To nie jest sprawa PiS!

Obrazek użytkownika kles
Kraj

Premier odpowiada przed całym społeczeństwem.  Jego, delikatnie określając, niedwuznaczne działania zarówno w sprawie „ustawki” hazardowej jak i po otrzymaniu informacji o podejrzeniach CBA, każą powątpiewać w czystość intencji.
To musi obchodzić nas wszystkich – nie wolno nam być obojętnymi, dotyczy to, niestety, premiera rządu IIIPR.

Zewsząd powinien być słyszalny krzyk: Tusku, czekamy na prawdę (Tusk – Sobotka !) etc.

Premier Tusk jest w kręgu podejrzanych. Jego najbardziej płomienne wystąpienia nie wyjaśniły udziału w aferze i zamiast chować się za prokuraturą powinien najpierw wyjawić swoją rolę. O tym powinny mówić jak najszerzej media, ugrupowania pozaparlamentarne i organizacje społeczne. Czy stać nas na to – to zupełnie co innego, musimy jednak próbować.

Należy wytworzyć atmosferę braku zaufania do intencji nieoczyszczonego premiera.

Powoływanie komisji śledczej w innej sytuacji będzie oznaczało zmarnowanie szans na wyjaśnienie rzeczywistości.

Pamiętajmy, że w Sejmie jedynymi, którzy rzeczywiście będą chcieli coś wyjaśnić – niechby i ze względów politycznych – będą posłowie PiS. Cała rozgrywka Plast-Formy będzie szła na pokazanie zbyt dociekliwych pytających jako natrętów motywowanych polityczną wendetą i oszołomskim zaślepieniem. Prawie cała para pójdzie w rozgrywanie i wygrywanie emocji - wywoływanie awantur o zupełnie trzeciorzędne sprawy rozmywające problem.
Arsenał możliwości przeogromny: zakres prac komisji, użyte sformułowania, wybór członków, wybór przewodniczącego i zastępców, sprawy proceduralne, sprzeczne (nawet wbrew najoczywistszym wnioskom) ekspertyzy prawne – nie cofali się przed kłamstwem i manipulacją - tym razem idą na całość. Na każdym takim etapie zechcą wskazywać pieniactwo i zacietrzewienie opozycji. Usłyszymy o bezprzykładnych atakach, chamstwie, zdziczeniu i ... przyjdzie tylko podziwiać, że w ogóle ktoś jeszcze godzi się rozmawiać z opozycją.

Nie wolno dopuścić do takiej sytuacji, to nie może stać się rozgrywką z PiS-em – wtedy wszyscy przegrywamy. Komisja, umiejętnie zmanipulowana, działająca w atmosferze powszechnego znużenia a wręcz potępienia stwarza to niebezpieczeństwo. Na dodatek wpisze się w kampanię wyborczą PO i precedensa Tuska.

Troska o wyjaśnienie mechanizmów jest wspólna i wojna z PiS nie ma tu nic do rzeczy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów