Euro 2012 – nieoficjalny przewodnik kibica

Obrazek użytkownika Tomasz Sokolewicz
Sport

Euro 2012 za pasem. Już wiadomo, że kibice dotrą na Euro drogami przejezdnymi. Jakie to będą drogi tego nie wie nikt. Prawdopodobnie „fryzjerzy” rządzący dzisiaj Polską nie będą chcieli, aby europejczycy poczuli się w Polsce jak u siebie. Takie zbratanie ludności mogłoby pociągnąć za sobą wzrost krytycyzmu miejscowej ludności wobec rządu, wobec którego żadnej alternatywy nie ma. Ale: ekonomia, kretynie! Nie ma co liczyć na właściwe oznakowanie dróg poza licznymi informacjami na temat usług seksualnych, kasyn i najlepszych na świecie klinik powiększania biustów i penisów metodą balonową w przystępnych cenach. Nie jest wykluczone, że właściciele tych kluczowych dla gospodarki narodowej instytucji będą nosić nazwiska członków rządu i ich parlamentarnego klubu. Reklamować się też będą dentyści, których usługi mogą okazać się bardzo potrzebne tym kibicom, którzy wejdą w bliższy kontakt z polską policją. Specjaliści policyjni z długoletnim stażem z ZOMO podobno już podpisują umowy prowizyjne z firmami dentystycznymi, oferującymi za odpowiednią ilość bezzębnych klientów 30 dniowe szkolenia z zakresu higieny jamy ustnej na Seszelach i Malediwach.
Autostrady są dla rządu Donalda Tuska symbolem antysemityzmu i jako takie budowane są jedynie wtedy, gdy uwłaszczonej nomenklaturze mogą przynieść zyski. Podstawowym kryterium jest przewidywalność wytyczanej drogi, aby krajanie zdążyli zakupić odpowiednią ilość pól i mogli otrzymać maksymalne odszkodowania. Inne kryterium to wierność sojusznicza - cieniutka warstwa asfaltu ma za zadanie uniemożliwić partnerom z NATO przyjście na pomoc Polsce w wypadku wojny, a sprytnym biznesmenom dać szansę regularnych odpisów podatkowych na wiecznie trwających naprawach nawierzchni. Dlatego kibic europejski niewyposażony w poduszkowiec i satelitarny gps może mieć poważny problem z dotarciem na czas na mecze swojej drużyny.
Jeśli jako kibic europejski chciałbyś przyjechać do Polski w sposób ekologiczny to zapraszam do pociągu. Jeżeli jesteś pacyfistą, to ci się bardzo spodoba – polska kolej jako jedna z niewielu na świecie nie przewozi żadnych transportów wojskowych. Nie zobaczysz więc ani ciężkich czołgów w drodze na ćwiczenia, ani rakiet przewożonych do portów wojennych. Pociągi są za to wyjątkowo stabilne w tempie 30 km/godzinę, ale w przeciwieństwie do znanych ci z Disneylandu kolejek są w pełni zakryte przed deszczem i pozbawione klimatyzacji, której wpływ na rozwój grypy, a może i raka nie jest do końca zbadany.
Każda podróż polską koleją jest kolejną szansą pobicia rekordu długości pobytu pasażera w pociągu ustanowionego prawdopodobnie przez pradziadka urzędującego Prezydenta w drugiej połowie 19 wieku, gdy pacyfikował szaleństwo Polaków nazywane „Powstaniem Styczniowym”. Jedno jest pewne: z całą pewnością już za czasów Stalina ojciec pana Prezydenta pociągami jeździł dużo szybciej na akcje przeciwko „polskim banditam”. W dzisiejszych czasach watachy jednak są już wytrzebione, a to dzięki samemu Panu Prezydentowi i koleje mogą sobie pozwolić na honorowe utrzymywanie prędkości 30 km/godzinę i to przez cały czas. Gdy więc po kilku dniach dotrzesz do miasta w którym będą odbywać się mecze będziesz miał pełną wiedzę na temat ludności zamieszkującej Polskę.
„Fryzjer” to osobnik zamieszkujący dzisiejszą Polskę Zachodnią. Jego rodzina żyła przez wieki w imperium Romanowów, skąd wyniosła przekonanie, że Bóg nie istnieje, podobnie jak prawo i sprawiedliwość. Przeprowadzka do Nowej Polski była często połączona z wczesną inicjacją seksualną i rezygnacją z dóbr materialnych na rzecz Józefa Stalina. Sam „fryzjer” uzupełnił tę wiedzę przeświadczeniem, że sprytniejszy wygrywa i zdrada popłaca. Ulubione tematy konwersacji to status materialny i nienawiść do uczciwości. Innym typem tubylca jest Polak – osobnik na ogół małomówny i bojaźliwy, w dużej części werbalnie popierający „fryzjera”, ale bez specjalnego przekonania. Oprócz tych dwóch grup możesz spotkać protestantów, którzy ciągle protestują i osoby wierzące w okrągłe stoliki, przepowiednie i strefy wolne od praw człowieka i praw fizyki.
Zanim jednak dotrzesz na stadion zastanów się dobrze – stadiony są zupełnie nowe. I to ty będziesz je testował. Polacy nie umieją grać w piłkę nożną. Podobnie jak autostrady stadiony zostały oddane dzięki słowu premiera, którego nazwisko jest synonimem niesłowności i zupełnego braku odpowiedzialności a największym sukcesem upchnięcie wielu przeciwników politycznych w jednym samolocie, który zniknął na kilkanaście minut z monitoringu, a gdy się odnalazł niezupełnie kompletny, to okazało się, że wszyscy pasażerowie nie żyją. Słynący z nienawiści do tradycji i patriotyzmu nieoficjalny dziennik partii rządzącej gazieta nieomal natychmiast zaprezentował wersje wypadku lotniczego „sami sobie winni” z elementami satyry politycznej. Przeciwnicy „fryzjerów” mieli zginąć, gdy testowali pojemność kokpitu samolotu w czasie lądowania. Co najmniej 13 osób miało znajdować się w kokpicie, w tym pijany dowódca polskiego lotnictwa. Badania biegłych nie potwierdziły tej wersji zdarzeń, ale winnych tragedii prawdopodobnie znajdzie się około roku 2127, o ile platforma agenturalna jeszcze będzie istnieć.
Dlatego zanim wejdziesz na stadion powinieneś mieć spisany notarialnie testament, ważne ubezpieczenie na życie uwzględniające wielkie pożary, wybuchy paniki i rozruchy – niewykluczające świadczenia w wypadku stwierdzenia niepoczytalności lub braku odpowiedzialności Premiera i/lub Prezydenta za zaistniałe zdarzenie.
Poza tym warto pomyśleć o ubezpieczeniu gwarantującym przewiezienie ciała do twojego kraju w ściśle zdefiniowanym czasie. Takie ubezpieczenie nie jest tanie, ale jeśli pomyślisz o tym, że twoje ciało mogłoby się stać pożywieniem dla okolicznych psów i kotów, jak to miało miejsce w opisywanym już przypadku samolotu, to na pewno warto je zawrzeć.
Ważne może być zabezpieczenie kart kredytowych, portfela i kosztownego zegarka, biżuterii i złotego uzębienia, a nawet czaszki. Znając historię „Złota Katyńskiego” i historię kraju do którego przybywasz ani twoje uzębienie, o ile tylko wykonane jest ze złota, ani nawet czaszka nie mogą być w 100% bezpieczne. Zawarcie odpowiedniego ubezpieczenia na pewno nie zagwarantuje zwrotu rodzinie twoich zębów ani czaszki, ale może posłużyć jako nagroda dla przypadkowego znalazcy, a tym samym doprowadzić do tego, że ciało zostanie pogrzebane we względnej całości. Posiadanie karty kredytowej zabezpieczonej w każdy inny sposób niż system osobistego pobrania pieniędzy w banku może skończyć się jej zupełnym opróżnieniem już po twojej śmierci. Dlatego sensownym jest jej zniszczenie PRZED pójściem na mecz.
Telefon komórkowy, o ile nie zabezpieczony procedurami NATO, może stać się przyczyną całkowitej ruiny twojej rodziny. Pomyśl o tym niszcząc kartę SIM jeszcze przed wejściem na stadion.
Ważne dla twojego samopoczucia może być pójście do salonu fryzjerskiego i kościoła. Niektórzy uważają, że człowiek powinien umierać w nowym ubraniu. Jeśli i Ty jesteś tego zdania to koniecznie je załóż przed meczem.
Teraz jesteś gotowy. Ave Tusk, morituri te salutam!

Nieoficjalny przewodnik po Krakowie: http://niepoprawni.pl/blog/5198/c-r-c-o-v-i-n-remix-v

Ocena wpisu: 
Brak głosów