O POLSKĘ TRZEBA SIĘ TROSZCZYĆ ZAWSZE, A NIE TYLKO W CHWILI POCZUCIA ZAGROŻENIA

Obrazek użytkownika BR
Kraj

Język jest największą bronią człowieka. To właśnie język różni homo-sapiens od wszystkich innych stworzeń. Językiem można manipulować, straszyć, prowokować, podburzać, wzruszać i szantażować. Gdyby nie ludzki język wiele z historycznych wydarzeń nie mogłoby zaistnieć.

 

Nagły zwrot w używaniu określonego języka często występuje natychmiastowo,co możemy obecnie obserwować zarówno w Polsce jak i w Europie i Ameryce. Przez ostatnie kilka lat wszyscy, którzy ośmielali się twierdzić, iż prezydent Putin jest zdolny do agresji, że istnieje realna możliwość, iż ‘Smoleńsk’ nie był wypadkiem, a celowym działaniem i że Rosja traktuje Polskę i Polaków jako podrzędny, podwładny sobie kraj okrzyknięci byli oszołomami, faszystami i bandytami. Media grzmiały na temat szaleńców, którzy głoszą teorie spiskowe, a rząd polski kłaniał się nisko władzom Federacji Rosyjskiej.

 

Jednocześnie sprawa ludobójstwa na Wołyniu była wyciszana. Do tej pory nie stanęły pomniki ofiarom pomordowanych, nie odbyły się godne, państwowe uroczystości oddające hołd męczennikom polskim. Wielu nie przyjmowało do wiadomości, że właśnie oni zginęli tylko dlatego, że byli Polakami, z rąk sąsiadów Ukraińców, zabijani w bestialski sposób.

 

PiS, który twardo stał na słusznym stanowisku, że Putin jest zdolny do wszystkiego, nie angażował się jednak w sprawę Wołyńską. Ukraina, bowiem miała być sojusznikiem, stojąc przeciwko Rosji. Politycy PiS-u nie podawali ręki, wszystkim tym, którzy Rosji się bali i klęcząc przed Putinem, pozwalali na jego harce. Pakt z diabłem, dla dobra interesów, można jednak podpisać zarówno kiedy patrzymy na stosunek PiS-u do sprawy wołyńskiej jak i do radosnego wstępowania Polski do Unii Europejskiej.

 

Nagle, kiedy nacjonalistyczne organizacje ukraińskie powstały i wyszły na ulice diametralnie zmieniły sie poglądy wszystkich wokoło od prawa do lewa. Samozwańcze grupy ukraińskie z flagami Bandery na czele stały się symbolem walki o niepodległość. I wnet wszystkie partie polityczne zjednoczyły się w przyjęciu zgodnej retoryki pt. wszyscy przeciw Rosji. Nacjonaliści przestali być faszystami i bandytami, a stali się obrońcami wolności. Siłowe obalenie rządu Ukrainy stało się zgodnym z prawem, usprawiedliwionym, godnym poparcia zrywem narodu.

 

Nasuwa się pytanie czy gdyby po Smoleńsku znaczna część polskiego narodu siłą obaliła nieudolny polski rząd, przejęła władzę, przeprowadziła własne wybory i rozpoczęła słuszne działania dążace do ustalenia prawdy, przeprowadzenia śledztwa i powrotu Polski do właściwej jej pozycji w Europie i na świecie to takie działanie miałoby poparcie światowych decydentów, a Polacy nazwani byliby ludźmi walczącymi o godność i niepodległość czy przeciwnie staliby się faszystami, bandytami i oszołomami?

 

Codziennie jesteśmy bombardowani informacjami o agresywnej Rosji, która przecież do niedawna wogóle nie była agresywna, a zachowania i działania Putina były zupełnie zrozumiałe i prawidłowe. Dotychczas Polska była członkiem Unii Europejskiej, a Polacy Europejczykami, którzy powinni chodzić w różowych okularach, powiewając tęczowymi chorągiewkami wśród poprzebieranych gejów podczas warszawskich parad tzw. równości. Europa to była nasza chluba i duma, a Amerykanie nie byli nam potrzebni. Budowa tarczy antyrakietowej w Polsce spełzła na drugi plan. Polska armia została upokorzona i rozbrojona. Polski prezydent ‘przypadkiem’ zginął razem z dużą częścią patriotycznego narodu. Mieliśmy się cieszyć, otwierać granice, zapraszać cudzoziemców i broń Boże nie okazywać żadnych oznak patriotyzmu.

 

Nagle okazało się, że trzeba się zbroić, wzmacniać granice, szkolić armię, a najlepiej każdemu mężczyźnie wręczyć karabin. Tylko czy posiadanie broni wystarczy, aby walczyć o kraj, jeżeli nie ma narodu, ludzie nie czują żadnej przynależności, nie wierzą w istnienie granic i nie potrafią troszczyć się o dobro kogokolwiek poza swoim własnym nosem? Jak nagle wzbudzić chęć do walki, kiedy całe lata wmawiano Polakom, że są Europejczykami, że granice są zbędne, że wszyscy wokół to przyjaciele i trzeba się bawić, cieszyć i czuć ‘europejsko’?

 

Jakie wielkie zdziwienie powstało wśród rządzących i lemingów, kiedy wspaniała Unia umyła ręce, a tylko amerykańskie NATO poczuło się do jakiejkolwiek odpowiedzialności i podjęło jakieś niewielkie aczkolwiek konkretne działania. Jaki szok wywołała postawa sojuszników unijnych, którzy jasno mówią, że w konflikt z Rosją nie chcą wchodzić i tak naprawdę to sprawa Ukrainy, a tym samym również i Polski i innych, małoważnych krajów ich nie dotyczy i nie interesuje. Ciekawe jakie byłoby zdziwienie powszechne gdyby nagle okazało się, że wolna Ukraina ma chęć poszerzyć granice i tak naprawdę to wszystkie lachy powinny zostać zlikwidowane, a terytorium Polski włączone do Ukrainy.

 

Zaskakuje postawa polskich polityków i decydentów, ich brak zdolności logicznego myślenia, przewidywania i planowania. Małe znaczenie bowiem ma kto Polskę chciałby okupować i zawłaszczać. Czy to będzie tzw. Unia w postaci Niemiec, czy Rosja, czy Ukraina, czy Izrael czy ktokolwiek inny fakt jest faktem, że o własne gniazdo trzeba zadbać samemu. Trzeba zatroszczyć się o granice własnego państwa, o zagwarantowanie właściwej obrony w razie konfliktu zbrojnego, o zadbanie o poczucie patriotyzmu w narodzie, aby był gotowy bronić swojego kraju i o interesy polityczne, ekonomiczne i kulturowe własnego państwa, a także kontrolowaną imigrację i granice.

 

Jeżeli chcemy zachować własny jezyk, własną kulturę i religię, polskie zwyczaje i chronić nasze przyszłe pokolenia musimy sami dbać o naszą suwerenność i niepodległość żebyśmy się ponownie nie zdziwili jak za kilka lat chrapkę na naszą ziemię będzie miał ktoś obok. Musimy także dbać o polską edukację i podejmować własne decyzje co do kształcenia i wychowywania młodzieży, bowiem ani Unia, ani Rosja, ani Ukraina, ani Izrael ani żaden inny kraj nie będzie miał własnego interesu w dbaniu o dobro Polski, a tylko silnych się szanuje i z nimi współpracuje. Słabych się gnoi, bije i wykorzystuje. Nie szukajmy więc wokół siebie obrońców tylko uwierzmy we własne możliwości, a z sąsiadami układajmy stosunki poprawne, ale stanowcze. Nie chcemy obudzić się w sojuszu z muzułmanami kiedy nagle polskie kobiety będą gwałcone na ulicach, z masonami, którzy obalą polski kościół katolicki, z zaborczymi sąsiadami, którzy nam ukradną ziemię czy innymi grupami wpływu, które umiejętnie zmienią świadomość następnych pokoleń Polaków, aby ci, sami unicestwili własny naród. Nikt oprócz Polaków o Polskę dbać nie będzie. To nasza rola i nasz obowiązek.

 

BARBARA RODE

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Podpisuję się pod każdym słowem.

Z dużą nadzieją spoglądam na mnożące się ostatnimi czasy różne formacje paramilitarne. Może "siły" te zdołają uzupełnić niedostatki w polskiej armii zawodowej. W razie, gdyby pojawiła się potrzeba, oczywiście.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#419970

Święta prawda, którą zna każdy Polak. Obawiam się wszakże, że tej prawdy nie znają rządzący. Dla nich mówienie o edukacji, przejmowaniu polskiej ziemi, patriotyzmie itd... to walenie w pusty bęben. Oni obracają się w mechanizmach unijnych i zajmują takie stanowisko, jakie jest  wygodne dla Brukseli, a nie dla nas. I tu leży cały problem.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#419972

Jest likwidacja mediów pełnych błazeństwa
Podstawą jest oświecenie ogłupionych
By należeli, do z letargu zbudzonych
Prawdy nigdy nie wolno chować pod stoły
Bo potem mamy urojone stodoły
Zaś ofiary stają się napastnikami
Cierpiąc podwójnie ,obrzucani kłamstwami
Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#419990

Pani Barbaro,

 

Święta prawda. Dodałbym tylko, że wynika to w dużej mierze z dyktatu mediów. Gdy w massmediach informację zastępuje manipulacja a słowo news nie oznacza najnowszych wiadomości tylko grę emocjami, czego można oczekiwać? Gdzieś wyczytałem, że czas życia informacji w mediach to 24h, po których może być podana już zupełnie sprzeczna z wcześniejszą, inną informacja. I tak nikt się nie połapie. Może nie tyle nikt - ale większość, a te kilka jednostek, które to wzburzy - jest i tak na odstrzał.

 

pozdr...

/benjamin

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#420009

a przede wszystkim tej "większości",która woli żyć w kłamstwie.I nic nie zrobisz.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Verita

#420029

to wina między innymi mediów a nawet w większości mediów. Te wszystkie, które tłuką na okrągło w głowy całego społeczeństwa są pod wpływem służb,rządu i obcych najczęściej niemieckich właścicieli. Gdy zapyta się przeciętnego obywatela o jego stosunek do jakiejś kwesti odpowiedź brzmi, że tak mówili w tvn lub tak mówili w telewizji. Odnośnie samego artykułu to również podpisuję się pod nim. Od siebie dodam tylko, że faszystami i katolami to już nas nazywano wtedy gdy stawaliśmy w obronie krzyża pod pałacem Prezydenckim i gdy żądaliśmy prawdy o katastrofie Smoleńskiej. Również w trakcie obchodów ĄŚwięta Odrodzenia Polski 11 listopada wyzywano nas od faszystów. Tak więc to już przerabialiśmy i dzisiaj możemy konfrontować dzisiejsze głosy o faszystach z tamtymi. Okazuje się ,że ci którzy wtedy tak grzmieli wyglądają, mówił tak mój wujek "jak pół doopy z za krzaka" mówiąc delikatnie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

lupo

#420037

dojść do prawdy to znaleźliby dojście do niezależnych mediów.To zwykłe lenistwo,które sprawia że większość woli ogądać tańce z gwiazdami lub gwiazdy z piłką a w przerwie posłucha wiadomości.

Nie można zwalać wszystkiego na media.Od czego mamy rozu i wolną wolę?W tym przypadku nie ma się co zgadzać czy nie.Takie są fakty.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Verita

#420049

Niestety oni są święcie przekonani
Że tamte media są ich drogowskazami
Wierzą im jakby to był Boski posłaniec
Zaś oni zakładają tylko kaganiec
Gdy się przebudzą będą pluć sobie w brodę
Lecz nie naprawią wyrządzoną szkodę
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#420060

Masz rację, także uważam, że w ogromnej mierze winę za taki stan rzeczy ponosi lenistwo umysłowe społeczeństwa (przynajmniej jego "głosującej" większości). Tyle, że po pierwsze to lenistwo jest skrzętnie hołubione właśnie przez dominujące media, a po drugie nie ma łatwo dostępnej alternatywy, w postaci programów prezentujących inny punkt widzenia. W związku z tym (zawężając zagadnienie tylko do dziedziny informacji) przeciętny widz przełączając się pomiędzy kanałami, czy też programami otrzymuje spójną, jednolitą papkę z przemyconym na różne sposoby, takim samym przekazem. Najczęściej emocjonalnym.

Dlatego właśnie ludzie niejednokrotnie mądrzy i inteligentni dostają małpiego rozumu i w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem negują oczywiste i obserwowane codziennie prawa fizyki, co prowadzi do wniosku, że w Rosji fizyka w ujęciu Newtonowskim nie działa tak jak na pozostałej części globu. Idiotyzm? Nie... bo jak mawiał autorytet w tej materii, absolwent Uniwersytetu w Heidelbergu dr filozofii Joseph Goebbels wielkie kłamstwa są skuteczniejsze od małych, gdyż w ich wypadku perspektywa poznania prawdy grozi "runięciem świata".

pozdr...
/benjamin

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#420101