Migalskiemu odbiło że Kaczyński podporządkuje się Putinowi

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

Marek Migalski „ Wydarzenia popchną Polskę ku Rosji”....”Dynamika wydarzeń może sprawić, że Warszawa zbliży się do Kremla. „...”Jarosław Kaczyński nie jest Putinem. Ale jego polityka może wepchnąć Polskę w objęcia Rosji „...”Nie, Jarosław Kaczyński to nie Władimir Putin. Nie zabija swoich politycznych przeciwników, nie grozi sąsiadom wojną, nie wywodzi się ze służb specjalnych. Ale czyż nie jest prawdą, że wizja państwa (nie praktyka) rosyjskiego prezydenta jest bliższa sercu prezesa PiS niż wizja np. byłego premiera Belgii, lidera liberałów w Parlamencie Europejskim Guya Verhofstadta? „...”eśli przypatrzymy się bliżej (i bez zbędnych złośliwości) temu, jak Kaczyński chciałby zaprojektować swój kraj, to rysowanie pewnych podobieństw z rosyjskim satrapą nie jest zupełnie pozbawione sensu. Budowanie silnej wspólnoty narodowej, walka o utrwalenie dumy z historii (z równoczesnym negowaniem jej ciemnych stron), wykorzystywanie religii do celów politycznych, niechęć do zachodnich „ideologicznych nowinek", zamiłowanie do używania do celów politycznych służb specjalnych, wola podporządkowania mediów oraz brak zrozumienia dla inaczej myślących, posługiwanie się w retoryce pojęciem zdrady narodowej na etykietowanie swych oponentów – wszystko to łączy prezesa PiS i lokatora Kremla. „...”Także i to, że obaj politycy za nic mają zasadę „checks and balances" charakterystyczną dla liberalnych demokracji, i z uporem niszczą wszelkie instytucje, które kontrolują władztwo polityczne rządzących, tak by wola i sprawstwo ośrodka decyzyjnego nie były w żaden sposób ograniczane. „...”Nikt nikogo nie wsadza do więzienia, przeciwnicy rządu nie są mordowani w okolicach Belwederu, a sam Kaczyński nie ma zapewne planów odebrania Czechom Zaolzia. Ale jego paradygmat ideowy bliższy jest właśnie Putinowi niż wspomnianemu na początku Verhofstadtowi. Bliższy, co nie znaczy tożsamy, warto o tym pamiętać. „...”Gdyby Unia Europejska miała rozszczepiać się według tego wzorca (skrajny permisywizm versus skrajny rygoryzm), to wówczas PiS nie pozostawało by nic innego, jak opowiedzieć się po stronie tego drugiego. Bo to jego bajka, jego narracja, jego paradygmat ideowy.

Jeśli procesy polityczne miałyby iść właśnie w tym kierunku, ostrej polaryzacji ideowej i „zderzenia myślowych cywilizacji", oznaczałoby to, że Polska pod rządami obecnej ekipy musiałby stanąć po stronie najsilniejszego z rygorystycznych (konserwatywnych?) graczy, czyli po stronie Moskwy.

Na szczęście dla nas Europa to nie tylko były belgijski premier czy też lewicowi działacze w stylu Gabi Zimmer. To także umiarkowana prawica i umiarkowana lewica. W tej pierwszej może znaleźć się PiS.”...”Wygrana przez Beatę Szydło debata w Parlamencie Europejskim przesłoniła jeden przykry fakt – Polski bronili prawie wyłącznie najbardziej skrajni, nacjonalistyczni, a czasami wprost faszyzujący eurodeputowani (którym notabene polska premier ochoczo klaskała, chyba nie zdając sobie sprawy, kim są ci uroczy panowie stający po jej stronie). Co zresztą ciekawe, prawie wszyscy z nich są nie tylko antyunijni, ale także skrajnie... prokremlowscy.

To powinno nas zastanowić – jeśli w Unii największych przyjaciół rząd PiS znajduje wśród prorosyjskich sił, a jego najbliższym sojusznikiem w Europie jest niebojący się romansować z Moskwą Victor Orbán, to chyba dotykamy czegoś ważnego. A mianowicie tego, że dynamika procesów politycznych może pchnąć nasz kraj do bliższego sojuszu z Putinem! Powtórzę – nie zamiar Kaczyńskiego, nie obmyślony wcześniej plan, ale właśnie dynamika procesu politycznego.”...”Jeśli bowiem krytyka ze strony Brukseli będzie się nasilać, jeśli w Europie pogłębiać się będzie izolacja Polski, jeśli rozszerzać swoje wpływy będzie tam lewicowy permisywizm, to może dojść do naturalnego zbliżenia Warszawy i Moskwy. „...”Brzmi to jak political fiction, zwłaszcza w kontekście dotychczasowej retoryki Kaczyńskiego oraz poglądów wielu z jego wyborców (także w kontekście skrajnie antyrosyjskiego „exposé" ministra Waszczykowskiego z zeszłego tygodnia).

Ale po pierwsze, prezes PiS nieraz już zmieniał swoją retorykę i dostosowywał ją do aktualnie niezbędnych potrzeb, a po drugie, jego wyborcy (oraz politycy jego partii) są już tak przez niego wyćwiczeni w podążaniu za nim, że nie byłoby wielkich problemów w wytłumaczeniu im, że sojusz z Rosją jest tym, czego Polska potrzebuje, by wstać z kolan. Tak więc konieczność zmiany poglądów i taktyki nie byłaby tym, co zniechęciłoby prezesa PiS oraz jego elektorat do takiej zmiany stosunku do Moskwy.”...”Zresztą tylko Kaczyński właśnie byłby tym, który mógłby przestawić wektory polskiej polityki zagranicznej z Zachodu na Wschód. Nikt inny. Każdy, kto próbowałby czegoś takiego, byłby od razu okrzyknięty przez samego prezesa oraz jego medialnych pałkarzy zdrajcą narodu – wszak nawet zmiana polityki z „jagiellońskiej" na „piastowską" była opisywana przez PiS w tych właśnie kategoriach.

Czy zatem takie przestawienie wektorów jest możliwe? Czy Kaczyński może zaprowadzić nas na Wschód? Dzisiaj jest to mało prawdopodobne, ale – jak pisałem na początku – jego paradygmat ideowy bliższy jest Putinowskiemu niźli temu, który stanowi dziś o europejskim mainstreamie (w przyszłości, wraz z radosnym pochodem postępu w UE, ten dystans może się jeszcze bardziej pogłębiać). Musi zastanawiać także łatwość, z jaką Orlen, pod nowym już kierownictwem, podpisał nowy kontrakt z Rosjanami (nie wyobrażam sobie, by prezes Jasiński nie uzyskał na to zgody z Nowogrodzkiej). Zwraca też uwagę to, jak media rosyjskie (kontrolowane przecież przez Kreml) życzliwie opisują nowy polski rząd. Po dojściu do władzy PiS stosunki na linii Warszawa–Moskwa wcale się nie pogorszyły. Ma się nawet wrażenie, że nieco się ociepliły. Jakby obie strony dawały sobie czas i szansę na zbudowanie relacji zupełnie innych niż wszyscy się spodziewali.”...”Nie, prezes PiS nie jest Putinem. Ale jego myślenie o państwie, o narodzie, o Europie, o nowoczesności w jej obecnej postaci, o religii i tradycji oraz o naturze stosunków międzynarodowych jest iście putinowskie. To może, choć nie musi, spowodować zbliżenie obu tych polityków i obu krajów. „...”Nie oznacza to, że taki jest plan w głowie Kaczyńskiego, ale wydaje się, że nie wyklucza on takiego zwrotu w polityce zagranicznej Rzeczypospolitej. Choćby z tego powodu, że tylko on mógłby czegoś takiego dokonać. Nie narodowcy, nie Korwin-Mikke i nie Kukiz (a już na pewno nie PO czy Nowoczesna).W Europie najbardziej prorosyjskimi siłami są partie prawicowe i to one dążą do zbliżenia z Kremlem. Dlaczego w Polsce miałoby być inaczej?”...(źródło )

Lech Kaczyński „Jaka to koncepcja? Federacyjna?”.....”większość z tych krajów znajduje się na terenie dawnej Rzeczypospolitej.”.....”To Rosjanie się tego boją.Przez swoich przyjaciół w Unii Europejskiej pytali mnie, czy przypadkiem nie chcę odbudowywać takiego wielonarodowego tworu.” ….( http://naszeblogi.pl/38067-wywiad-lecha-kaczynskiego-o-odbudowie-i-rzeczpospolitej )

Kto stoi za Ryszardem Petru? Verhofstad promował lidera Nowoczesnej w czasie, gdy większość Polaków nie wiedziała, kim jest Petru”...”Grube ryby z Brukseli mają w Polsce własnych żołnierzy. Guy Verhofstadt, najbardziej agresywny wobec Polski unijny polityk, już w lipcu agitował na rzecz Nowoczesnej i osobiście wspierał Ryszarda Petru. Czyżby „niezależna” opozycja była dziełem unijnych graczy? – pyta Marzena Nykiel w artykule „Kto stoi za Ryszardem Petru” na łamach nowego numeru „ABC”. „...”Skandaliczne pohukiwania Martina Schulza zostały szybko spacyfikowane, dlatego z unijnych szeregów wysunięto kolejnego poważnego gracza. Były premier Belgii Guy Verhofstadt ruszył z misją specjalną. Wypisywał na Twitterze o putinizmie nad Wisłą, szarżował aroganckimi wobec Polski wypowiedziami podczas debaty w PE, wygrażał pięścią, gdy premier Beata Szydło nie pozwoliła mu zapędzić się w kozi róg. Ostatecznie zabiegał o podjęcie rezolucji w sprawie Polski. Kim jest ten bezstronny polityk, i dlaczego tak dalece troszczy się o polską demokrację? – na to pytanie odpowiadać mogą poniekąd zaskakująco bliskie relacje Belga z polskim politykiem – Ryszardem Petru.

Okazuje się, że doskonałe stosunki, jakie Verhofstadt utrzymuje z Ryszardem Petru oraz z ludźmi Platformy czy KOD-u, nie są przypadkowe. Verhofstad promował lidera Nowoczesnej już w czasie, gdy większość Polaków nie wiedziała, kim jest Petru. W lipcu 2015 r. wypowiadał się o nim z wielką życzliwością, twierdząc że Nowoczesna odniesie sukces w najbliższych wyborach.Byłem zaintrygowany, kiedy po raz pierwszy usłyszałem od Ryszarda o planie zbudowania nowej, centrowej reformatorskiej siły politycznej w Polsce. (…) Sądzę, że wasze dążenia są absolutnie kluczowe. Są niezbędne dla przyszłości Polski, jak również Unii Europejskiej. Polska potrzebuje politycznej siły z odwagą do podjęcia bardzo potrzebnych reform, do wzmocnienia praworządności, unowocześnienia sądownictwa…— przekonywał Verhofstadt, twierdząc, że Polsce brakuje nowoczesnej siły politycznej, ponieważ Platforma stała się niewydolna – czytamy na łamach „ABC”. Pozostaje jeszcze pytanie, kto stoi za Verhofstadtem. Polityk, który tak zapalczywie atakuje Polskę i płonie niechęcią do nowego rządu Polski, utrzymuje bliskie stosunki ze światem biznesu. Jest członkiem rady nadzorczej firmy EXMAR, zajmującej się transportem morskim i energetyką, która podpisała poważną umowę z Gazpromem. To niejedyna aktywność biznesowa byłego premiera Belgii”...(źródło )

„Die Welt: Ten dyktator jest wzorem dla Kaczyńskiego”...”Bohater wojenny, dyktator i wzór Jarosława Kaczyńskiego, silnego lidera konserwatywnej partii narodowej w Polsce. Jak donosi niemiecki dziennik „Die Welt" model rządów prezesa PIS łudząco przypomina system władzy, jaki obrał sobie generał Józef Piłsudski. „...”„Przed kilkoma laty Jarosław Kaczyński spytany o polityczny wzór do naśladowania odpowiadał: Józef Piłsudski. Teraz, w kontekście ostatnich wydarzeń, jakie mają miejsce w Polsce odpowiedź ta budzi zupełnie inne konotacje” - czytamy w dzienniku. „...”Zdaniem niemieckiego dziennikarza i autora artykułu, Bertholda Seewalda Kaczyński obrał podobny model władzy, co popularny bohater wojenny. „...”„Jego „wielkie prace legislacyjne", działania, retoryka spowodowały, że PIS wraz z wygranymi w wyborami parlamentarnymi zmienił krajobraz polskiej polityki” - czytamy w artykule „...”Po wybuchu I wojny światowej Piłsudski był jednym z tych, którzy jako głównego przeciwnika Polski widzieli Rosję. Głośno mówił o demokracji. W 1926 przeprowadził zamach stanu. W oparciu o swój prestiż ustanowił system, który nazwano „dyktaturą moralną". Piłsudski tak, jak dziś Kaczyński chciał obsadzić swoimi wiernymi współpracownikami kluczowe stanowiska władzy.  „..” „Nawet polityka zagraniczna Piłsudskiego przypomina tą, którą uprawia lider Prawa i Sprawiedliwości” - czytamy w artykule. „...”Pierwszy Marszałek opracował na początku lat 30 pomysł „Międzymorza". Zakładał on utworzenie federacji państw Europy Środkowej i Wschodniej. docelowo miał do niego należeć obszar między morzami Adriatyckim, Bałtyckim, a Czarnym. (Polska, Lutwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Ukraina, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Jugosławia). Zdaniem Piłsudskiego Międzymorze miało pozwolić uniknąć tym państwom dominacji ze strony Niemiec czy też Rosji. To zdaniem niemieckiego dziennikarza łudząco przypomina projekt federacji Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego, jako przeciwwagę dla Rosji, jaką promuje Kaczyński.  „...”Według Bertholda Seewalda tylko w jednym punkcie lider PIS różni się od Piłsudskiego. Chodzi o religię. Dla marszałka była raczej obojętna. Dla Jarosława Kaczyńskiego jest z kolei kluczem do władzy.  „...(więcej )

Rosyjska stacja telewizyjna NTV, odnosząc się do manifestacji na Ukrainie, podała, że za protestami na Ukrainie stoją Stany Zjednoczone, a Polska i Litwa dbają o ich interesy geopolityczne. „....”"Polska chce wrócić do tego, co było czterysta lat temu, kiedy istniała Rzeczpospolita,a Ukraina była polską kolonią" - powiedział przytoczony przez stację telewizyjną NTV rosyjski politolog Siergiej Markow.Zdaniem S. Markowa porozumienie Ukrainy i Unii Europejskiej jest korzystne przede wszystkim dla Polski. "Właśnie Polacy są głównymi animatorami umowy. Polskie elity marzą o tym, by Polska wewnątrz Unii Europejskiej znalazła się na jednej płaszczyźnie z Francją i Niemcami. Polacy chcą ustanowić kontrolę nad terytorium Ukrainy, zdobyć kontrolę nad ukraińską gospodarką" - powiedział politolog. „.....”Dlaczego jednak ukraiński protest oficjalnie popierają i nieoficjalnie sponsorują Stany Zjednoczone? Dlaczego swoich delegatów na Majdan wysyłają najbliżsi sojusznicy USA w Europie - Litwa i Polska?" - pytali dziennikarze w reportażu NTV. „.....”"Istnieje poważne podejrzenie, że wielu na Zachodzie postępuje zgodnie z zaleceniem Zbigniewa Brzezińskiego, który wciąż żyje i niezmiennie powtarza, że najważniejsze jest oderwanie Ukrainy od Rosji, bo dzięki temu nastąpi krach Rosji" - przytoczyła komentarz rosyjskiego politologa Siergieja Michjejewa stacja NTV.” ..(więcej )

Die Welt: Ten dyktator jest wzorem dla Kaczyńskiego”...”Bohater wojenny, dyktator i wzór Jarosława Kaczyńskiego, silnego lidera konserwatywnej partii narodowej w Polsce. Jak donosi niemiecki dziennik „Die Welt" model rządów prezesa PIS łudząco przypomina system władzy, jaki obrał sobie generał Józef Piłsudski.”..”„Nawet polityka zagraniczna Piłsudskiego przypomina tą, którą uprawia lider Prawa i Sprawiedliwości” - czytamy w artykule. „...”Pierwszy Marszałek opracował na początku lat 30 pomysł „Międzymorza". Zakładał on utworzenie federacji państw Europy Środkowej i Wschodniej. docelowo miał do niego należeć obszar między morzami Adriatyckim, Bałtyckim, a Czarnym. (Polska, Lutwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Ukraina, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Jugosławia). Zdaniem Piłsudskiego Międzymorze miało pozwolić uniknąć tym państwom dominacji ze strony Niemiec czy też Rosji. To zdaniem niemieckiego dziennikarza łudząco przypomina projekt federacji Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego, jako przeciwwagę dla Rosji, jaką promuje Kaczyński.  „...”Według Bertholda Seewalda tylko w jednym punkcie lider PIS różni się od Piłsudskiego. Chodzi o religię. Dla marszałka była raczej obojętna. Dla Jarosława Kaczyńskiego jest z kolei kluczem do władzy. „...(więcej )

Darek Matecki „Prezydent Duda do Chorwatów: „Wywodzimy się z tej samej rodziny! Polaków i Chorwatów wzajemnie przyciąga swoiste pokrewieństwo duszy”...” Jestem niezmiernie szczęśliwy, że mogę być gospodarzem tego spotkania. Jestem niezmiernie szczęśliwy, że mogę gościć tu, w Warszawie, w Pałacu Prezydenckim Parę Prezydencką Republiki Chorwacji, Panią Prezydent Kolindę Grabar-Kitarović wraz z Małżonkiem”...”Bo jeśli sięgniemy do historii, jeżeli sięgniemy do legend to możemy w tych dawnych, dawnych odczytać, że na terenach, z których ja pochodzę, dzisiejszej Małopolski, mieszkali Chorwaci. Niektórzy dziejopisowie twierdzą, że Chorwaci, a przynajmniej część z nich, opuściła kiedyś tereny dzisiejszej Polski i przeniosła się na tereny dzisiejszej Chorwacji na zaproszenie cesarza bizantyjskiego, aby bronić granic Bizancjum. Inni twierdzą, że Chorwaci z czasem nazwali się Polanami, Wiślanami. Krótko mówiąc, jeżeli spojrzymy na to, to wszyscy wywodzimy się z tej samej rodziny. Jeśli doda się do tego, że jak twierdzą historycy chrześcijaństwa, pierwszy polski biskup, Jordan, urodził się w Zadarze, a polska ukochana królowa święta Jadwiga, odnowicielka Uniwersytetu Jagiellońskiego, miała drugie imię Draga, to chyba już nikt nie ma wątpliwości, jak bardzo głębokie i stare są te związki. Jest więc tak, że Polaków i Chorwatów wzajemnie przyciąga swoiste pokrewieństwo duszy.”...”Zresztą Pani Prezydent miała dzisiaj możliwość wysłuchania tego, jak przedstawiciel polskiego biznesu wychwalał warunki prowadzenia działalności w Chorwacji. Biznesu, który właśnie w tym formacie współpracy ABC ma charakter strategiczny, albowiem chodzi o biznes portowy. A właśnie transport i tworzenie szlaków handlowych i infrastruktury dla działalności biznesowej w przestrzeni północ-południe, między Morzem Bałtyckim a Adriatykiem i Morzem Czarnym, jest podstawowym celem wspomnianego formatu ABC.”...(źródło )

Profesor Chodakiewicz „Chaos w Davos „....”Znajomy Szwed, nie lewak, wolnościowiec, konserwatysta, właśnie wrócił z Davos, ze szczytu tolerancjonistycznych „władców świata,” załamał ręce, zresztą bez zdziwienia żadnego. Co za idioci, przecież to, co oni wymyślają, to kompletny debilizm, napisał w prywatnej korespondencji. I gospodarka, i migracje z Trzeciego Świata, i wrogość wobec wszystkich, którzy się z tym nie godzą. Znajomy jest zamożnym bywalcem konferencji międzynarodowych – od filantropii do przedsiębiorczości. O obecnej napisał: „to jest bezwzględnie najgorsza ze wszystkich na jakich kiedykolwiek w życiu byłem... Wygląda to jak spęd komunistycznej generalicji Paktu Warszawskiego ca. 1986 roku”.'...”Wewnątrz atmosfera oblężonej twierdzy. „Głównie zgryzota z powodu nowych sił politycznych, które są poza kontrolą zgromadzonych”. W związku z tym zabawa jak w komunistycznej psychuszce. „Wyimaginowani wrogowie polityczni, których naturalnie nie było na konferencji, tacy jak Trump, Le Pen, Kaczyński i Putin byli potępiani jako szaleńcy czy chorzy psychicznie – jak w podręczniku KGB-isty Jurija Andropowa” – dopisał znajomy. Jest charakterystyczne, że powszechne podejście do osób wyklętych przez tolerancjonistów jest nieracjonalne. Wystarczy podpaść tolerancjonistom, aby znaleźć się na liście osób, których poglądy nie podlegają racjonalnej analizie, a po prostu natychmiast poddane są obróbce mowy nienawiści. Co więcej, nie rozróżnia się między rozmaitymi postawami (no, bo gdzie Putin, a gdzie Kaczyński?) „...”Delegaci przerażeni są „niespodziewaną” niestabilnością geopolityczną: w Azji południowo-wschodniej, na Bliskim Wschodzie i w Europie środkowo-wschodniej. Narzekali, że hołubiony przez nich chiński dyktator Xi Jinping tyle wydaje na wojsko i policję, że zwolnił się wzrost gospodarczy. „...”ładcy świata – w obronie swych apanaży – myślą, że najlepiej pospekulować stopami procentowymi i dodrukować pieniędzy, stąd umizgi do amerykańskiego Federal Reserve (banku federalnego). Gadano (szczególnie Christine Lagarde) o konieczności zlikwidowania gotówki. Lud ma trzymać pieniądze w banku, aby Unia Europejska mogła w razie czego skonfiskować gotówkę jak w Grecji oraz aby mieć zasoby na kolejne bail out – wyciąganie z szamba chwiejących się gospodarek Francji, Włoch czy Hiszpanii. „..”W kuluarach martwiono się o reakcję ludu europejskiego na migrantów z Trzeciego Świata, chociaż nie kwestionowano słuszności dalszego ich ściągania. W tolerancjonistycznej dyktaturze przyjemności nie chce się nikomu mieć dzieci. Bowiem dzieci to obciążenie dla luzactwa i bariera dla „róbta co chceta”. W związku z tym w Unii Europejskiej katastrofa demograficzna. I brak rąk do pracy. Trzeba ciemnych, którymi można manipulować i którzy za każdą robotę się wezmą. A jak ciemni się samooświecą, tak jak to zrobił tubylczy lud, to należy ich zastąpić następnymi ciemnymi z Trzeciego Świata. To jest niezbędne, aby funkcjonował tolerancjonistyczny system socjalliberalny i dobrze mieli się władcy świata. Stąd zresztą ideologia tolerancjonizmu. Trzeba nowych niewolników, a więc trzeba być rzekomo otwartym na inne kultury. „Otwartość” tworzy milszą atmosferę dla niewolnych przybyszy. „...”Tutaj refleksja o Polsce, którą wysnuł Steve Sailer w konserwatywnym Taki’s Magazine. Polskę się nienawidzi w Brukseli (i na salonach tolerancjonistycznych Nowego Jorku i Hollywood), bowiem Polska jest homogeniczna kulturowo i narodowo. A naród daje sobie radę najlepiej, gdy ludzie są sobie podobni i współgrający. Stąd w Polsce nie trzeba dywersyfikacji („diversity”) a solidarności. Ponieważ Polacy w ostatnich wyborach postawili na solidarność, tolerancjoniści chcą z powrotem dywersyfikację. Sailer ma rację, a ja dodaję: w Europie nie było chyba bardziej różnorodnego etnicznie państwa niż nasza I Rzeczpospolita. Kultura obowiązująca była polska, łacińska, chrześcijańska. To było spoiwo, które trzymało polskość nie tylko u szczytu potęgi państwa, ale nawet po jego upadku. I postępowcy wytykali nam, że Polska upadła, bowiem nie była jednorodna, a była tyglem narodów. Kluczem do sukcesu miała być jednolitość, państwo narodowe – rozumiane jako etno-nacjonalistyczne. Tak jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania. I przez cały XIX i XX w. suszono nam głowę, aby upodabniać się do innych. Teraz się zmieniło o 180 stopni. Możni tego świata, przez swoją brukselską tubę nawołują, aby wszystko od nowa się mieszało. Ma być dywersyfikacja i już. Bo nacjonalizm to wojny, przemoc, nietolerancja. Ale w Rzeczypospolitej nacjonalizm to przecież solidarność narodowa. Nie wszędzie jest tak jak w Berlinie, Paryżu czy Londynie. Po co zmieniać to, co stanowi o wielkiej, niezrealizowanej sile Polski. A chcą zmieniać tubylczy zwolennicy rewolucji i tolerancjonizmu. Stąd po 1989 r. stałe upokarzanie polskości, stąd patologie, którym naród się sprzeciwił w ostatnim głosowaniu. Stąd wściekłość na Polskę w Davos.   „..(źródło )

Friedman „ Polska będzie mocarstwem” ….” Po drugie Ameryka zdaje sobie sprawę, że w tym wypadku nie może polegać na Niemczech, bo tamtejsza gospodarka jest zbyt silnie powiązana z rosyjską. I po to Polska potrzebna jest Stanom”... Ale dzisiejsza Rosja to gracz jeszcze słabszy niż w 1991 r. I dlatego tak bardzo niepokoi ją rosnąca na znaczeniu Polska, która jest ósmą gospodarką Europy i rozwija swój potencjał militarny. Ma szansę powiększyć swój wpływ na Ukrainę i kraje bałtyckie.”...” Zachodnia Europa spędziła niemal pół wieku pozbawiona rzeczywistej suwerenności – polityka zagraniczna Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii nie była wcale w rękach rządów tych państw, lecz ich rosnącego w siłę protektora – Ameryki. Jedyną sferą wolności, w której miała wpływ, było wypracowywanie dobrobytu.”.... „Rosjanie się was obawiają, Amerykanie się z wami liczą, a wy nie zdejmujecie kostiumu ofiary, zupełnie jakbyście czekali, aż znowu wkroczy Wehrmach”...” Naprawdę kluczowe decyzje w Europie nie są podejmowane w Brukseli.” „.( http://naszeblogi.pl/38067-wywiad-lecha-kaczynskiego-o-odbudowie-i-rzeczpospolitej )

----------

Ważne

http://naszeblogi.pl/59828-paniczny-strach-w-berlinie-ze-kaczynski-odbuduje-i-rzeczposp

Lech Kaczyński „Jaka to koncepcja? Federacyjna?”.....”większość z tych krajów znajduje się na terenie dawnej Rzeczypospolitej.”.....”To Rosjanie się tego boją.Przez swoich przyjaciół w Unii Europejskiej pytali mnie, czy przypadkiem nie chcę odbudowywać takiego wielonarodowego tworu.” ….( http://naszeblogi.pl/38067-wywiad-lecha-kaczynskiego-o-odbudowie-i-rzeczpospolitej )

Die Welt: Ten dyktator jest wzorem dla Kaczyńskiego”...”Bohater wojenny, dyktator i wzór Jarosława Kaczyńskiego, silnego lidera konserwatywnej partii narodowej w Polsce. Jak donosi niemiecki dziennik „Die Welt" model rządów prezesa PIS łudząco przypomina system władzy, jaki obrał sobie generał Józef Piłsudski.”..”„Nawet polityka zagraniczna Piłsudskiego przypomina tą, którą uprawia lider Prawa i Sprawiedliwości” - czytamy w artykule. „...”Pierwszy Marszałek opracował na początku lat 30 pomysł „Międzymorza". Zakładał on utworzenie federacji państw Europy Środkowej i Wschodniej. docelowo miał do niego należeć obszar między morzami Adriatyckim, Bałtyckim, a Czarnym. (Polska, Lutwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Ukraina, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Jugosławia). Zdaniem Piłsudskiego Międzymorze miało pozwolić uniknąć tym państwom dominacji ze strony Niemiec czy też Rosji. To zdaniem niemieckiego dziennikarza łudząco przypomina projekt federacji Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego, jako przeciwwagę dla Rosji, jaką promuje Kaczyński.  „...”Według Bertholda Seewalda tylko w jednym punkcie lider PIS różni się od Piłsudskiego. Chodzi o religię. Dla marszałka była raczej obojętna. Dla Jarosława Kaczyńskiego jest z kolei kluczem do władzy. „...(więcej )

http://naszeblogi.pl/58823-duda-uzgodnil-z-chinami-budowe-polskiej-broni-atomowej

---------

Mój komentarz

Migalskiemu w jego niechęci do Kaczyńskiego całkowicie odbiło. Prostytuuje się stając w jednym szeregu ze Schetyną. Petru, Kijowskim . Nie ma co tutaj za bardzo komentować jego tekstu . Równie dobrze Migalski na podstawie tego ,że Kaczyński jest człowiekiem religijnym i przeciwnikiem politycznej poprawności mógłby twierdzić że wchodzi w sojusz z Państwem Islamskim.

To nawet nie chodzi o to .że Kaczyńskiemu Putin zabił rodzinę. Chodzi o geostrategiczny konflikt interesów pomiędzy Rzeczpospolitą a imperium rosyjskim. Kaczyński dąży do zbudowani Międzymorza ,co jest śmiertelnym zagrożeniem dla Rosji. Duda pod kierunkiem Kaczyńskiego pracuje nad tym samym. Nad zjednoczeniem Słowian w ramach ABC. Adriatyku,Bałtyku. Czarnego Morza .

Kuglarskie sztuczki Migalskiego pokazują jedno. Teraz wszyscy niczym marionetki staja przeciwko Kaczyńskiemu i Polsce . Nawet ci ,którzy wydawało się że są co najmniej neutralni . Chociażby Staniszkis, Bugaj.

video Marian Kowalski & Paweł Chojecki: Nowa idea dla Polski!

Video Robert Winnicki wiceprzewodniczącym podkomisji ds. TTIP

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz i  na  Twitterze  

Zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału nowej powieści „ Pas Kuipera” 

Rozdział drugi Rozdział trzeci 

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o boginiKali„ Nienależynerwosolu pić na oko „ O rzeźbie NiosącegoŚwiatło Impreza Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „  13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe

Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 000
1

Jestem zainteresowany współpracą z portalem informacyjnym w zakresie dokonania przeglądu prasy , w tym anglojęzycznej , ewentualnie tłumaczeń z tego języka., tworzenia serwisu informacyjnego Analiz programów i tym podobnych Zainteresowanych proszę o kontakt

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)