Przypowieść o rozsądku

Obrazek użytkownika referent Bulzacki
Kraj

Przypowieść tę dedykuję naszemu premierowi, który chce kastrować i dzieli ludzi na tych, którym przysługują prawa człowieka i tych, których prawa te nie dotyczą. Kryterium wyodrębnienia są emocje premiera i wyniki sondaży opinii społecznej.

Przypowieść dedykuję również naszemu ministrowi sprawiedliwości, który okazał się zwykłym klakierem, pokornym sługą zapatrzonym w swojego pana; profesor nagle stracił własne zdanie albo po krótkim namyśle uznał, że jest tylko jednym z robotników ogrodu pańskiego. Nie wiem, co na to władze samorządu adwokackiego, kiedy przedstawiciel ich zawodu (dodajmy: zaufania publicznego) odmawia grupie ludzi wyznaczonej przez premiera gwarancji prawnych. Pewnie nic, władze nie mają czasu się sprawą zająć, bo sądzą strasznego lustratora Mularczyka.

Przypomnę, że rozwagą nazywamy umiejętność rozsądnego przemyślenia czegoś przed działaniem. Rozwaga jest szczególnie istotna w przypadku osób, które odpowiadają za duże zbiorowości ludzkie.

A w przypowieści opowiedziana została następująca historia:

"Jednemu królowi dziewczynę z Chin przyprowadzono. Będąc pijanym chciał z nią obcować; dziewczyna się wzbroniła; król rozgniewał się i darował ją jednemu ze służących swoich, murzynowi. U niego wierzchnia warga aż za klapkę nosa była zadarta, a spodnia aż na kołnierz zwieszona; był to taki potwór, że dżynn skalny byłby się uląkł jego oblicza, a źródło smoły spod pachy mu buchało.

Tego, otóż, murzyna, właśnie wtedy pożądliwość łechtała i chuć u niego brała; a gdy się miłość wzburzyła, pieczęć dziewczynie zerwał. Nazajutrz z rana, król dziewczyny szukał i nie znalazł; opowiedziano mu co zaszło; wpadł w gniew i dał rozkaz, ażeby murzyna i dziewczynę, ręce i nogi mocno im skrępowawszy, z dachu pałacu w rów strącono. Jeden z wezyrów, człowiek miły, pokornie wstawiać się zaczął mówiąc: «Nie jest w tym wina murzyna, wszyscy bowiem słudzy przywykli tu do pańskich podarków i hojności». Król na to: «Gdyby był, przynajmniej obcowanie do następnej nocy odłożył, cóżby było szkodziło?» A wezyr na to: «Nie słyszałeś Panie, że: Pragnieniem spiekły człowiek w czystej krynicy, / Nie sądź żeby się uląkł szalonego słonia (...)».

Podobał się ten dowcipek królowi i rzekł: «Dziewczynę tobie daruję». «A cóż mnie po tej dziewczynie? Dziewczynę murzynowi daruj, bo to co on napoczął, jemu się najsmaczniejszym wyda»".

Pouczenie (z przypowieści): "Za towarzysza nie bierz sobie tego, / Co rad nawiedza plugawe zakąty, / Spragniony czystej wody pić nie będzie, / Gdy jej pół gęba cuchnąca upiła."

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#4058

"Gulistan" Sa'dego z Szyrazu.

Pozdrawiam!

---
referent Bulzacki

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-
referent

#4070