Rosja Putina wróciła do lat STALINIZMU.

Obrazek użytkownika lem
Świat

Historia zatoczyła koło i wróciła do niebezpiecznych lat kultu jednostki. Od totalitarnych rządów Stalina nigdy nikt nie skupił tyle władzy w jednej ręce co Putin! Nawet w przejściowych latach IMPERIUM ZŁA, liczyło się Biuro Polityczne KC KPZR, Policja Polityczna, były silne osobowości polityczne, spośrod których wyrastali przywodcy tacy jak Chruszczow...Malenkow...Breżniew...Jelcyn. Dziś Putin rządzi autorytatywnie, jednoosobowo i ma poparcie społeczne. Do głosu doszli bohaterowie wojny ojczyźnianej i ich potomkowie. Wielkorusy górą! To oni oczekują od Putina przywrócenia Rosji do równorzędnego mocarstwa z USA ! I Putin im to daje, anektując Krym i rozszerzając agresję na Ukrainę...Na tym jednak nie koniec. Sprawdzają się słowa śp. Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w czasie wizyty w Gruzji...następna kolej na kraje bałtyckie. W/g tych przewidywań Łotwa będzie pierwsza...ten mały w zasadzie i bezbronny kraj, w ktorym jest skupisko Rosjan mogących w każdej chwili wyrazić wolę przystąpienia do Rosji. To kandydaci na ludziki, które "kupią" mundury i broń w przypadkowych sklepach i na bazarze a Putin tylko przyjdzie im w sukurs i będzie ich wspierał !
Putin jota w jotę postępuje jak Hitler w 1939 r. Nikt mu w tym nie przeszkadza a wręcz ma za sobą tych wszystkich wielkorusów, którym marzy się potęga. Rosja w myśl strategii komunistycznej musi mieć zawsze naturalnego lub wymyślonego przeciwnika. I takim przeciwnikiem są Stany Zjednoczone Ameryki. To do nich chce równać się Putin a wręcz, to jemu marzy się "rozdawanie kart" w polityce międzynarodowej.
Jak do tej pory sankcje międzynarodowe zbytnio nie tępią agresji Putina. Poczynania przywódców zachodnioeuropejskich nie przynoszą większych skutkółw w gierkach z Putinem. W oczach opinii publicznej on wcale nie chce uchodzić za agresora, on wręcz lansuje się na "rozjemcę" między tzw. separatystami a władzą ukraińską. I takim widzi go społeczeństwo rosyjskie.
A całą UE - Kołchoz Europejski Putin dawno wsadził w kieszeń zależności energetycznej, korumpując Schroedera. Dziś Merkel i Holland zdają się błagać Putina żeby się uspokoił, on jednak sobie z tego nic nie robi. Ten KGB-ista to twardy gracz, ktory mając nieograniczoną władzę i poparcie neobolszewików dąży do dytatu w polityce międzynarodowej.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.6 (głosów:5)