Grypa, grypsza, najgrypsza

Obrazek użytkownika Milton
Blog

   Mój znajomy lekarz pracuje na ćwierć etatu Domu Pomocy Społecznej, jest dla mnie przykładem zdrowego rozsądku i poczucia humoru. Gdy niedawno zapytałem go o świńską grypę, to zaczął się śmiać. Powiedział mi o zgonach na zwykłą grypę w swoim DPS, które mają miejsce i które są traktowane jako coś normalnego. Tłumaczył to, w pewnych okolicznościach, gdy organizm ma osłabiony układ immunologiczny, to groźną może okazać zwykła grypa bez przymiotników. Twierdzi, że zjawisko ma charakter semantyczny i jest to gigantyczne nabijanie kasy koncernom farmaceutycznym w czasach kryzysu światowego. Najpierw nastraszyć, a potem podać semantyczne koło ratunkowe zwane szczepionką.

    Całość daje się sprowadzić do prostej formuły. Doszliśmy z nim do wniosku, że biznes kręci wg następującej formuły

Potrzebna kasa w koncernach farmaceutycznych + bankach =                                                                                                    w ruch idą słowniki - trwa poszukiwanie odpowiedniego słowa =                                                                                                 słowo to jest testowane pod względem skuteczności w straszeniu globalnym =                                                                             do akcji wchodzą pseudo-uczeni i dziennikarze =                                                                                                           następuje odpalenie  i zaczynają się pozytywne wibracje  =                                                                                                         pismaki mają o czym pisać, banki finansują, koncerny produkują, lekarze przepisują, pielęgniarki szczepią =                                  po jakimś czasie frajerzy nie chcą płacić i grypa się kończy =                                                                                                      trzeba odczekać 3-4 lata jak zapomną i zacząć nowy cykl dojenia frajerów ! 

    Były już różne słowa - grypa ptasia, teraz jest świńska, w kolejce w roku 2013 stoi grypa owocowa, na rok 2017 przewiduje się grypę pszczelą itd. Harmonogram jest już dawno ustalony. Pismaki mają o czym pisać, koncerny produkują, frajerzy płacą ... po jakimś czasie biznes się wyczerpuje i frajerzy przestają płacić. Trzeba trochę odczekać  i wejść w następny cykl straszenia i dojenia frajerów. Oto zwykły dzień globalizacji.

pzdr

Milton

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Rozsypał mi się tekst,przez to jest nieczytelny, koryguję:

Potrzebna kasa w koncernach farmaceutycznych + bankach=

w ruch idą słowniki - trwa poszukiwanie odpowiedniego słowa=

słowo to jest testowane pod względem skuteczności straszenia=

do akcji wchodzą pseudo-uczni i dziennikarze=

następuje odpalenie i zaczynają się pozytywne wibracje=

pismaki mają o czym pisać, banki finansują, koncerny produkują, lekarze przepisują, pielęgniarki szczepią=

po jakimś czasie frajerzy nie chcą płacić i grypa kończy się=
trzeba odczekać 3-4 lata jak zapomną i zacząć nowy cykl dojenia frajerów !

pzdr
Milton

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36325