Ppłk "Janczar" żołnierz niezłomny (1)

Obrazek użytkownika Tomasz A.S.
Historia

LUCJAN ANTONI SZYMAŃSKI, (1897-1945) kawalerzysta I wojny; wojny polsko sowieckiej 1918-21 (dowborczyk – uczestnik walk w wyprawie kijowskiej, bitwie warszawskiej i niemeńskiej) oraz II św. ; w 1939 ucieka z niewoli niemieckiej, 1940-44 inspektor obwodów ZWZ i AK; pseudonimy Kamiński, Janczar i Garda. Ostatni dowódca podokręgu AK „Białowieża” Warszawa-Wschód. Po aresztowaniu 23 grudnia 1944 i śledztwie NKWD skazany na śmierć i stracony w więzieniu praskim 5 marca 1945 r.
Swego Stryja Lucjana nie pamiętam, bo w okresie okupacji byłem 2-6 letnim dzieckiem. Był czas, gdy dom moich Rodziców na Białobrzeskiej na Ochocie był jednym z wielu punktów kontaktowych mojego Stryja - spotykał się tu ze współpracownikami czy łączniczkami podziemia w czasie Jego okupacyjnej pracy jako inspektora AK Podokręgu Warszawa Wschód. Po wojnie nasza rodzina miała tylko nikłe informacje o tym, co się ze Stryjem stało. Wiadomo było, że wiosną 1945 był sądzony i skazany. Czy wyrok wykonano, czy nie - nikt nie wiedział. Stryjenka Hela, żona Lucjana - choć z więzienia odebrała po Nim jedynie drewniany krzyżyk z wyrytym na nim jego pseudonimem „Janczar” - ciągle żyła nadzieją, że On żyje, że został, jak wielu innych, wywieziony na Wschód. Przez wiele lat poszukiwała Go przez Czerwony Krzyż. Komunistyczni oprawcy uważali, że nawet do pochowania ciała swego męża nie miała prawa.
Przez wiele lat tak zwanej Polski Ludowej sytuacja nie zmieniła się. Śmierć Stalina w marcu 1953, nastanie władzy Gomułki w 1956 roku, krwawe rozprawy z robotnikami z lat 1956 i 1970 i 1976 nic w tym względzie nie zmieniały – dostęp do wiedzy historycznej był w Polsce skutecznie blokowany przez komunistyczne władze, tym bardziej, gdy chodziło o wiedzę o ludziach skazanych w kapturowych sądach lat 1944-1956. Prawie nic nie zmieniło tej sytuacji także dojście do władzy Gierka w 1970 roku, ani krótki żywot Solidarności w 1980-81 roku. Po 1989 roku, blokada informacyjna nadal istnieje. Nie pomogła nawet rehabilitacja sądowa Stryja Lucjana, którą przeprowadził mój starszy brat Krzysztof. Akta śledztwa nadal były tajne! Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych nie zdawałem sobie sprawy, że zdołam dowiedzieć się czegoś więcej ponad te okruchy wiedzy, które mieliśmy o Stryju.
Od czasu, gdy przeszedłem na emeryturę, mam już czas na biblioteki i archiwa. Postanowiłem wykorzystać różne możliwości, zacząłem poszukiwać źródeł wiedzy o życiu mojego Stryja. Teraz mogę powiedzieć, że nie spodziewałem się, jak dużo swoją wiedzę poszerzę. W jakim zakresie mi się to udało, o tym przekona się Czytelnik. Zdaję sobie sprawę, że jako zupełnie do tego nieprzygotowany, nie umiałem odkryć jeszcze wiele bardzo ważnych śladów i trafić do istotnych źródeł. Poszukiwania, wykonane przecież przez niefachowca pokazują, jak dużo można jeszcze odtworzyć z historii, wydawałoby się, dawno zapomnianej. Zapomnianej z przyczyny machiny totalitarnej ostatniego półwiecza, nastawionej tak, aby zmiażdżyć naszą polską pamięć o nieugiętej postawie naszych żołnierzy. Teraz, gdy większość świadków już nie żyje, żałuję bardzo, że nie miałem możliwości zająć się swymi amatorskimi badaniami 20-30 lat wcześniej. Teraz widzę, ile szczegółowych pytań mógłbym zadać swoim nieżyjącym moim Rodzicom i krewnym, których wśród nas już nie ma - a także, ile informacji uzyskałbym od ludzi, którzy przeżyli, a byli świadkami działalności mego Stryja, chociaż dotrzeć do nich było dość trudno. Do kilku osób jednak, nawet dzisiaj, udało mi się dotrzeć i od nich informacje otrzymać. Teraz, w czasach komputerów i różnych systemów audio, o ile łatwiej wykonać tego typu pracę, niż dawniej.
Na Ukrainie
Lucjan urodził się 4 lutego 1897 w miejscowości Białewody w guberni charkowskiej na północno-wschodniej Ukrainie, nieco na południe od rosyjskiego Kurska. Został ochrzczony 20 listopada 1897 w kościele rzymsko-katolickim w Sumach. Był jednym z trzech synów Hilarego i Olimpii. Jego ojciec Hilary, urodzony w 1855 roku, był synem Ludwika, właściciela niedużego majątku Łopacińce koło Niemirowa i Winnicy. Mój Dziadek Hilary opowiadał mojemu ojcu wspomnienie ze swego dzieciństwa, jak to w rodzinnym domu, podczas rewizji carskiej ochrany, ukrywał pod swym ubraniem oddane mu przez rodziców niedozwolone pisma. Był to czas Powstania Styczniowego. Czy ojciec Hilarego Ludwik stracił wtedy swój warsztat pracy Łopacińce – nie wiemy.
Prawdopodobnie tak, bo Hilary nie pracował później na swoim, jak jego ojciec, choć został agronomem. Administrował we wschodniej Ukrainie w guberni charkowskiej majątki hr. Michała Iwanowicza Tereszczenki, późniejszego ministra finansów i spraw zagranicznych w rządzie Kiereńskiego.
Ciekawe spostrzeżenie zrobił w swojej pracy magisterskiej (2010 r.) na temat "Janczara" młody historyk Paweł Wróbel: "Tereszczenko 25 sierpnia 1917 roku w Sali Konserwatorium Petersburskiego podpisał razem z ambasadorami Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych, Włoch, Portugalii i Rumunii akt uznania niepodległości Polski".(1)
Dziadek Hilary po ciężkiej chorobie zapalenia stawów zmarł w Kamieńcu Podolskim w 1911 roku w wieku 56 lat. Jego żona, matka Lucjana - Olimpia, córka Piotra Protesowicza i Justyny z domu Żaboklickiej urodzona w 1869 roku w Kiszyniowie, zmarła po wojnie w Jeleniej Górze w 1946 roku. Babcię Lipcię doskonale pamiętam. Była osobą bardzo pobożną i ascetyczną, jakby już bardzo zmęczoną swym bardzo trudnym życiem, samotnym wychowywaniem synów i przepadkiem swych kolejnych domów najpierw w Kamieńcu Podolskim (1920) potem w Lidzie (1939). Wiązało się to z Jej dwoma kolejnymi ucieczkami przez zieloną granicę w latach dwudziestych i w 1939 roku.
Lucjan razem ze swymi braćmi, starszym od siebie Kazimierzem (moim Ojcem) i młodszym Tadeuszem, wychowywani byli w tradycji patriotycznej. Szymańscy pieczętowali się szlacheckim herbem rodowym Ślepowron. Ulubioną lekturą braci była „Trylogia” Sienkiewicza i powieści Gąsiorowskiego.
Lucjan w 1909 r. wstąpił do 7 klasowej szkoły handlowej w Kamieńcu Podolskim, którą ukończył w lipcu 1916 r. Już w szkole, mając 14 lat, wstąpił do konspiracyjnego oddziału polskiej organizacji „Strzelec”, w którym szkolenia wojskowe prowadził Marian Nekrasz.

1. Wróbel Paweł - Działalność niepodległościowa ppłk-a Lucjana Szymańskiego „Janczara” 1897-1945 -praca magisterska pod kierunkiem prof. dr hab. Piotra Matusaka Akademia Podlaska Siedlce 2010

Na zdjęciu: Trzej bracia Kazimierz, Lucjan (stoi) i Tadeusz razem ze stryjem ks. kanonikiem Walerianem w Kamieńcu Podolskim ok. 1912 r.

Tomasz A.S.

następny odcinek; http://niepoprawni.pl/blog/5462/pplk-janczar-zolnierz-niezlomny-2

Ocena wpisu: 
Brak głosów