Czego niemiecki konsument prasy mógł się dowiedzieć o 11.11. z gazety Die Welt?

Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Blog

Na ogół Die Welt, kiedy pisze o rozróbach lewaków z Antify w Berlinie, nie zostawia na komsomolcach suchej nitki. Kiedy pisze o ich gościnnych wstępach w Warszawie, broni swych rodaków.

 
Poniżej  podaje pełny tekst informacji, zamieszczonej 22.12.2011 w berlińskiej gazecie Die Welt. Ocenę czy protestować, czy nie, pozostawiam Państwu. Ja wysłałem do redakcji e-majl z protestem.
 
Die Welt:
 
„Pięciu Niemców skazano w Polsce na kary od sześciu do dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Zdaniem wymiaru sprawiedliwości brali oni udział w polskim Dniu Niepodległości, 11 listopada, w Warszawie, w zamieszkach, atakując policjantów. Uprzednio chcieli oni zablokować przemarsz neofaszystów. Jak utrzymuje „Gazeta Wyborcza” skazani należą do środowiska antyfaszystowskiego w Niemczech. Adwokat oskarżonych zapowiedział zbadanie możliwości odwoławczych”.
 
 
 
Post scriptum: innymi słowy w Warszawie miał 11 listopada – jak utrzymuje Die Welt – przemarsz neofaszystów. Niemcy poszukują wspólników, by zdjąć z siebie przynajmniej część winy za ludobójstwo podczas II SW i to tego celu wybrali sobie Polaków, naród ofiar. Die Welt ma przecież korespondenta w Warszawie, który mógłby napisać np. artykuł dla ponoć konserwatywnej gazety o tym, ilu poltyków polskiej Narodowej Demokracji zamordowali jego rodacy w Auschwitz.
 
Die Welt to w końcu nie honeckerowskie Neues Deutschland czy nacjonalsocjalistyczna National - Zeitung. Ale język ten sam.
 
Oto ares e-majlowy Die Welt w Warszawie (można pisać po polsku):
 
Die Welt
dr Gerhard GNAUCK
skr. pocztowa 88
05-071 Sulejówek
e-mail: gnauck@ant.pl
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dziekuje Panu za przypomnienie polskiemu czytelnikowi kto jest kto w Niemczech. Moze choc na niepoprawnych bedziemy mieli do czynienia ze swiadomym i krytycznym konsumentem papki medialnej serwowanej przez "wolne " media niemieckie. Nalezaloby zaczac od podstawowego aksjomatu: kazda realna w tej chwili  sila  polityczna w Niemczech  wraz  ze stojacymi  za nimi grupami  medialnymi  prezentuje tylko i wylacznie germano- (w sensie niemiecko-) centryczne spojrzenie na swiat. Nikt nie dowie sie , jakie sa interesy polityczne krajow srednich i mniejszych w EU, chocby nawet kraje te reprezetowaly wiekszosc ludnosci. Licza sie tylko i wylacznie interesy Niemiec. Niemcy jednoczesnie przedstawiani sa w kazdym kontekscie jako ofiary wrazych sil zewnetrznych . Dlatego tez obrona poststalinowskich band niemieckich palkarzy, Niemcy jako wylacznie  ponoszacy ciezary kryzysu w EU oraz finansujacy darmozjadow z biednieszych krajow (nota bene spustoszonych przez germanska furie niszczenia w XX w.) to nastepny aksjomat wbijany w glowy niemieckiej publicznosci.   W tym sensie polityka niemiecka to polityka nacjonalistyczna z odcieniami slabo ukrywanego szowinizmu (niewybredne Polen- jesli nie Polacken - Witze). I dobrze by bylo gdyby polska publicznosc nazywala wreszcie rzeczy po imieniu.

PS. Polecam Panu caly numer Handelsblatt z 22.12. tam kawa na lawe wylozone zostalo, jaki los gotuja nam przedstawiciele niemieckiej finansjery oraz panowie przemyslowcy- jak ich tam nazwano: die neuen Staatsmänner (nowi mezowie stanu).     Pozdrawiam. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#209177

Jan Bogatko

Media niemieckie mówią jednym językiem jeśli chodzi o sprawy polskie. Bez różnicy. A to nie wróży nic dobrego.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#209232

Nie odkrył Pan Ameryki,pisząc ,że "Die Welt" tak broni swoich neonazistów ,którzy czuli się jak u siebie w Warszawie dniu 11.11.11 jak ich dziadkowie w latach 1939-45,to jest wyssane u neonazistów z mlekiem matki,ta pogarda i nienawiść do wszystkiego co polskie i Polaków.Dodatkowo mają pełne przyzwolenie płatnych zdrajców.Zapraszał neonazistów na rozróby (lewacy to też neonaziści)do Warszawy jak na ironię koszerny i tym się przechwalał,cóż za wspaniały przykład walki z neofaszyzmem!!! Większej podłości nie da się wymyślić.Prasa w RFN ciągle straszy PiS-em i panem Jarosławem.Dla prasy niemieckiej idolami są , "Bolek" i ten niedoszły profesor co ponoć wyszedł z Auschwitz na L-4.Takie mamy czasy ,że jak jesteś normalny i uczciwy to powinieneś być w wariatkowie,a jak jesteś ćpunem,pijaczyną,dewiantem to prasa przedstawia takiego jako za wzór wszelkich cnót.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#209189

Jan Bogatko

Dobrze Pan to ujął,

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#209233

Niestety nie jestem socjologiem czy dziennikarzem. Próbowałem już pisać o tych sprawach, choć może nieporadnie. Dziennikarze nie informują (oczywiście są wyjątki, ale nie w mainstreamie). Dziennikarze otrzymują informacje agencyjne i je przerabiają na tekst. Ale to za mało. Co robi niemiecki dziennikarz gdy chce napisać o Polsce? Pisze maila do polskiego kolegi i ten podrzuca mu potrzebne materiały, na zasadzie obopólnej wymiany - i korzyści. Czyli w rezultacie, w tym przypadku - poglądy niemieckich czytelników kształtują "polskie" agencje informacyjne. Obecnie w skali ponadpaństwowej.
Do tego niemieccy autorzy tekstów są kryci: "Jak utrzymuje „Gazeta Wyborcza” skazani należą do środowiska antyfaszystowskiego w Niemczech". Czyli jak ktoś się oburzy za nazwanie "antyfaszystą" do proszę bardzo - do "Gazety Wyborczej", tyle że to nie takie proste bo trzeba znać PRL-owskie prawo i język.
Oczywiście wiem że dziennikarstwem zajmują się też ludzie głęboko uczciwi, posiadający wiedzę i fatygujący się lub ryzykujący nawet własną głową w celu zdobycia informacji którymi warto podzielić się z czytelnikiem "żeby świat był lepszy a jego rozumienia prawdziwsze".
Niestety, w tej chwili większość dziennikarzy nie odróżnia dziennikarstwa od prostytucji.
Oczywiscie Seweryna Blumsztajna czy Tomasza Lisa nie nazwę w żadnym wypadku zwykłą dziennikarską k... To są burdelmamy - wyższy stopień biznesowego wtajemniczenia. A wracając do tematu - przetłumaczyłem niedawno tekst otrzymany od węgierskich przyjaciół komentujący między innymi kłamstwa w artykule z "Der Spiegel" na temat Węgier.
Wiem, że również docierające na Wolne Węgry wiadomości agencyjne z Polski są przekłamane. Czyli - mają ten sam problem. Co mi po "ojro" jak w Unii nawet prawdy już nie ma jak pisać - wyjąwszy niezależne portale...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#209198

Jan Bogatko

To dobry temat. Podejmę go w najbliższy chwartek (po Świętach) o 7.45 w radiu wnet (www.radiownet.pl)

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#209234

 

Rzeczywistasc niemiecka wyglada w wiele gorzej dla Polski: W polowie lat 90 nastapil nagly zwrot w propagandzie niemieckiej, ktorego celem bylo budowanie obrazu Niemiec jako mocarstwa (chociazby europejskiego, choc historia uczy ze na tym sie nie konczy). Dlatego z kregow rzadowych – nie miejmy tutaj iluzji, media w Niemczech nie sa niezalezne, i nie kieruja sie w polityce zasada popytu czy przypadku – powolnej i systematycznej redefinicji sematycznej pojec relewantynych politycznie , a tym samym redefinicja sposobu patrzenia a historie (pisze o tym Joschka Fischer, Risiko Deutschland 1995). Stad tez – jako jeden z wielu przykladow – mowa o polskich obozach koncentracyjnych czy polskich neofaszystach. To ze dziennikarz niemiecki zamawia materialy w GW itp.  wynika z faktu, ze istnieje takie zapotrzebowanie propagandy panstwowej Niemiec. Fakt ze pani Steinbach ze Zwiazkiem Wypedzonych maja taka wage polityczna, to efekt zamowienia klasy politycznej Niemiec, a nie zwyklej gry politycznej czy przypadku. Zwiazki Wypedzonych to projekt polityczny rzadu federalnego, i zostana zmarginalizowane dopiero wtedy, kiedy bedzie taka wola polityczna.Wskazywanie na ten fakt, konczy sie oskarzeniami ze strony niemieckiej o anty- niemieckosc i rozpowszechnianie przestarzalych schematow myslowych i stereotypow. Fatalne byloby poddawanie sie tego typu propagandzie i wiara w bezinteresowna polityke Niemiec w europejskim duchu. Idzie tylko i wylacznei ,jak napisala w ubieglym roku Frankfurter Allgemeine, o Macht und Einfluss (wladze i wplywy).

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#209244

Jan Bogatko

Poczyniłem podobne obserwacje - po zjednoczeniu Niemiec do łask wraca pruska wizja Niemiec i ich roli w Europie i na świecie. Utrudnia mi to bardzo pracę w niemieckich mediach.

To, co mnie napawa obrzydzeniem, to jest udział polskich uczonych w projekcie p. Steinbach. Przypomina mi to usprawiedliwienia członków PZPR, że jak gdyby oni nie zapisali się do partii, to na ich miejsce przyszliby jeszcze gorsi itp.

Polecam Panu lekturę wpisu (pod tym komentarzem) na Nowym Ekranie pewnego "nowoczesnego Polaka", lansującego tezę, że to Niemcy byli pierwszą ofiarą nazimu.

Bardzo żałuję, że moi Rodzice byli drugą (przed nami byli Czesi), a może zatem trzecią lub czwartą).

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#209246

gdyz nie jest jej autorem i radzi mi skierowac moj protest do redakcji "Die Welt" (co zrobie: leser@welt.de).

Szanowna Pani,
>
>Rozumiejac Pani argumentacje, uprzejmie informuje, ze nie jestem
>autorem tej notatki. Redakcja "Die Welt" zamiescila
>bardzo skrócony material agencji dapd, który przytaczam ponizej w
>oryginale.
>
>Proponuje tam skierowac uwagi i krytyke.
>
>Z najlepszymi zyczeniami swiatecznymi
>
>Gerhard Gnauck
>DIE WELT
>Korespondent

Do Pana informacji tresc mojego maila:

>Sehr geehrte Herr Gnauck,
>
>vielleicht einmal - so zur Abwechslung - könnte "Die Welt" Minimum
>an Objektivität zeigen und die polnischen Patrioten, die am
>Unabhängigkeitstag am 11.11.11 in Warschau beteiligt waren nicht als
>"Neonazis" abstempeln? Auch, wenn das der deutschen Seele natürlich
>sehr gut tut.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kkatarzyna

#209263

Jan Bogatko

Super! To się nazywa reakcja! Dziękuję Pani, wielka szkoda, że dopiero dzisiaj czytam Pani list,

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#211548

ktorzy skacza Niemca w ramiona,
w Berlinie czuja sie jak na wakacjach w Rembertowie i "szpanuja" na ile sa zintegrowani z Europa...

Dobre podjecie tematu w powyzszym artykule...

Mieszakajac wiele lat w Niemczech, bylem czesto konfrontowany z ...przynajmniej rezerwa do Polakow...

do tego stopnia,
ze na jakis "luznych " spotkaniach,
po kilku kieliszkach sypyly sie dowcipy o wyjezdzie do polski i ujrzeniu tam swojego samochodu...

z takim samym rozbawieniem ripostowalem
wspanialym dowcipem o wyjezdzie Polakow do Austrii czy Niemiec i ujrzeniem tam polskich mebli babci czy innych
dziel sztuki...

po niejakim zniesmaczeniu towarzystwa...,

z udanym zdziwieniem pytalem dlaczego brakuje im nalezytego poczucia humoru
:-))))))

A konkretniej do powyzszego tematu,
to ...czasami pisalem tu przed laty na temat
katastrofalnej atmosfery pomiedzy sasiadami.
Niemcy prowadza twarda polityke zmierzajaca do calkowitego
podporzydkowania sobie Polakow.
Slowem nawiazuja do polityki Rzeszy i jedynie zmienili odrobine swoje metody...
Po 89 nie wjechali do Rzyeczpospolitejh czolgami,
uzyli Mercedesow i Audi...,
i "uzbroili" nas w ALDI,REAL czy inne SUPER Geschäfty...

jakbysmy niepotrafili sami sie organizowac...

No coz ale owczesne "EKIPY" polityczne a konkretniej to postkomunistyczne dziadostwo zadbalo o to,
by odpowiednie kapitaly rozsiadly sie w naszym kraju...

A dzisiaj ?
no coz gdy Tluskowaty skrada sie jak uczniak przy Angeli,
Bronek i spolka dba o wschodnia strone...

to te klocki l
Lego sa juz poukladane...

Nienawisc do Polakow ukazuja wprost neonazi,
a ta cala reszta tzw. porzadnych Niemcow,
to przy byle okazji jezeli juz nie szydzi,
to przynajmniej z politowanie odnosi sie do naszego spoleczenstwa...

Przykrym jest przy tym. ze Tuskowaty & Co. dbaja by ta sytuacja trwala,
a nawet sie potegowala...

i to jest przykre Panie i Panowie...

i to jest zasadniczy problem,
z ktorym powinismy sie powaznie zmierzyc...

"Sasiadoooooooooom" ust zakneblowac nie mozemy
lecz trzeba koniecznie zadbac o wizerunek Polakow...

pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#209264

Z pomoca mediom niemieckim ida rowniez polscy poslowie. Zyjacy z pieniedzy podatnika polskiego, maluja obraz sceny politycznej i manipuluja obywatelami Niemiec. Dla towarzysza Kalisza seminaria, spotkania z mlodzieza szkolna, to jakies zadanie ktore otrzymal do wykonania.

W wykladzie ,,Der Zustand der polnischen Demokratie
in Bezug auf die Achtung der Freiheit und Bürgerrechte"
(Stan polskiej demokracji w nawiazaniu do wolnosci i praw obywatelskich" Kalisz tlumaczy Niemcom jak to po obieciu prezydentury i rzadu bracia Kaczynscy dokonali zamachu na prawa obywatelskie, dazac do zmiany konstytucji. Populizm, szowinizm,zamach na prawa obywateli, autorytatywna demokracja,dyktatura to cechy partii PiS.
Caly wyklad jest dlugi i jak ulal podobny do tego co slyszymy w Polskich mediach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

malmarek

#209338

Jan Bogatko

...to dzałanie sprawiło, że wszystkie, najbardziej konserwatywne partie w Niemczech ubóstwiają wręcz polskich komunistów.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#211555

Jan Bogatko

...b. dziękuję - mówić, pisać, pisać mówić - nie dać zakneblować sobie ust,

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#211550