Towarzysz Kalisz znów wyszedł z szafy

Obrazek użytkownika Honic
Kraj
    Nie jestem pewien czy dobrze sparafrazowałem znane hasło homoseksualistów o szafie, ale może zostanę właściwie zrozumiany. 
Link tu: http://fakty.interia.pl/raporty/raport-kryzys-sejmowy/aktualnosci/news-kolejny-dzien-kryzysu-w-sejmie-relacja-na-zywo,nId,2324694. Towarzysz Kalisz wyszedł z szafy po dłuższym czasie i przemówił do koderastów pod Sejmem: "(...)Kiedy myślę o strachu, to widzę twarz Jarosława Kaczyńskiego, który w nocy z piątku na sobotę uciekał z Sejmu. A na waszych twarzach widzę odwagę".
Pamiętam jak Ryszard Kalisz współorganizował lewacką zadymę na Placu Konstytucji w Warszawie w dniu 11 listopada 2011 roku. Tak, tę z niemiecką lewacką "Antifą" zaproszoną i uzbrojoną w środki perswazji bezpośredniej na okoliczność zwalczania polskich faszystów. Wtedy z gustowną różową apaszką na szyi, otoczony tęczowymi girlandami "walczył z faszystami". Do teraz nic mu się widać nie zmieniło. 
I pomyśleć że ukończył takie znane "dobre" Liceum Ogólnokształcące, którego patron z pewnością nigdy by nie podzielał jego poglądów.
 
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)