Kowalczyk obudziła pana Donalda, czyli, tłitujący premier i kolejny sukces jego "rządu"...

Obrazek użytkownika Harpoon
Kraj

   No bo gdyby nie Justyna, pan Premier nie mógłby oderwać się na chwilę od swoich karkołomnych zajęć, które z każdym dniem rodzą nowe spektakularne sukcesy Polski, Polaków i całej Europy.

   Sukces Justyny jest naturalnym następstwem działań pana Premiera, bo przecież Justyna jest Polką, a Polska, to najszczęśliwszy i najdynamiczniej rozwijający się w świecie kraj. Tą dynamikę rozwoju i szczęścia narodu zawdzięczamy rządowi tysiąclecia, który od ponad sześciu lat sprawuje pan Donald, zatem sukces Justyny, jest sukcesem pana Donalda!

   Złoto Kamila Stocha też jest zasługą pana Donalda, bo przecież Kamil jest również Polakiem...

   Nie wiem, co byłoby, gdyby Radwańska wywalczyła jakiś znaczący tytuł... Tu byłby problem, gdyż nasza tenisistka nie należy do świadomej, nowoczesnej i europejskiej części szczęśliwego społeczeństwa.

   Mnie jednak, tak przy okazji zwycięstwa Justyny i natychmiastowej reakcji pana Donalda, który - na nasze szczęście - znalazł czas na oglądnięcie zawodów w Soczi, zastanawia jedno. Mianowicie, jak komunikowałby się pan Donald ze światem, gdyby nie było tłitera... albo, gdyby niezależne, rządowe media, nie informowały, co pan Donald na tłiterze zamieścił.

   Nie wiem kurcze.

   Naród chodziłby struty, osowiały i zniechęcony do życia chyba! No bo jak tu żyć, kiedy pan Donald nie uraczy Polaków raz dziennie jakimś mądrym, fantastycznym stwierdzeniem na temat jakikolwiek?!

   No nie da się i już!

   Na nasze szczęście, sporty zimowe nie są domeną biało-czerwonych i nie odnosimy w nich wielu sukcesów. Bo nie daj B, gdyby tak było, pan Donald byłby wyłaczony z życia polityczno - gospodarczego na czas trwania olimpiady, na czym ucierpiała by Polska i jej obywatele, no i z pewnością nasz dynamiczny rozwój zahamowałby na ten czas tak samo dynamicznie, jak się dynamicznie rozwija...

   Kucharze w kancelarii pana Donalda już pewnie otrzymali polecenie wymyślenia czegoś spekatkularnego, aby jaśnie nam panujący mógł naszych medalistów na śniadanie zaprosić i pokazać to światu. O tyle dobrze, że medaliści wrócą do kraju dopiero po zakończeniu Olimpady, no bo gdyby wracać mieli teraz, albo - co gorsze - "na raty", pan Donald musiałby od zajęć spektakularnych, prowadzących do spektakularnych sukcesów odrywać się co rusz, a tego nie zniosłaby ani nasza gospodarka, ani finanse publiczne, ani wreszczcie naród spragiony codziennych działań pana Donalda i jego "rządu"...

   Jedno jedynie muszę podpowiedzieć naszemu bohaterskiemu premierowi. Wiem, wiem, sam tego nie przeczyta, ale być może któryś z "urzędników", służbowo czytających nasze wpisy na Niepoprawnych - za przeproszeniem - doniesie mu co następuje...

   Państwo powinno wydać nakaz tłitowania wszystkim pełnoletnim obywatelom, aby cały naród, a nie tylko ci czytający czasem portale (niezależne, rządowe) mógł wiedzieć, co pan Donald pomyślał, powiedział, czy co martwi go lub cieszy...

   POtem możnaby takie tłitowanie opodatkować i byłyby większe wpływy, do i tak już spektakularnego budżetu, a zatem i szczęście w narodzie byłoby jeszcze większe...

   O, tak sobie wymyśliłem...

  

  

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:10)

Komentarze

Daj się wystrzelić.....w tego ryżego gnojka ;)) 5*** Pzdr

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#417207