Dudek w Londynie – czyli trafiła kosa na kamień

Obrazek użytkownika R.Zaleski
Blog

Po wstępie Pani dyrektor, która zaznaczyła, że prof. Antoni Dudek wyraźnie oddzielając komentarze od faktów w swoich pracach, zaznacza, że jest antykomunistą i prawicowcem . Kilkadziesiąt osób na sali w POSK jednak okazało się jakby znacznie bardziej radykalnymi w tym temacie. Była to głównie stara emigracja. Nawet w paru wypadkach jeszcze wojenna.
Na początku spotkania „III Rzeczpospolita - bilans pierwszego dwudziestolecia” profesor odniósł się do zagajenia pani dyrektor, która powiedziała, że wg badań 78% Polaków jest zadowolonych z życia. Dudek zaznaczył, że niekoniecznie z państwa – zadowoleni są z życia osobistego. W UK poważnie traktuje się wyniki wszelkich, powszechnie tutaj występujących rankingów i badań, przy czym są w znacznie mniejszym stopniu traktowane jako narzędzie propagandy, poprzez np. wybiórczy i fałszywe przedstawienie jego wyników, a raczej jako opis rzeczywistości. Akurat o tym badaniu napisałem kiedyś notkę.
Profesor przeprowadził skrótowy bilans III RP, zaznaczył przy tym, że jest on otwarty bo państwo nadal działa. Podzielił go na sukcesy i porażki, słabości. Spotkanie było elementem promocji jego nowej książki.
Sukcesy
- możliwość wyboru – życie w Polsce czy poza nią zawsze można wrócić
- przetrwała w nim demokracja lepsza od każdej dyktatury – kilkakrotnie dochodziło do bezkrwawego przekazywania władzy, co poza Europą różnie bywa
- bycie w NATO i UE - korzyści przewyższają straty
- wzrost PKB od 1993 jest stale

Porażki
- procesy naprawy państwa po wejściu do UE się zatrzymały
- przerażająco zmarnowane 6 lat przez Tuska, tracimy czas jeszcze 2 lata. PiS ma szansę przejąć władze około 2015. Realnie konieczna jest większość konstytucyjna a to możliwe jest dopiero w następnym po 2015 rozdaniu. Szansą jest, czy raczej byłby, bo nie nastąpił - bunt młodego pokolenia. Nie nastąpił i nie nastąpi, bo nawet studenci nauk politycznych nie są zainteresowani polityką.
- słabość klasy politycznej, umocnił się zasada negatywnej selekcji politycznej, politycy zajmują się głównie obrzucaniem się coraz bardziej wymyślnymi obelgami. Nie mają i umiejętności negocjowania kompromisów. Nie interesuje ich co będzie za 20 -30 lat, podobnie jak urzędników, których interesuje tylko premia na koniec roku. Z politykami nie ma sensu rozmawiać.
-słabość struktur państwa - też korporacji
- nie przeprowadzono od 20 lat żadnej gruntownej reformy, próby kasowane były przez następców
- demografia – starzenie się społeczeństw – brak polityki prorodzinnej
- nierozwiązany problem rozliczeń – brak dekomunizacji i lustracji – reprywatyzacji – inni ludzi byliby właścicielami – Polska to ostatni kraj który jej nie przeprowadził – przykład stolicy, grunty kilkadziesiąt miliardów są zasądzone– Warszawa jest realnie bankrutem
- system parlamentarno -gabinetowy i prezydent wybierany w wyborach powszechnych – ciągle wojny prezydent - premier i obu urzędów – ten mieszany system jest najgorszy.
- nadal brak suwerenności energetycznej
- państwo nie działa w sytuacjach kryzysowych czego przykładem jest Smoleńsk – to co się działo przed i po katastrofie – jak funkcjonuje dyplomacja prokuratura – to jest „przerażające” - obraz chaosu, polskiego piekła – przerażająca niesprawność. Nie mamy procedur działania, nie funkcjonują te które są
Wnioski po tym rozliczeniu były dość zaskakujące. Nie uda się uporać z większością problemów. Polska jest w stanie paraliżu. A następnie stwierdzenie, że nie zamieniłby II RP, czy I RP, na III RP.
Ja bym zamienił. Jak na razie co kolejna RP, to leci o poziom w dół. Pierwsza to było „ imperio wszystkim w świecie równe” Druga to było silne państwo europejskie potrafiące wystawić milionową armię, zbudować SAMODZIELNIE Gdynię, czy COP, najszybsze pociągi, najlepsze samoloty, silną flotę wojenną, mieć jako 4 ty kraj na świecie eksperymentalną, bo eksperymentalną ale jednak telewizję. Państwo rosnące demograficznie.
Co do punktów uznawanych za sukcesy, przez prof. Dudka mam poważne wątpliwości. Z I RP czy II RP też można było wyjechać. Z Gierka, za komuny też. Nawet za późnego Jaruzela były paszporty w domu.
Wzrost PKB zeruje nam wzrost długu. To nie moje twierdzenie, tylko nieżyjącego od kilku lat a przedtem popierającego PO prof. Wilczyńskiego. Bycie w UE powoduje większe straty niż nie bycie w tej strukturze, policzył to Tomasz Cukiernik. Szwajcaria, Norwegia świetnie sobie radzą. Bycie w NATO tworzy fałszywy miraż bezpieczeństwa, bo ci z zachodu nam pomogą, wszak zawsze nam w potrzebie pomagali. W 1939, potem w Jałcie. Potem pomogli Powstaniu Warszawskiemu. Można na nich polegać jak na Zawiszy.
Czy bezkrwawe przejęcie władzy jest taką wartością absolutną? Przykład Chile, przed wojną Hiszpanii temu przeczy. Pytanie czy ta kolejna władza będzie kraj budować czy rujnować? A wtedy z powodu złego działania państwa, braku środków, uleganiu chorym ideologiom ludzie będą umierać w kolejkach do lekarza, bo zabraknie środków na leczenie raka np., gdzie Polska ma tragiczne wyniki, zabijać się będzie dzieci poczęte. Ludzie będą popełniać samobójstwa z powodu biedy. Że tysiące umierają co roku po cichu a nie na ulicach, to wszystko jest w porządku? Nie jest, żadna różnica.
Co do bezkrwawej zgody na odejście od władzy w 1989. Jedyne właściwie krwawe było odejście w Rumunii, gdzie Ceausescu nie podporządkował się woli Moskwy, dotyczącej właśnie tego bezkrwawego „odejścia” od władzy, więc sowiecka agentura go wykończyła. W Polsce pod koniec lat 80tych władza upadłaby by sama, była bankrutem. Zresztą z tą bezkrwawością ja bym nie przesadzał, bo ze Smoleńskiem i tymi po nim, to więcej ofiar niż za Jaruzelskiego. Natomiast Dudek się cieszy, że PiS nie stworzyło bojówek, po ataku na biuro poselskie, a mogło. Niestety nie mogło, bo to dupowata partia.
Po pół godzinie miałem ochotę wyjść bo wiało nudą z wypowiedzi profesora Dudka, mówił jakby do swoich niedouczonych studentów. Sam właściwie twierdził, że nie może zbyt wiele od nich wymagać, bo tego wymaga od niego uczelnia. Oni pewnie też od niego wiele nie wymagają. Niestety trafił w Londynie na pokolenia Polaków które wymagało od siebie i ich dzieci, które zostały wychowane w tymże duchu. Z PRL nie miało nic wspólnego, poza protestami pod ambasadą. O ich myśleniu sporo mówi stwierdzenie jednej pani , wypowiedziane z lekkim angielskim akcentem, „rządzący są za bardzo na kolanach przed ruskimi”.
Wyszedł natomiast Zbigniew S. Siemaszko. Autor książek historycznych, min. o NSZ i Andersie. Przedtem powiedział parę zdań -państwo polskie nie istnieje dla ludzi, tylko dla rządzących, nie ma żadnych pomysłów, nie było żadnego odrodzenia, Polacy stracili szacunek do samych siebie, brak szacunku do własnej historii, myślenie Polaków jest myśleniem PRL-owskim . Dudek stwierdził, że się zgadza, właściwie zawsze się zgadzał, gdy ktoś powiedział coś niezgodnego z tym, co mówił. Podobnie jak w wypadku mojego pytania. Mnie zabrakło w rozliczeniu profesora kwestii zadłużenia, przejęcia własności większości gospodarki przez Zachód, i kwestii stosunku do okrągłego stołu. Co do okrągłego stołu, profesor uważa, że nie był błędem, zaznaczył, że podobnie jak Kaczyński. Błędem jest utrzymywanie się ducha tegoż mebla. Dla mnie był zdradą części opozycji, tu musiałem profesora poprawić, bo mówił jakby jej całości. Co do przedwojennej Polski, mówiąc o braku kapitału odesłał mnie do książek o ekonomii tego czasu, traktowaniu Polski jak państwa sezonowego, w związku z tym braku kapitału. No cóż, trochę o tym czytałem. Obcy kapitał wcale nie był specjalnie mile widziany. Państwo nie chciało by gospodarką polska sterowano z zagranicy. Dlatego też odkupowało kopalnie, przedsiębiorstwa. Kredyty brało takie, które go nie ograniczały. Fakt, że po kryzysie było kiepsko z finansami.
Dudek uważa, że nie powinniśmy się pozbywać więcej jak 1/3 sektora bankowego. Przemysł samochodowy to wg niego przykład pozytywny „ nie mamy szans z koncernami koreańskimi”. No cóż – gdyby Koreańczycy tak myśleli o japońskich itd. To nigdy pod ochroną ceł itp., z pomocą państwa nie stworzyliby swojego. Startowaliśmy na początku lat 90tych z tego samego punktu, teraz oni są zupełnie na innym, o kilka klas wyższym poziomie. Wg profesora Polsce są wpływy 3 państw Niemiec, Rosji, USA – Polska jest za słaba by grać przeciw Niemcom i Rosji – na 2 fronty. UE to wg jednych mechanizm rządzenia przez Niemcy Europą, inni mówią, że to mechanizm ograniczania Niemiec w Europie. Stany Zjednoczone Europy, to utopia. Zakup Możejek to 2 mld $ strat – lepiej było wydać na stypendia dla ludzi ze wschodu niż wchodzić Rosji w paradę.
Tu Siemaszko miał rację, co do PRLowskiego myślenia. Profesor jest świetnym tego przykładem. Dla mnie tego objawem jest nie tylko brak dopowiedzenia wprost, do końca prawdy, tylko takie wicie się zygzakiem, jak to określił potem jeden z dyskutantów „rozmydlanie”. To brak spójności, logiki tego całego wywodu, złożenia w całość, mimo ciekawych czasem elementów. Lekceważenie, niedostrzeganie zagrożeń. Logiczniejsze było stwierdzenie jednego z dyskutantów, że to wszystko to „ konsekwentna polityka kasowania państwa polskiego zgodna z polityką naszych sąsiadów”.

Promocja książki Dudka zachęciła mnie do zakupu książki Zbigniewa Siemaszki, choć na tym spotkaniu mówił znacznie krócej, to też znacznie sensowniej.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Każdy z nas ma swój bilans ale ten ogólny jest zdecydowanie poniżej kreski.
Każdy powinien się zastanowić jak bardzo dał się ogłupić i ile razy zrejterował przed poprawnością polityczną, lewactwem, cwaniactwem, chamstwem i innymi takimi ...stwami.
Dlaczego tak drastycznie straciły na wartości godność, honor, wsparcie słabszych a jednocześnie rozpleniło się wszystko to co sprowadza jednostkę i społeczeństwo do roli przedmiotu.
Dlaczego na to pozwoliliśmy, dlaczego zabrakło odwagi w artykułowaniu własnych przekonań, jak to możliwe, żeby zdecydowana mniejszość lewacka wpędziła nas w "kozi róg"?

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#382436