Współcześni Wandale są… inteligentni

Obrazek użytkownika Błąd w systemie
Idee

"Współcześni Wandale nie stanowią jednolitej nacji. Rozpełzli się niemal wszędzie. Tworzą grupę doskonale się wspierającą, rozpoznają - po prezentowaniu tego samego systemu (anty)wartości."

Szanowny Czytelniku! Wiem, że w dobie twórczości esemesowej i sterowania pilotem (telewizyjnym) brak czasu na wyciszenie, własne przemyślenia, zastanowienie, refleksję, bo zalewany jesteś migotliwą, bezwartościową i kiczowatą papką epatujacą nasze zmysły – jednym słowem popkulturą.

I właśnie o tym z Tobą chciałbym porozmawiać, jeżeli nie odrzucisz mojego zaproszenia. Stawiam jeden warunek: wspólnie dajmy sobie odrobinę czasu na zamyślenie, na porzucenie pokusy myślenia za nas przez innych, chociażby przez tzw. medialne autorytety. Notabene wielce byłbym rad, gdybyś zastosował się do mojej prośby nie tylko na czas spotkania przy tym tekście, ale tak w ogóle, na co dzień.

Chciałbym mianowicie rzec kilka słów o wandalizmie i dowiedzieć się, co Ty o tym myślisz.

Współcześni Wandale nie stanowią jednolitej nacji. Rozpełzli się niemal wszędzie. Wniknęli, niczym Piąta Kolumna do wszystkich grup i środowisk, a zwłaszcza tam, gdzie władza, blichtr i pieniądze. Tworzą grupę doskonale się wspierającą, rozpoznają - po prezentowaniu tego samego systemu (anty)wartości. Sięgają po różne szczeble władzy, otrzymują zaszczyty, wyróżnienia i uhonorowania.
Nie należy się zatem dziwić, że wdzięcznym ich polem działania jest władza, polityka i media – te ostatnie jako czwarta władza po trzech ustalonych przez Monteskiusza, ale – jak chcą współcześni Wandale – mająca nad nimi prymat. Właśnie ta korelacja wzajemnie się warunkuje: jedno uzależnia drugie, tworząc płaską symbiozę platformy obywatelskiej: gdy się ma media, ma się władzę. Mając władzę, kształtuje się politykę. By zaś być politykiem – Wandalem, trzeba zapewnić sobie należytą propagandę, a tę tworzą z kolei medialni Wandale. Kółko eklektyczne się zamyka. Tworzy się tępa skorupa, odporna i oporna na światło prawdy, uczciwości, prawa i sprawiedliwości.

O tyle jest trudno uciąć łeb tej hydrze, że – jak napisałem wyżej – współcześni Wandale są inteligentni. Jako podaje Słownik języka polskiego inteligencja to „zdolność kojarzenia i uczenia się oraz rozumienia sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji; bystrość, pojętność”. Jak zatem widzisz, Drogi Czytelniku, inteligencja może być wykorzystana zarówno do rzeczy dobrych, zacnych, ale także i do bezeceństw, podłości, zła. A my przecież mówimy o casusie inteligentnego Wandala. Czego więc możemy po jego postępowaniu i działaniach się spodziewać?

Jak już zostało powiedziane Wandal współczesny jest żądny władzy, bo o jej mocy podpowiada mu jego inteligencja. W charakterystyczny sposób dla swojego systemu wartości zdobywa ją – jak jego przodkowie – „po trupach”, bowiem jego nadrzędnym celem jest efektywność podejmowanych działań - a tylko w taki sposób w krótkim czasie może to osiągnąć. Jednocześnie musi być efektowny, czyli zapewnić wokół siebie aurę powszechnie aprobowanych społecznie zalet. I tu wkraczają medialni Wandale, tworząc mu tzw. nieskazitelny PR, harując nad wypracowaniem idealnego, społecznie oczekiwanego „image’u”. Do osiągnięcia tego celu wykorzystują skuteczną, bo prymitywną i prostacką propagandę np. meczyk piłkarski, w którym strzela gola – i to w bramkę drużyny przeciwnej. Trzeba się zatem dziwić, że nie potrafili docenić tego kibice. Nie potrafili? Zatem stali się z dnia na dzień ośmieszanymi przez „czynniki miarodajne” nierozumnymi „kibolami”.
Współcześni Wandale prawdę, jako wartość samą w sobie, zsyłają do niebytu, bo jest im przeszkodą i jednym z głównych wrogów. Stała się ona dla nich zakałą i do dobrego tonu nie należy przebywać w jej towarzystwie, jak dyskomfortem jest obecność staroświeckiej panny, nieakceptującej trendów mody. Siłą rzeczy ta nobliwa pani w tych środowiskach budzi politowanie, odczuwa się w jej obecności lekki wstyd i zażenowanie. (Wandale współcześni skutecznie wyzbyli się współczucia, a więc przynajmniej to im nie mąci dobrego samopoczucia).

Prawda przeszkadza (nie jest jednakże wyrzutem sumienia, bo tego anachronizmu także skutecznie się wyzuli), więc medialni propagandziści – Wandale, wyrugowali ją z oficjalnego życia, ośmieszyli, zrelatywizowali. Zresztą w tej walce o sens i znaczenie prawdy znaleźli bratnią duszę w dalekim prekursorze - prokuratorze Piłacie - z jego zapytaniem: „cóż to jest prawda?”

Prawo stanowione Wandalom współczesnym stoi także na usłudze. Na Dzikim Zachodzie obowiązywało prawo pięści, dla „naszych” - prawo stanowią inni Wandale: usłużni juryści, zdolni sprostać powierzonym zadaniom (dla przykładu: stwierdzenie zaburzeń w postaci „pomroczności jasnej” odnośnie syna pokojowego Noblisty, przywrócenie skandalicznie wysokich emerytur dla renegatów walczących z najlepszymi synami naszego Narodu, próba wysłania na badania psychiatryczne lidera partii opozycyjnej – to jedynie nieliczne powszechnie znane efekty ciężkiej pracy intelektualnej owych osobników).

Współczesny Wandal wie (bo jest inteligentny), że by zapewnić sobie stanowisko, by rządzić, musi być zaakceptowany społecznie. Na tym „odcinku” przemożną rolę odgrywają… Wandale ulokowani w mediach. Ciężko pracują, uciekając się do prowokacji, półprawd, całych kłamstw (choć te nie są najlepsze, bo łatwo je zdemaskować), szkalowania „wrogów” Wandali. Posiadając sieć konsorcyjnych ośrodków, działają „wspólnie i w porozumieniu”, dmąc w tę samą tubę, czynią jazgot medialny. Za przykład takich działań niech posłuży nagonka na komisję parlamentarną pod przewodnictwem posła A. Macierewicza – dążącą do wyjaśnienia tragedii katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. czy niezliczone ataki na Radio Maryja. Gdy zamierzają osaczyć i upolować „wroga”, „święte oburzenie” wylewa się niemalże non stop, aż do zdobycia celu. Wandal nie zna litości, tym bardziej nie okaże miłosierdzia.

Media szukają więzi z Narodem przy pomocy sondaży (gwoli prawdy należałoby ten wyraz wziąć w cudzysłów). To właśnie sondaż warunkuje posunięcia rządzącego Wandala. Procedura jest następująca: najpierw medialni czekiści „ugniatają gawiedź”, bezdyskusyjnie wskazując, co ma o danej sprawie sądzić, czyli co jest „trendy”. Potem przeprowadzane jest „badanie opinii publicznej”, według którego finałem jest uszczęśliwienie publiki przez rządzącego Wandala, podejmującego decyzje zgodne z wolą ludu i szczęśliwego z faktu jednomyślności z Narodem ( no, nie całym – na szczęście: z tą częścią, która zapatrzona jest w rządzące słońce Peru). W taki oto sposób, poświęcając się dla ludu, rządzący Wandal ma przyzwolenie na niedotrzymywanie obietnic wyborczych („wybudujemy nowe drogi”), zamykanie stoczni, niedotrzymanie i zrywanie umów służących innowacyjnemu rozwojowi naszej Ojczyzny (chociażby przypadek z geotermią toruńską).

Wandal współczesny nie czuje więzi z Narodem. Nie jest także dla niego problemem fakt, że jego zamożność jest efektem ciężkiej pracy słabo przez niego opłacanych autochtonów. To, że zdobył majątek nie zawsze uczciwie, nie jest wszakże również wyrzutem sumienia (bo co to takiego i co można przez to jakieś sumienie osiągnąć na tym naszym padole?), jest bowiem nieodrodnym spadkobiercą Wandali.

Nie dziw się zatem, zacny Czytelniku, że posiada on częstokroć dwa, a nawet trzy obywatelstwa. Bywa i tak, iż będąc wielopaństwowowcem, kosmopolitą, jest jednocześnie na samych szczytach władzy w naszym państwie. To po prostu wysokie standardy, o których mówią Wandale, na to zezwalają. Te wysokie standardy zezwalają, by obrażać Naród, którego się jest najwyższym reprezentantem, by lokować kapitał w bankach poza granicami Polski, by – co byłoby głupotą dla Wandala – nie zostawiać podatków w Polsce. Dzisiaj w Polsce, jutro na Florydzie, dzisiaj w Polsce, jutro …

Wie Wandal współczesny, że zarządzać można, gdy Naród jest podzielony. Mimo że inteligentny on jest, to jednak nie pierwszy to wymyślił. „Divida et impera” sprawdzało się w historii. A on ufa, że historia kołem się toczy. Naczelni z nich wiedzą o tym, wszakże są z wykształcenia historykami, a jeden nawet historykiem „do bulu”.

Andrzej Kucharski

http://piotrkovskie.pl/index.php/glowna/kraj/225-wspolczesni-wandale-sa-inteligentni

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Do bólu prawdziwe, jednak brak mi choćby wspomnienia o Ojcach Założycielach owej wandalskiej organizacji.
Jak pewnie wszyscy wiemy, nic nie powstaje z próżni.
Wspomnijmy zatem coś o owej "ciemnej materii" jaka legła u podstaw współczesnego Wandalizmu.
Pomoże to zapewne w wyciąganiu wniosków na przyszłość, abyśmy wiedzieli,jak się ustrzec następnych "wieszczy" od polityk "grubej kreski" i rozbuchanej ponad miarę tolerancji.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180642

konstatacja, wynikająca z tekstu, jest taka, że Wandale są wśród nas... cały czas...

a jak pisał Davila, gdzie dwóch, tam zdrada....

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180649

że nie mam żadnych związków z organizacjami promowanymi na końcu filmiku... jakby ktoś chciał mnie o to właśnie zaczepić :-)

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180651

Optymizm odróżnia od pesymizmu jedynie wiara i siła.
Siła przekonań i wiara w ich realizację.
A gdzie dwóch tam zdrada?
Dlatego nie należy oglądać się na innych, tylko osobiście robić co konieczne.
Ma to też ten plus, że żaden pomocnik nie przeszkadza.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180655

natomiast wokół siebie widzę wielu z wiarą i siłą, którzy tylko o tym mówią (oczywiście nie do Ciebie te słowa, tylko obserwacja szczegółowa mojego środowiska)

co do "gdzie dwóch, tam zdrada" to samemu nie zrobi się wiele - potrzebne jest środowisko - w moim mam co najmniej kilka osób, które podejrzewam o donoszenie - przecież w obecnym okresie nie będę rozbijał całej grupy poprzez podnoszenie tego problemu - pewne rzeczy zachowuję dla siebie lub wąskiej grupy :-)

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180675

Podczas ostatniego spędu parady oszustów, dowiedzieliśmy się, że z trudem nazbierali 4 tys. CZŁONKÓW(kocham to okreslenie:)).
Przyjmijmy,że w pozostałych partiach jest drugie 4 tys. wtyczek.
Ale to daje 1 oszusta na 5000 normalnych.
Nadal sądzisz,że to problem, znaleźć w tych 5000 jednego zdeterminowanego na robienie porządków?
Mnie raczej zadziwia, że te gnidy utrzymują się tak długo.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180686

kiedyś, gdy siedziałem na d... i kombinowałem co robić, marzyła mi sie rewolucja (kontr)

teraz, kiedy raczej nie siedzę na d..., tylko cały czas coś robię i nie mam czasu, myślę raczej o pracy organicznej...

taki się ze mnie mały pozytywista zrobił :-)

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180687

Jedno i drugie konieczne.
Najpierw trzeba sprzątać, ale później trzeba potrafić ustrzec się spadochroniarzy.
Inaczej, czeka Nas jeszcze wiele WieloKantowych mebli.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180690

Gdzie dwóch tam zdrada? Musze ten tekst zapamiętać, podoba mi się

http://optymistapesymistarealista.6net.co.uk/optymista-pesymista-realista/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#208812