Myśl przed spaniem

Obrazek użytkownika Lucyna Węgrzyn
Kraj

 

Zimno i jakoś nieciekawie za oknem.Dosłownie przebiegłam spacer z dzikusem.Mąż z sasiadem i piwem oglądają mecze. Wokół cisza zmęczenia.
Tak podczytuję,myślę i dochodzę do wniosku,że słowa wszystko uniosą w necie.Świat wirtualny w swojej przestrzeni zakorzenia nasze słowa i tylko słowa,słowa obrastają w słowa. A życie w realu woła.Inne troszkę od wyobrażeń,interpretacji,osądów,domniemań,posądzeń itd. Tworzymy słowem coś,co jedynie jest częścią prawdy,jak byśmy nie chcieli to nazwać.
I ja próbuję stworzyć tutaj i nie tutaj jakiś epizod swojej wyobraźni.Potrzeba ducha,by powiedzieć ,nazwać,porozumieć się. Niemniej wracam do pytań o istotę a ona ZAWSZE umyka wszystkim słowom.One są jedynie próbą artykulacji,próbą nazwania,próbą osądu. Przed zasnięciem zastanawiam się nad i swoją,pospolitą słabością,nad g.. w sobie. Jak łatwo przychodzi mi rzeź słowem.
Ile wart jest mój wrzask! Mój protest! Czy umiałabym być Inką przed rozstrzelaniem? Czy gdybym była starsza esbecja nie złamałaby mi karku? Nie wiem.
To co wiem,to,że nie donosiłam,nie gnoiłam (mnie gnojono),nie zdradzałam przekonań,ale.. może za słabo mnie naciskano? Może życie odpuściło mi za mocny tester i konfrontację z prawdziwą szują?
Protestuję uparcie,jednak widzę ,ile zostaje po moich przemarszach,czytam komentarze na portalach po moich i niemoich przemarszach w tzw sprawie na temat.
Ostatnio w Gdyni mobilizowałam ludzi do manify przeciwko Palikotowi.Pierwsza nam wypadła świetnie,głos mi dopisał,młodzież była szczęśliwa,ludziska zagapieni..i? tyle,modlitwa na koniec o rozum i spokój ducha. Manifa nic nie dała.
Druga,zaczęta pod UM z moim głośnym veto,sprowadziła się do tego,że więcej mieliśmy obstawy telewizyjnej,policyjnej i gapiów niż uczestników.Dlaczego? bowiem lało.Lało kochani. Ot groteska buntu.
Dzisiaj myślę… no tak,trzeba się buntować,trzeba.. itd. Co prawda zostaję jedynie mocherem w akcji,kaszalotem spływu.ale zawsze coś się dzieje.I po to to wszystko.Po akcję,przeobrażenie,często chwilowe,w końcu po nic.
Świat ludzi bogatych jest wstrętny.Trzęsą korytami.Mój krzyk,nasz bunt i protest,nie zmieni danych.Nie my biedni i używani potrząsamy za sznurki.Nam -jak was czytam –zostaje czasem strach,czasem nadzieja,czasem niepewność i niepoprawność poprzez niezgodę. Słowa –to za mało,słowa uciekają,gdy brakuje czynu. A czyn jaki coś zmieni? R-a-d-y-k-a-l-n-y. Tego wciąż brakuje. Jestem krzykaczem piszącym,wy jesteście krzykaczami piszącymi, jestem Polką stękająca,wy jesteście.. itd.
Czy znajdzie się lider,który odgnoi sytuację Polski? To jest pytanie!
Ps a jak się znajdzie,to zaraz „popełni samobójstwo”. A my znowu to zakrzyczymy,zapłaczemy,zawściekamy. Dobranoc,pchły na noc.

a oto jak JEDNAK skutkuje wiara i działanie,info z ostatniej chwili..więc można! BRAWO!

NASZ WIELKI SUKCES W WALCE Z PROPAGANDĄ PUTINA I TUSKA! ŚWIATOWE MEDIA ZACYTOWAŁY: POLSKI PREZYDENT ZAMORDOWANY W ROSJI.

Transparent był naszą odpowiedzią na propagandę rosyjskich i polskich służb, które wprowadziły opinię międzynarodową w błąd.

The New York Times, licznie cytowany Reuters, FoxNews.com, brytyjskie, irlandzkie, greckie, kanadyjskie, tureckie i hinduskie media przytoczyły treść naszego transparentu, tłumacząc że jest to odniesienie do katastrofy samolotu sprzed dwóch lat na terenie Rosji, w której zginął polski prezydent oraz 95 osób. New York Times pisze o przekonaniu „mniejszości Polaków”, że Rosja jest odpowiedzialna za katastrofę samolotu w Smoleńsku. Jednocześnie Times powołuje się na raport polskiego rządu sprzed roku, który winą za katastrofę obarcza złe szkolenia polskich pilotów oraz rosyjską kontrolę na wieży lotniska. W tym świetle widzimy ile szkód narobił polski raport, który wbrew prawom fizyki, posiłkowany zatajeniem niektórych danych niemal całkowicie żyruje rosyjską wersję wydarzeń. W światowych doniesieniach prasowych pojawiają się informacje o starciach polskich i rosyjskich kibiców w kontekście relacji polsko-rosyjskiej zatrutej kilkudziesięcioletnią dominacją sowietów nad Polską po II wojnie św.
Zachęcam do umieszczania komentarzy pod tymi artykułami na zagranicznych portalach i do odsyłania do strony www.onePoland.eu gdzie znajduje się pełna aktualna informacja o katastrofie i jej kontekście w j. angielskim.
Dziękuję osobom, które zdecydowały się pikietować podczas marszu Rosjan na Stadion Narodowy. Wasza odwaga i wysiłek miały sens! Dziękuję wszystkim tym, którzy nas wspierają. Tę sprawę doprowadzimy do końca: Będzie rzetelne śledztwo, poznamy przyczyny katastrofy, winni zostaną surowo ukarani. Ewa Stankiewicz Solidarni 2010.

Ocena wpisu: 
Brak głosów