Tego smrodu nie da się zapomnieć

Obrazek użytkownika nieliniowy
Blog

Czas pokoju nigdy nie istniał i istnieć nie będzie. Nie ma czegoś takiego jak pokój, czy darmowe śniadanie. Obserwując wiele forumowych wypowiedzi, blogów, odnoszę wrażenie, że większość autorów domaga się przywrócenia [WRESZCIE !] porządku, a w domyśle, stanu spokoju, w którym kraj, rodzina itd. będą mogły się normalnie rozwijać. To iluzja, którą należy wybić sobie z głowy. Cały klimat wyborów prezydenckich, myślę tu o sytuacji w kraju, ale także sytuacji za granicą, o polityce Putina, Merkel, Obamy, Barosso, uświadomił wszystkim, że wszyscy walczą z wszystkimi, całuje się tylko rękę, której nie da się uciąć. Deklarujące pokój i demokrację mocarstwa to uzbrojeni po zęby giganci, którzy jak tylko wyczują gdzieś złoża litu, gazu, ropy, diamentów bez pardonu wyrżną wszystkich, których będzie trzeba wyrżnąć. Włącznie z chorymi, starcami, dziećmi i matkami w ciąży. To dzieje się na naszych oczach. W celu określonych zdobyczy używa się wszystkich chwytów, tych, które Sun Tzu wymyślił i tych których nie zdążył. Gdzie nie można, albo nie potrzeba wysłać lotniskowca, bombowca B2, łodzi atomowej, tam wykupuje się media i ludzi, którzy stają się natychmiast zbrojnym arsenałem strony walczącej. Tak dzieje się w Polsce. Określone media, określeni "ludzie" są obecnie w stadium WOJENNEJ ofensywy, zmobilizowani do akcji przez swoich dowódców. To kontynuacja "katastrofy" smoleńskiej. Przejęcie władzy prezydenckiej przez gajowego to kolejny krok wielkiej operacji, przygotowywanej precyzyjnie w sztabach wojskowych i gabinetach polityków.

Nigdy nie wyjdziemy z tego stadium. Zawsze będziemy skazani na odpieranie ataków chciwych naszych bogactw różnych potęg. Czy będzie to nasza masa niewolnicza, czy nasze bogactwa mineralne, czy nasza przestrzeń terytorialna.

Tak wywaliłem to z siebie szybko, bo nie mogę wyjść ze zdumienia nad stopniem skwapliwości do jakiej posuwa się ekipa Komorowskiego (wyścig do grobu na Wawelu np.). Oni walczą o tę prezydenturę z poświęceniem godnym żołnierzy walczących o dobrze ufortyfikowany bunkier (na śmierć i życie). Nie ma czynu, przed którym mogli by się powstrzymać. Zdobędą się na każdą perfidię, kłamstwo, zbrodnię (o ile będzie się mieściła w zasięgu możliwości). Nie ma bowiem żadnych zasad oprócz jednej: prezydent Komorowski.

A my świadkowie tej operacji NIESTETY jesteśmy w zasięgu działań owej machiny zdobywczej, umoczeni cali w gównie jej amoralności.

Tego smrodu nie da się zapomnieć.

Brak głosów

Komentarze

A mi się wydawało że DOKŁADNIE takie spostrzeżenia są dziełem tylko mojej mózgownicy. Okazuje się jednak że jest wielu ludzi którzy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, to jednak cieszy. Ale jestem jednak nieco sceptyczny co do "siły kartki wyborczej", najlepszym tego dowodem były wybory w roku 2005. Media, banki (czyli kasa) i.... całe legiony jurgieltników lub wprost agentów państw ościennych mają większe wpływy i moc rażenia niż dywizje czołgów

Vote up!
0
Vote down!
0
#66405

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Aurelia nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Pamiętam apel szkolny i czuwanie uczniów przy portrecie zmarłego towarzysza Bieruta. Niektóre dzieci naprawdę płakały.
Pamiętam wykłady z ekonomi politycznej socjalizmu.
Pamiętam, że trzeba było uważać co się przy kim mówi.
Pamiętam, że moja mama pokazywała mi na cmentarzu miejsce, gdzie pod płotem chowano więźniów z więzienia we Wronkach. Nie było tam żadnego śladu pochówków.
Pamiętam rewizję w domu i spacery pod aresztem śledczym z nadzieją, że może zobaczymy tatę.
A mimo to gdy przyszedł właściwy czas stanęło nas 10 milionów gotowych do strajku, mimo powtarzanych z przerażeniem słów - wejdą, nie wejdą, wejdą, nie wejdą.
Część pokolenia młodych ludzi jest bezpowrotnie stracona. Po wojnie też część pokolenia zachorowała na komunizm i była taka bardzo salonowo-postępowa. Ważne byśmy wyciągnęli wnioski na przyszłość. Pierwsze to przejąć media! Drugie to obnażyć i wyśmiać bezmyślność salonowych papug. Trzecie to uczyć myśleć. Nawet gdyby mieli nas samych krytykować. Tylko nauczeni krytycznego stosunku do rzeczywistości są w stanie poszukiwać samodzielnie prawdy.

Vote up!
0
Vote down!
-2
#66425

i staram się, żeby moje dzieci wiedziały i pamiętały.

Vote up!
0
Vote down!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#66719