Żyjemy w kobietocentryzmie, a nie w patriarchacie

Obrazek użytkownika wilre
Idee

Feminizm, rewolucja seksualna, zniszczenie tradycyjnej rodziny i małżeństwa

Od rewolucji seksualnej minęło już więcej niż pół wieku. W tym czasie społeczeństwo przeszło sporą transformację , a przodują w tym kraje mocno sfeminizowane, gdzie nastąpił upadek obyczajów (co próbuje się nazywać “wyzwoleniem z jarzma patriarchatu”). Błędem było to, że biernie się temu przyglądaliśmy, przez co owoce (zgniłe jabłka) będziemy zbierać (i zbieramy) wszyscy. Błędem było uwierzenie, że przejście z jednej skrajności w drugą skrajność może przynieść bogate plony, a póki co przyniosło podziały, niż demograficzny i rozbicie rodziny.

Wg danych GUS z 2014 roku w Polsce żyło 1,1 mln rodzin, w których głową były samotne matki. Jest to 11 razy więcej niż samotnych mężczyzn wychowujących dzieci (analiza Eurostatu). Dla porównania w Stanach Zjednoczonych w 2017 roku 35% dzieci wychowało się w domach z tylko jednym rodzicem, z czego 25% procent w domach tylko z matką, z samym ojcem tylko 8%.

18 milionów dzieci wychowywanych bez ojca.

18 MILIONÓW.

(  )

po rewolucji seksualnej i odkąd feminizm wgryzł się w kulturę liczba samotnych matek podwoiła się, co jest pesymistyczne. Co z kolei jest optymistyczne powoli zwiększają się też liczby w których ojciec sprawuje wyłączną opiekę nad dzieckiem – tutaj nawet czterokrotnie wyższe liczby, ale nadal to mało.

Statystyki GUS z 2017 roku: prawie 194 000 ślubów i prawie 63 000 rozwodów. W tym, wśród małżeństw gdzie były dzieci, w przypadku 15 697 rozwodów prawo do wyłącznej opieki dostały kobiety, mężczyźni w “imponującej” liczbie przypadków 1445, a prawo do wspólnej opieki zostało uznane w 20 454 przypadkach (co w praktyce i tak oznacza władzę rodzicielską i opiekę u matki).

Widzimy zależność? Na szczęście tendencja do przyznawania wyłącznej opieki nad dzieckiem kobietom zmienia się, widać na przestrzeni lat poprawę na korzyść mężczyzn. A przecież wszystkim nam zależy na PRAWDZIWYM równouprawnieniu, czyż nie? Nie chcę tutaj wprowadzać dyskusji kto jest lepszym rodzicem, matka czy ojciec, najlepiej jest mieć oboje rodziców, mądrych i świadomych, kropka.

(  )

W kobietocentrycznym systemie, w którym żyjemy to kobiece potrzeby, uczucia, ich lęki i nieufność są zabezpieczane. To kobiety dostają fory. To kobiety częściej “prowadzi się za rączkę”, to kobiety częściej się wybiela i usprawiedliwia. To kobiety są mniej narażone na ataki, niż mężczyźni. To stereotypy o mężczyznach są bardziej szkodliwe, niesprawiedliwe i niesłuszne. To presja na męskość dotyka mężczyzn bardziej, niż kobiet presja na kobiecość (której coraz mniej). To mężczyźni są oczerniani gdy są słabi, narzekającymi i ofiarami, a kobiety rozwijając te cechy, czy będąc takimi zyskują uwagę, empatię, wsparcie i nierzadko rozwiązanie ich problemów. To kobiece problemy są wyolbrzymiane, by się nimi interesować, a męskie spłycane, negowane, lekceważone, by nic z nimi nie robić. Kobiety dawno temu stały się równe mężczyznom, a teraz jedynie walczą o coś ponad to, niestety kosztem mężczyzn.

To właśnie uprzywilejowanie kobiet, ich coraz częstszy protekcjonalizm i ich dominacja nad mężczyznami stworzyły dzisiejszego mężczyznę i jego “kryzys”, ale społeczeństwo z trudem przyznaje racje co do tego nadal sądząc, że mężczyźni albo są sami sobie winnymi, albo problemu w ogóle nie ma. Dzięki wyidealizowanej wobec kobiet postawie mężczyzn same kobiety coraz mniej mężczyzn szanują, są mniej zdolne do miłości wobec nich i żądają od mężczyzn coraz więcej. Jeśli będziemy szli nadal w tę stronę, dając palec, dając całą rękę – będzie tylko gorzej na polu płci, ponieważ hipergamiczne kobiety nie tolerują mężczyzn niższego statusu, niż własny, a to jest efekt tego, że to kobiety postawiło się na piedestale.

Wyłączne obwinianie mężczyzn o wszystko co negatywne musi się skończyć, ponieważ szkodzi całej cywilizacji, nie tylko mężczyznom.

(  )

Każdy wymóg mężczyzny od kobiety jest dziś krytykowany: by dobrze zarabiała, by nie miała dziecka, by była dziewicą. Z kolei kobiety mają checklisty wymogów wobec mężczyzn, które są spore i akceptowalne, bo “facet ma być facet i…” i tu lista wymagań. Często te wymagania są nie tylko nierealne, materialistyczne, ale i ze sobą sprzeczne. Jednak kobiety dzięki uprzywilejowaniu i uznawaniu je za lepszą płeć na pewno tych wymogów nie zmniejszą.

Od kobiet nie wymaga się już, by rodziły, by gotowały, by były wsparciem mężczyzny (bo co to za wspieranie silniejszego i zaradniejszego od niej? jej wysiłek w wsparciu jest niewielki lub żaden). Nie wymaga się, by kobiety były wykształcone, pasjonujące, czy zarabiały nie wiadomo ile. Dzięki feminizmowi jest coraz większa tolerancja także na niedbalstwo, otyłość czy rozwiązłość kobiet.

Praktycznie wszystko co było wymagane od kobiet niegdyś przestało mieć znaczenie.

Za to od mężczyzn zaczęło wymagać się tylko więcej.

 

CAŁOŚĆ:

https://wolnemedia.net/zyjemy-w-kobietocentrycznym-systemie-a-nie-w-patriarchacie/

https://wolnemedia.net/coraz-wieksza-ilosc-samotnych-matek-w-polsce/

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)