - i to w ciągu zaledwie 2 dni.

https://www.niszczenie.pl/sites/default/files/styles/full/public/dysk_z_columbii.jpg?itok=VEBDC6ky

A na zakończenie co w połączeniu z niemocą fachowców brzmi jak kpina i kabaret:
Skuteczne odzyskiwanie danych nie jest domeną tylko zagranicznych laboratoriów. W styczniu 2013 roku szef Laboratorium Kryminalistycznego w Gdańsku potwierdził, że wielokrotne nadpisanie danych nie uniemożliwia odzyskania danych zapisanych na dysku. Nawet w takim przypadku pracujący tam specjaliści są w stanie odzyskać wszystkie dane, które zostały na nim umieszczone i to od początku jego użytkowania.

https://www.niszczenie.pl/nowosci/99-danych-odzyskano-z-dysku-ktory-spadl-z-wysokosci-kilkudziesieciu-tysiecy-metrow

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Dane z afery mają wyparować i oficjalnie WYPARUJĄ, a łże media zadbają o to, aby lemingi uwierzyły. Jednak pozostaje niezniszczalny ślad w sieci ... bo podobno wszystkie pliki z nagrań były gdzieś tu zgrane, tak słyszałam :)

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Ula

 

#1465068

a nawet 100 tysięcy to żadna kwota za odzyskanie danych z dysku (swoją drogą ile wzieli nasi "fachowcy" ?)

Obawa, że dane wyciekły by do wywiadu niemieckiego czy USA to chyba żart, oni wiedzą lepiej i prędzej. Zresztą wycieki od nich są większe i przyprawiają o "bul" głowy naszych "polityków"

Pozostaje jedynie konkluzja, że "góra" zadecydowała, ze NIE DA SIĘ TEGO ZROBIĆ i należy ukręcić wszelkie spekulacje przed wyborami.

Mam jedynie nadzieję, że dysk istnieje i nie został fizycznie zlikwidowany.

Może kiedyś będzie warto oddać go niemieckim fachowcom.  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1465113

Najpierw sprzedawano nam synonim "taśmy" - teraz "twardy dysk". Prestidigitator skupia naszą uwagą na tak nazwanym przedmiocie. Nie wiem konkretnie, jakiego urządzenia podsłuchowego używano, ile kopii zapisu powstawało ! Twardy dysk, jego spektakularne "wydobywanie z Wisły", budza moją nieufność. To niezły hak ! Może mamy, a może nie mamy (inne kopie)?!

Fachowiec od razu wpadnie na to, że jest to kit i mrugnięcie okiem. Duże mrugnięcie ! Aby uprawdopodobnić, że dysk jest prawdziwy, jakieś dane powinny dać się odczytać. Jestem "panem od komputerów" , nie mam wielkiego laboratorium, zalane dyski kilka razy odzyskiwałem.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0


#1465138

Przed wyborami, nie ma takiej możliwości, do puki towarzysze sędziowie i prokuratorzy stoją na straży komunistów, włos z głowy im nie spadnie.

Będzie tak jak z trotylem znalezionym na wraku samolotu w Smoleńsku, a zrobili że to salceson i inne wysoko kaloryczne cząsteczki, ale nie trotyl.

Do puki nie będzie wymiany w sądownictwie i prokuraturach, ludzi umoczonych w system ubecki, na nic nasze trudy, nic się nie zmieni, i wszystko zostanie PO staremu, czyli kicha.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1465144

mają nastąpić te zmiany w prokuraturach i sądownictwie skoro młody narybek w tych instytucjach jest napewno już wtajemniczony w tryby decydenckie i nakazowe.Oni też napewno aby współpracowac zostali uzależnieni od różnego rodzaju kombinacji zapewniających ciągłośc tzw dynastii.W wypadku zajęcia przeciwnego stanowiska wyskakuja kwity i po zabawie.Co nastepnie prowadzi do totalnego ubustwa,a taka przyszłośc jest nie do przyjęcia.Nie twierdzę że tak jest ale zdrowy rozsądek podpowiada że takie rozwiazanie jest bardzo proste w zapewnieniu ciągłości egzystencji systemu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1465166

trudniej jest znależć ten dysk w Wiśle niż go odczytać,  no chyba że szukający zdążył go złapać w momencie kiedy był wrzucany.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

hobo

#1465161

Jako człowiek w podeszłym wieku i "technokrata" z dyplomem politechniki - proszę, wręcz błagam: PISZCIE PO POLSKU. Błędy ortograficzne - pal sześć interpunkcję, choć i ta nie jest bez znaczenia - to pierdzenie w doborowym towarzystwie, w jakim mam niewątpliwą przyjemność TU bywać.

Pozdrawiam wszystkich Niepoprawnych.

P.s.: z treścią wpisu zgadzam się w 100%.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

Joseph1964

#1465280