Z Odyseusza weźmy przykład-nie słuchajmy śpiewu Syren

Obrazek użytkownika Faber
Blog

Skądś przywędrowały Kosy i zamieszkały na starych drzewach okalających moją posesję i co rano budzą mnie ze snu swoim śpiewem i słucham tego koncertu z rozkoszą, wstaję i wychodzę przed dom,choć to wczesny ranek godzina 03:30 by odethnąć zapachem odchodzącej nocy i zobaczyć poranne zorze. Blady świt już świeci na niebie i cisza w moim obejściu upewnia, że jeszcze warto wrócić do łóżka. Ale już nie,robię sobie kawę,siadam do komputera i otwieram moje okna na świat a raczej ocean informacji ze świata. Czuję to, że stałem się nałogowcem internetowym i bez tego byłoby mi ciężko godzić się z moim osamotnieniem w życiu, bo do samotności już przywykłem i lubię ciszę na wsi. Ale osamotnienie to inna bajka, mam rodzinę w innych stronach i nie mam rodziny, jestem sam i tylko Bóg jest ze mną i nade mną, nad nami wszystkimi w niebiesiech. Transcendentny byt absolutny poza czasem i przestrzenią. Jedyne oparcie dla nadziei naszej tu na ziemi. Dla nas ludzi i dla człowieka wierzącego. Dla nas Polaków Bóg ze swoją Opatrznością i łaskawością i obietnicą, że jest na zawsze z nam jak to obiecał. I mamy w Nim, naszym Panu i Bogu nadzieję wyzwolenia od opresji naszych nieprzyjaciół i śmiertelnych wrogów naszej Ojczyzny. Bo sami nie dajemy sobie rady i na nic nasze nadzieje w partiach politycznych, w prawie bez wartości chrześcijańskich. Bez konstytucji,ba ta jest martwa. Reformy państwa zdały się na nic. A ta monetarystyczna odmiana złotego ostatecznie nasz kraj pogrążyła. I teraz marzy się niektórym jakaś NAF i jakaś emisja nowego pieniądza,która ma być zbawienna dla naszej gospodarki. Moi panowie żyjecie złudzeniami. I lepiej posłuchajcie śpiewu ptaków, nie słuchajcie śpiewu Syren, posłuchajcie Kosa jak gwiżdże na frajerów.
Warto według mojego zdania naśladować przykład Odyseusza,który zatkał uszy swoim towarzyszom a sam kazał się przywiązać do masztu okrętowego w obawie aby ich nie narażać na niebezpieczeństwo syreniego śpiewu i sam się wolał wystawić na to, ale w taki sposób obronił i siebie i swoich towarzyszy. Jakkolwiek mit jest mitem tylko, to w tej opowieści Homera jest nauka, że śpiew Syren jest niebezpieczny dla człowieka i wędrowca jak Odyseusz.. I my, Polacy jesteśmy podobnymi wędrowcami i żeglujemy na okręcie pod nazwą Polska i nie wiemy dokąd do jakiego portu płyniemy i tego,do jakiego chcielibyśmy dopłynąć, bo i kapitan też nie tego nie wie. Odyseusz do Itaki wędrował 20 lat i być może my także po 23 letniej wędrówce po oceanie Ignorancji dobijemy do właściwego portu, który nazywa się dobrostanem i dobrobytem i pokojem. Daj Boże, jeszcze doczekać się wolnej Polski...

Faber

Ocena wpisu: 
Brak głosów