PREMIER TUSK SIĘ NIE NADAJE - QED

Obrazek użytkownika Kajeka
Kraj

PREMIER TUSK SIĘ NIE NADAJE - QED

To jest wpis o tym, jak premier polskiego rządu przez niewiedzę i niekompetencję marnuje szanse Polski, a opozycja, choćby bardzo chciała, nie może temu zapobiec. I to jest wpis o tym, że pojawił się dowód nie do zbicia, iż Donald Tusk nie nadaje się na stanowisko premiera rządu polskiego. Dowód, który powinien przekonać nawet jego najbardziej zagorzałych zwolenników. Dowód nie na poziomie zgeneralizowanych ocen, ale faktów bazowych. Dowód odwołujący się nie do tego, co premier Tusk zrobił, ale do tego, czego nie zrobił. Czego nie zrobił premier Donald Tusk?
Jak podaje Centrum Informacyjne Rządu 4 marca br. pan premier bierze udział w uroczystym otwarciu Narodowego Centrum Nauki w Krakowie. Jak podało biuro prasowe Europejskiej Partii Ludowej ( a także prasa europejska i najważniejsze portale internetowe) 4 marca w Helsinkach spotykają się szefowie rządów państw UE z partii zrzeszonych w EPL http://www.epp.eu/press.asp?artid=1545&fullview=1 . W spotkaniu udział wezmą: gospodarz, Jurki Katainen, przywódca centroprawicowej Kokoomus, wicepremier Finlandii I wiceprzewodniczący EPL, Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, Przewodniczący Rady Europejskiej Herman von Rompuy, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, premier Węgier Victor Orban, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Rumunii Traian Basescu, premier Włoch Silvio Berlusconi, premier Łotwy Valdis Dombrovskys, premier Malty Lawrence Gonzi, premier Litwy Andrius Kubilus, premier Belgii Yves Leterme, wicekanclerz Austrii Josef Proll, wicepremier Czech Karl Schwarzenberg, prezydent Estonii Marti Laar, nominowany premier Irlandii Enda Kenny oraz członkowie prezydium EPL. Być może w spotkaniu weźmie też udział premier Francji François Fillon, ale nie został wymieniony w komunikacie prasowym.
Tematem spotkania jest przygotowanie spotkania 17 państw strefy euro, które odbędzie się 11 marca, a poprzedzi posiedzenie Rady Europejskiej przewidziane na 24-25 marca. Na tym posiedzeniu ma zakończyć się konkretnymi decyzjami dyskusja wywołana niemiecką propozycją paktu na rzecz konkurencyjności. Tu chodzi o zasadnicze mechanizmy funkcjonowania Unii, o mechanizm narzucania krajom członkowskim dyscypliny budżetowej i fiskalnej, o procedurę nadmiernego deficytu i jej konsekwencje. Europejska i światowa prasa zgodnie określa marcowy cykl spotkań, jako najważniejszy w Unii od czasu wybuchu kryzysu w 2008 roku. Równolegle z spotkaniem w Helsinkach odbywa się spotkanie szefów państw i rządów z partii socjalistycznych.
Co istotne, w spotkaniu w Helsinkach przygotowującym spotkanie państw eurozony biorą także udział szefowie państw i rządów spoza strefy euro. To spotkanie jest właśnie po to, by mogli oni wziąć udział w podejmowaniu decyzji. To spotkanie jest właśnie po to, by uniknąć takich sytuacji, jak podczas szczytu UE 4 lutego, gdy – wg. tygodnika Der Spiegel - Tusk miał powiedzieć, że "Polska ma zasadnicze wątpliwości co do metody" realizacji w ramach strefy euro rządu gospodarczego. - Dlaczego musicie demonstrować podział? Czy pozostali stoją wam na drodze? - miał pytać Tusk podczas Rady Europejskiej.
Z kolei premier Węgier Viktor Orban ocenił, że to, iż Merkel i Sarkozy nie uzgodnili swej propozycji z mniejszymi państwamiUE, było "nieprzyjaznym aktem".
Zastrzeżenia ze strony Tuska i Orbana musiały zrobić wrażenie. Stąd spotkanie w Helsinkach. Jest na nim Orban, są przedstawiciele Czech, Litwy, Łotwy i Estonii, Rumunii. Nie ma Donalda Tuska, choć PO jest członkiem Europejskiej Partii Ludowej.
To zasadniczo pogarsza pozycję Polski przed Rada Europejską w dniach 24-25 marca. Jeśli na niej premier Tusk będzie chciał zgłosić istotne zastrzeżenia, to nie powinien się zdziwić, jeśli kanclerz Angela Merkel odpowie np. „ Donald, ja ciebie w Helsinkach nie widziałam”. Dzisiaj Polska straciła szanse na zajęcie wspólnie z Węgrami pozycji lidera państw Europy Środkowo-Wschodniej w decyzjach dotyczących paktu na rzecz konkurencyjności.
A z racji zaniedbań i fatalnego przygotowania premiera Tuska do szczytów europejskich jego pozycja i tak słabnie ( a zatem słabnie także pozycja Polski). Po zgodnym z polskim interesem, ale całkowicie nieprzygotowanym od strony politycznej wystąpieniu premiera Tuska podczas grudniowej Rady Europejskiej w sprawie metodologii obliczania długu publicznego przez Eurostat, wedle moich informacji kanclerz Merkel pozwoliła sobie na nieprzyjemne sarknięcie: „Donald, o czym ty do nas teraz mówisz?” To zakończyło dyskusję i doprowadziło premiera do kapitulacji – zgody na niekorzystny dla nas punkt 5 konkluzji Rady.
Jeśli kanclerz Merkel i inni dadzą do zrozumienia, że nasz premier powinien raczej milczeć niż mówić, bo w Helsinkach go nie było, jakim on będzie mógł posłużyć się kontrargumentem? Że zaszczycał premierowską osobą otwarcie Centrum w Krakowie… i nie mógł pojawić się tam, gdzie wykuwał się nowy kształt gospodarczego ładu Europy?
Spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Donalda Tuska nie było w Helsinkach? Zażarci przeciwnicy premiera i PO odpowiedzą, że dlatego, iż jest głupi, leniwy lub tchórzliwy – nie chciał się kanclerz Merkel narażać. Odrzucam te odpowiedzi, premier nie jest politykiem głupim, leniwym lub tchórzliwym. Wydaje mi się, ze nie poleciał do Helsinek, dlatego, że nikt mu nie powiedział, że to bardzo ważne, by tam był. Nie powiedział mu o tym ani minister Sikorski, ani minister Dowgielewicz, ani minister Rostowski. To pokazuje żenującą słabość intelektualno-politycznego zaplecza premiera. I za to już premier Tusk odpowiada osobiście. Skonstruował swoje zaplecze na swoją miarę. Nie jest to miara przesadnie wielka. Teraz za to płaci. Ale płaci za to przede wszystkim Polska, my wszyscy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ten troll wkleja cudze wpisy nawet bez podania źródła.

To jest tekst Dorna:

http://wiadomosci.onet.pl/blogi/blogi-politykow/premier-tusk-sie-nie-nadaje-qed,5277203,422920162,blog.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#140769

W takim razie jesteśmy zmuszeni zdjąć ten wpis ze strony głównej.
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#140774