Palikocie orgietki w mediach

Obrazek użytkownika Lucyna Węgrzyn
Humor i satyra

Stojąc w kiosku,podczytuję jeden z numerów –jak mu tam ? –Newsweeka.Czytam o sexie Polaków.No tak.Znów zdarzył się prasowy podglądacz,wiadomo jak i kto z kim brudzi pościel.
Szlag mnie trafia,do cholery,kiedy nie wiedzą,jak załatwić sobie poczytność,piszą o dupie a mi niedobrze.
Nie dlatego ,że "ciotkawa" jestem,ale dlatego,że nijak nie rozumiem,po co tyle stękać o spółkowaniu,które praktycznie ,gdy nie udziwnione czy zboczone ,trwa ok.10 minut.
Ponadto-Powinno dać ludziskom relax i cisza po nim a nie rozgłos wokół wykładu o wkładzie,brrr.
Co to za zboczenie umysłu polegające na rozpisce hymnu o atawistycznym odruchu siania siebie.I to w "klombach",zespołach,z dodatkami...
W tygodniczku jak w nocniczku czytam o orgietkach salonów, o bzykaniu się wespół zespół wysoko ustawionych Polaczków czy polaczków –proszę.
No to myślę o moim „ulubieńcu-straceńcu”,któremu może Komora-bul zawdzięcza tak naprawdę rozpłodowość i wyobrażam sobie,jak ten owłosiony szaleńczo na swej głowinie winiarz,włóczy siebie po salonach ,gdzie imprezują w Polsce i zawiera tam swoje przyjaźnie..
I już nie dziwi nic,bo jak zaczyna się sens od wyra,to kończy się przy żłobie jako świnia.
Takie towarzycho,wymamlane,obmacane i wypite,gaworzy potem o Polsce,zawiera ciemne interesy,swoje szmatki promuje na stanowiska,głupimi dziwkami obsadza miejsca dziennikarskie w mediach a potem taka jak ja lucynka NIEpacynka wkurza się gdy w Polsacie widzi czarnulę –jędzę niejaką S...ską? (daj Boże zapomnieć) która odpowiada na zadawane przez siebie pytania sama a skutecznie zawsze przerywa wypowiedź szczególnie posłom z PiSu.
Szmatki zdalnie sterowane z ciężką kasą co miesiąc na ciuchy z warszawskich butików.
Muszą stroić odwłoki ,by takie wyleniałe z godności płazy,pseudoczłowieki czy jak to g.. w skórę obleczone nazwać,mogły szaleć z marychą i z nimi i stroić nastroje i optyki polaczków rozmarzonych o wolności seksu i rzekomej myśli.Tylko jak bezmyślne może myśleć?

A w pikolo szczura ..Palikocie odmaszerowany od kościoła i dobrego stylu a i tobie podobna zgrajo szczuraków polskich –wam dedykuję ten tekścik,lichy i gubiący fason,wam ,bo na waszym poziomiku.
A teraz idźta do wyra z waszymi szmatkami,by kolejny numer Newsweeka miał o czym pisać.
Doprawdy..

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie pisanie o kopulanckich obyczajach w ogóle, ale o kopulanckich obyczajach akurat na salonach.

Dlaczego ?

Tu bym odesłał do prozy Wildsteina, który w "Przyszłości z o.o." i w "Dolinie Nicości", szkicuje interesujące tło obyczajowe będące spoiwem "układu" mediów, interesów i polityki.
Jak dobrze wiadomo, powieści Wildsteina są tylko pozornie dziełem wyobraźni i tak jak w poszczególnych bohaterach z kartek "Doliny nicości" można rozpoznać konkretne osoby, tak, zapewne, w fikcyjnych wydarzeniach jest spora, jeśli nie przeważająca zwartość rzeczywistości.

Nazbyt to wszystko precyzyjnie naszkicowane - nie odbierając autorowi honoru powieściopisarza ; )

Do dziś uważam, że zarejestrowana niegdyś nocna przejażdżka trzech znanych osobistości medialno-biznesowego establiszmętu jest cholernie dwuznaczna. Szczególnie mając na uwadze plotki o co najmniej dwójce bohaterów tej migawki sprzed lat.

Z tego powodu uważam, że taki ekshibicjonizm ze strony jednego z salonowych pism to albo głupota, albo schizofrenia, albo perwersja, albo przygrywka do jakiegoś skandalu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#261480