Wataha jeszcze żyje

Obrazek użytkownika tequila
Humor i satyra

"Wataha jeszcze żyje"

Powiedział Zosi Franek

"Zobacz jak odświętnie

wygląda nasz przystanek".



A na przystanku plakat - 

Zwycięsko Jarek patrzy

Nie zerwali z rana -

Zaspali POpaprańcy.



A w autobusie gwar:

Że Jarek to nasz wódz,

a tamten cham i wesz

i dodaj co tam chcesz.



"Bilety do kontroli"

Krzyknął kanar z PO

"Ja zaraz skontroluję

to całe wasze zło".



PO kiego tutaj przylazł

wysiadaj póki czas

Tu wszyscy są uczciwi

Więc ruchy: trzy, dwa, raz !



Siadł kanar na przystanku

Czekał aż przyjdzie zmrok

I na plakat z Jarkiem

POdnosił smutny wzrok." 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

 

Orzeł z czekolady, grillowanie i piosenka „Hey Jude” to nowe symbole polskości?

 

Przed narodowym świętem ustanowionym na pamiątkę Konstytucji 3 maja i przed Dniem Flagi 2 maja administracja państwowa oraz samorządowa przygotowuje się do obchodów tych bardzo państwowych świąt. Jedni, traktując to zupełnie powierzchownie, zawieszą flagę na budynku, bo taki jest obowiązek.

Inni zagłębią się w atmosferę nieco bardziej, odwiedzając miejsca pamięci lub okolicznościowe wystawy poświęcone ustawie rządowej z 1791 roku lub biało-czerwonej chorągwi. Jeszcze inni wymyślą coś nowocześnie alternatywnego, żeby tylko było inaczej i żeby uciec od tradycji. Przykładem tego był czekoladowy biały orzeł.

Podejrzewam, że największa część polskiego społeczeństwa skupi się na wydłużaniu długiego weekendu oraz zakupie wszystkiego, co da się „zgrillować”. Zapewne nieświadomie przytakując tezie, że „Polska to nienormalność”. To jednak nie dotyczy tylko tych świąt, tak bardzo państwowych, ale i innych tradycji. Gdzie zatem jest miejsce na polską tradycję i ile jest jeszcze Polski w naszych domach oraz otaczającym je środowisku?

W filmie reklamującym dziesięć lat Polski w Unii Europejskiej, tym słynnym, który kosztował 7 milionów złotych, nie ma nic o Polsce. Są zdjęcia Polski w budowie zestawione z obrazami biedy początku lat 90. Czy kraj w budowie, który tam zobaczyliśmy, to Polska? Most, stadion, boisko na teledysku świadczą o tym, że od kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej, budujemy nowe państwo, bez tradycji, bez historii, o architekturze nic nieznaczącej i bez wspólnego mianownika dla mieszkańców tego państwa. Autorzy wykorzystali piosenkę Paula McCartneya, która nie ma nic wspólnego z Polską. Nie ma też nic wspólnego z Unią Europejską.

Czy gdyby „wyjąć” z naszego krajobrazu architekturę lat dawnych, a pozostawić jedynie to, co wybudowano dziesięć lub dwadzieścia lat temu, wiedzielibyśmy, gdzie stoimy? Czy gdybyśmy przyjrzeli się temu, jak spędzamy nasz wolny czas, to znaleźlibyśmy coś, co charakteryzuje nas jako Polaków? Jak wielu jest obywateli państwa polskiego, których praca definiuje ich jako osoby pochodzące z Polski? Fala bezideowej kultury zalewa wszelkie dziedziny naszego życia. Czy podkreślana przez wielu polityków, szczególnie w filmach reklamowych za pieniądze z UE, kreatywność Polaków w biznesie i sztuce prowadzi do stworzenia czegoś naprawdę nowego i odkrywczego? Tylko wyważamy na gruncie polskim drzwi dawno otwarte przez obywateli lepiej zarządzanych państw. Nawet w epoce budżetu Unii Europejskiej Polska „buksuje w miejscu”. Tak jakby unijne projekty na wszelkiego rodzaju projekty były alternatywą dla polskości.

Na straży polskiej tradycji stoi Kościół. Być może ostatnie, co jest polskie, to Wigilia Bożego Narodzenia, Święta Wielkanocne, wiara w to, że cudownym zrządzeniem opiekuje się Polską Matka Boża, jej Królowa. Tak bardzo polskie przydrożne kapliczki – rozsiane w krajobrazie modlitwy ludu polskiego. Próżno doszukiwać się w tej polskości nacjonalizmu. Ci, którzy nie godzili się na upamiętnienie Jana Pawła II w sejmowej uchwale, proponują Polakom nowe państwo – bez Polski, bez tradycji.

Niebezpiecznie podobne w wielu wymiarach do państwa totalitarnego. A dzisiejszego Polaka konstruują niczym nowego człowieka z nieznoszących sprzeciwu ideologii totalitarnych XX wieku. „Czym byłaby Polska i kim bylibyśmy my bez Jana Pawła II?” – pytanie zdaje się z początku naiwne, bo powtarzane tysiące razy. Ale czy ktokolwiek potrafi odpowiedzieć na nie całościowo? Czy ktoś potrafi zamknąć to zagadnienie? Święty Jan Paweł II wypowiedział w 1979 roku w Krakowie słowa: „Proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością. (…) abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy”. Czy ktoś dał w ostatnich dekadach Polakom alternatywę dla takiego nauczania?

 

Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia 

 

 
 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1423969

"Za Katyń, za Wilno, za Grodno i Lwów - zapłaci Czerwona Hołota!" Dzisiaj, pierwszego maja - zapraszam do uczestnictwa w marszach organizowanych przez SLD i śpiewanie podczas nich udostępnionych tutaj piosenek, niech komuna wie, że nie ma społecznego przyzwolenia na promowanie komunistycznych idei. "Nie chcemy komuny podnieśmy więc głos!"

http://prawicowyinternet.pl/piosenki-antykomunistyczne/

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Zapraszam: http://prawicowyinternet.pl

#1424008