Hawana

Obrazek użytkownika Błąd w systemie
Kraj

Niespełnione obietnice? Nie wątpię, że likwidacja stoczni, drożejący frank, polityka międzynarodowa prowadzona na kolanach, skandaliczne "śledztwo" smoleńskie to fakty, które już powinny doprowadzić do odsunięcia obecnej ekipy od rządów nad Polską. Najlepiej jednak ich niekompetencję widać w konkretnych, lokalnych sprawach.

Jasne jest, że budynek Hawany nijak nie będzie przystawał do wyremontowanej Krzywdy. W centrum miasta straszyć będzie obdrapany czerwony klocek. W dodatku pusty. A możliwości są, co udowodnili organizatorzy zeszłorocznej imprezy rockowej. Niestety, obawiam się, że problem może nie zostać rozwiązany zbyt szybko.

Wszystko rozbija się o znany w Polsce brak współpracy pomiędzy różnymi władzami samorządowymi. W powiecie znane są przypadki, gdzie dwie gminy nie mogły się przez wiele lat dogadać kto odpowiada za kluczową dla komunikacji pomiędzy miejscowościami drogę. Dopiero niedawno została ona utwardzona. W przypadku Hawany jesteśmy chyba dopiero na początku drogi. Co dziwne, zarówno miastem jak i województwem rządzą Platforma Obywatelska i PSL. Problem w tym, że najwyraźniej sami sobie nie potrafią pomóc. Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak...?

Wszystko zależy od władz wojewódzkich, bo do nich należy ten budynek. Podpisały z dzierżawcą umowę do 2020 r. i wyraźnie nie chcą jej rozwiązać, bo odpadają koszty utrzymania potężnego kompleksu. Piotrkowskie władze nie kwapią się do oddawania jakichkolwiek działek w zamian za Hawanę. Działkę można sprzedać, reperując nieco nadwątlony budżet, Hawana zaś wymaga gruntownego remontu. Poza tym politycy Platformy, sprawujący funkcję w urzędzie marszałkowskim, mogą dzięki Hawanie przybyć do Piotrkowa, pooglądać ruinę gospodarskim okiem, wyrazić zainteresowanie i obiecać, że już niedługo coś z tym zrobią. Prawda, że opłacalny układ?

Tym, którzy mają krótką pamięć, przypominam, że był taki jeden z Polskiego Stronnictwa Ludowego, o nazwisku Marek Mazur, który pełnił kilka lat kluczową funkcję w województwie i jest podobno z Piotrkowa Trybunalskiego i tak bardzo wiele niby zrobił dla naszego miasta, a problemu Hawany nie załatwił. I takie są fakty. Nie obietnice.

Na marginesie, naprawdę interesującą propozycję złożył jeden z internautów na portalu Dziennika Łódzkiego: "Hawana będzie probierzem stosunku władz wojewódzkich do prowincji

W miejscu Hawany powinna powstać sala koncertowa na ok. 600 miejsc na widowni.
Dlaczego 600; a dlatego, że MOK ma salkę na ok. 300 miejsc a Operetka Łódzka dająca tam swego czasu koncerty i jeden spektakl grała podwójnie po dwa koncerty jednego dnia przy pełnej widowni.
A propos spektaklu ponieważ w odróżnieniu od koncertów orkiestra nie mogła być na scenie a w MOK-u nie ma specjalnej fosy dla muzyków to ci grali wciśnięci w kąt między sceną, widownią a oknami , dyrygent dygował stojąc przy trzecim czy czwartym rzędzie. I przypuszczam, że te ekstremalne doświadczenia zniechęciły ich do odwiedzin Piotrkowa, tu po prostu nie ma gdzie grać spektakli muzycznych!
Wracając do województwa. Ponieważ pobiera ono podatki nie tylko z miasta Łodzi więc nie powinno się ograniczać jedynie do inwestycji na terenie miasta Łodzi. O ile się orientuje WSZYSTKIE finansowane z budżetu wojewódzkiego instytucje kultury są na terenie miasta Łodzi wyłącznie!
Ta sala koncertowa powinna powstać jako inwestycja wojewódzka a nie miejska, bo tak się głupio składa, że także my składamy się na ten budżet.
A p Mazur jak chce mieć nowy gmach dla Biblioteki Pedagogicznej to jak autor artykułu zauważył są do remontu budynki poszpitalne i stanowią własność województwa więc w czym problem?!" / Piotr

Mam nadzieję, że tego tak po prostu nie wyburzą. Sala ma konkretne przeznaczenie. Nie róbcie więc tam kolejnej Biedronki. Nawet jeżeli z innym wyspecjalizowanym budynkiem wam się udało...

Tomasz Maciejewski

http://piotrkovskie.pl/index.php/glowna/miasto/176-hawana

Ocena wpisu: 
Brak głosów