„Kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy”

Obrazek użytkownika Błąd w systemie
Kraj

"To co się tam dzieje radzę śledzić pilnie, bo nie jest wykluczone, że my także tu w Polsce już niedługo będziemy ćwiczyć wariant węgierski."

Przed kilkoma miesiącami Polska przejęła przewodnictwo w Unii Europejskiej, rozpoczynając tym samym tzw. prezydencję. Rozpoczęcie było imponujące, „europejskie”, żeby nie rzec światowe. Spotkania, przemówienia, kwiaty, czułe uściski, „genialny” koncert reżyserowany przez super poprawnych politycznie komików Krzysztofa M. i Kubę W. zakończony takim pokazem sztucznych ogni, że podobno aż Pałac Kultury i Nauki w Warszawie mało nie odleciał w kosmos. No słowem początek tak udany i prestiż Polski tak poszedł w górę (podobnie jak PKiN), że podobno niedawno powstała w USA partia pod nazwą Pomyłka Obywatelska. Chcą wystawić Donalda T jako swojego kandydata w najbliższych wyborach prezydenckich. Podobno Donald T. się jeszcze waha, ale jesienią kto wie? Niewykluczone, że propozycję PO w USA przyjmie.

Ale ja w zasadzie nie o fajerwerkach chciałem pisać, lecz zwrócić uwagę na kraj od którego Polska przejęła prezydencję, czyli na naszych Bratanków WĘGRÓW. To co się tam dzieje radzę śledzić pilnie, bo nie jest wykluczone, że my także tu w Polsce już niedługo będziemy ćwiczyć wariant węgierski. Cóż takiego na Węgrzech się dzieje? Zaczęło się wszystko w roku 2006-tym od pewnego nagrania poprzedniego socjalistyczno-obywatelskiego premiera Węgier, które przedostało się opinii publicznej. Ówczesny premier Ferenc Gyurcsany do swoich współpracowników powiedział tak: "Spier... iśmy. I to nie coś, ale wszystko. Przez ostatnie półtora roku kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy". Po tych słowach obecny premier Wiktor Orban i jego partia Fidesz zdobyła ponad 60% głosów w kolejnych wyborach parlamentarnych. Mając takie poparcie Orban rozpoczął rzeczywistą, nie propagandową reformę kraju. Zmiana konstytucji, zmiana systemu podatkowego, reformy polityczne. Jak sam tłumaczy goni stracony czas, bo robi to co powinno być zrobione 20-cia lat temu. Nie sposób opisać wszystkich zmian, ale chciałbym zwrócić uwagę przynajmniej na najważniejsze w systemie gospodarczym, które zasadniczo idą w dwóch kierunkach; zwiększenia fiskalizmu dużych koncernów i korzystnej prorodzinnej polityki podatkowej.

W ubiegłym roku rząd W. Orbana wprowadził tzw. podatek bankowy w wysokości od 0,15% do 0,5% wysokości aktywów netto. Firmy ubezpieczeniowe płacą podatek w wysokości 6,2% wpływów z kwot ubezpieczeniowych. Sieci handlowe w zależności od obrotów płacą 0,1% do 2,5% podatku. Osoby prawne (CIT) w zależności od dochodu płacą 10% podatku dochodowego (jeżeli dochód nie przekracza 500 mln forintów, 1forint =0,015gr) lub stawkę 19% dla dochodu powyżej 500 mln forintów. Od 2013-tego roku premier W. Orban planuje wprowadzenie jednolitej stawki 10% podatku CIT. Podatek PIT to jedna 16% stawka liniowa przy takim systemie ulg, że rodzina z trójką dzieci praktycznie nie płaci podatków.

Reasumując filozofia rządu W Orbana jest mniej więcej tak – duży może więcej - płacić podatków, podstawą systemu społecznego jest rodzina, stąd rodzina wychowująca dzieci musi mieć ulgi podatkowe. Zmiany wprowadzone przez W Orbana wywołały wściekłość koncernów zagranicznych, bo to do nich należy większość dużych banków, firm ubezpieczeniowych i sieci handlowych. Przez wielu unijnych eurokratów W. Orban był niesłychanie brutalnie atakowany podczas węgierskiej prezydencji. Zarzucano mu autokratyzm, tłumienie wolności słowa, nadmierny protekcjonizm, nacjonalizm i Bóg wie jeszcze co. Ataki były tym brutalniejsze, że W. Orban to konserwatysta, głęboko wierzący chrześcijanin (kalwinista), co w Brukseli mile widziane nie jest. Na te wszystkie ataki Orban odpowiada spokojnie. „Do tej pory przywileje były przede wszystkim dla zachodnich koncernów i ich menedżerów, teraz do głosu mają zwyczajnie dojść mieszkańcy Węgier”.

I premier Orban dalej robi swoje realizując politykę korzystną dla mieszkańców Węgier a efekty tych reform są widoczne, np. wzrost PKB w 2010 roku do 1,2% (wobec spadku o minus 6,3% w roku 2009), czy też zmniejszenie zadłużenia także w roku 2010-tym o blisko 1% - w relacji do PKB.

Jestem pewien, że w Polsce przyjdzie era premiera podobnego do W Orbana. Może to się zdarzyć za kilka, najpóźniej kilkanaście miesięcy. Zasadniczo im wcześniej tym lepiej, wszak czas to pieniądz. Ktoś zapyta, a gdzie taśmy podobne do tych poprzednika Orbana? Szanowni Państwo te taśmy lecą „na okrągło”, wystarczy tylko słyszeć nie tylko słuchać, widzieć nie tylko patrzeć. Rozmawiam z ludźmi, czytam komentarze na forach internetowych i wiem, że różowe okulary spadają. Coraz więcej naszych obywateli widzi i słyszy i tego procesu nie zatrzymają „poprawne” politycznie sondaże dające obecnie rządzącym blisko 100% poparcia.

Jak to leciało? „….Spier... iśmy. I to nie coś, ale wszystko…… kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy…." – premier Dona...., o przepraszam Ferenc Gyurcsany.

Dr Piotr Grabowski

http://piotrkovskie.pl/index.php/glowna/kraj/223-klamalismy-rano-wieczorem-i-w-nocy

Ps. Tłumaczenie nie jest najlepsze w końcowych fragmentach, natomiast pasuje idealnie do wydarzeń z 2006 r.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Błędzie, ale tam ludzie naród węgierski przez prawie rok walczył o swój kraj na ulicach swoich miast... Ale tego media światowe oraz "nasze" polskojęzyczne przecież nie relacjonowały, oprócz krótkich niusów o strajkach i manifestacjach. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180317

czy kilka tygodni?

a Naród Polski nie wychodzi od 1,5 roku na ulice?

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180329

80% poparcia w narodzie węgierskim to chyba dużo, ty napisałeś 62% niech będzie, a u nas, która partia może liczyć na takie poparcie w zbliżających się wyborach parlamentarnych, chyba tylko PO, ale w sfałszowanych sondażach? No z tego, co ja wiem, to na Węgrzech te protesty trwały prawie przez rok... Dzisiaj podobne protesty odbywają się w Hiszpanii i w Grecji tam jednak na czele tych protestów z tego co wiem jest grecka antifa, ale to już do tej pory mogło się zmienić, bo tam zaczęły protestować poszczególne sektory przemysłowe, na przykład taksówkarze oraz wszyscy Grecy, na przykład nie płacą za wjazd na autostrady... Czy coś wiemy o tych protestach, czy one są w jakiś konkretny sposób w światowych mediach relacjonowane albo w naszych polskojęzycznych?

Chyba Błędzie nie uważasz, że to co działo się w rocznicę tzw. katastrofy smoleńskiej w Warszawie i w innych miastach w Polsce, to był prawdziwy protest narodu polskiego przeciwko kłamstwu, hipokryzji i biedzie oraz terrorowi medialnemu i wyzyskowi, który ma miejsce obecnie w Polsce?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180337

były bardziej podobne do tych w Polsce (np. pod rosyjską ambasadą i przemarsz na Belweder) niż do tych w Grecji lub Hiszpanii - fundamentem były problemy polityczne a nie ekonomiczne

zresztą dobrze że o nich przypomiałeś - zarówno w Grecji jak i Hiszpanii powód jest ten sam - tyle że w tym drugim kraju przebiegają one mniej więcej pokojowo... podobnie - na Węgrzech dosżło do walk ulicznych... w Polsce nie - ale nie jest to wyznacznik "klasyfikacji protestu"

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180348

Usłyszeliśmy już taki tekst od parady oszustów.
Jakieś dwa miesiące po wyborach.
Brzmiało to mniej wiecej tak:
To były tylko obietnice w kampanii wyborczej.
A teraz już kampania przeciez się skończyła...
Czyż nie była to jasna deklaracja KADENCJI KŁAMSTW?
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180331

jak nagranie z Węgier...

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180440

Boże błogosław Węgry...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#180372

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180439

 już cztery lata i co? 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180403

tym boleśniej upadną

pozdrawiam

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180438

Jan Bogatko

...ma w parwdzie krótkie nogi, ale pamięć Polaków bywa jeszcze krótsza.

Doskonale, że Pan przypomniał, że można inaczej.

Oceniłem Pański tekst na "10", tym chętniej, że się dyżurnym raczej nie spodobał.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#180422

poślenie sługi systemu dostają białej gorączki

dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180437

dokładnie wiem, kto mi stawia te jedynki - i to jest tak, że maniana "lata" po moim blogu i po prostu dodaje jedynki do wpisów :-)

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180442

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/

Z Maryją Królową Polski
módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii,
o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu!

Intencja modlitewna samodzielna lub dodawana do dotychczasowych intencji odmawianych na Różańcu, przynajmniej jedna dziesiątka dziennie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Maria Kowalska

#180432

promujemy tę Inicjatywę - poprzez gazetę. W internecie jest już promowana, więc postanowiliśmy wyjść do tych "nieinternetowych".

Pozdrawiam.

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#180436

Marzę o tym, żeby w TVP ukazał się reportaż o tym, co stało się i dzieje obecnie na Węgrzech - mam wrażenie (choć z telewizorem nie żyję w przyjaźni), że o zmianach pod rządami Orbana nie mówi się w mediach! Taki program mógłby tuż przed wyborami dużo dobrego zrobić, POwalić zwoleników opieszałego, zadufanego w sobie rządu i skorumpowanych kolegów przysłowiowych "Mira, Zbycha" i im podobnych.
Polacy muszą wierzyć, że takie zmiany są MOŻLIWE. A może ktoś już szykuje taki materiał? Ja czuję się niedoinformowany, więc szukam w Internecie wieści z Węgier.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#184090

"Kłamaliśmy rano, w południe i wieczorem, w dzień i w nocy, miesiącami, latami, wszystkich oszukaliśmy i przez fałsz dorwaliśmy się do władzy..." - powiedział m.inn Ferenc Gyurcsány - za komuny głowa węgierskiego komsomołu, obecnie mąż wnuczki najgroźniejszego węgierskiego przestępcy wojennego - mordercy tłumów w 1956 r: Antala Apró. Oczywiście w swojej przemowie w Balatonöszöd w 2006 r wulgarnymi epitetami obrzucał nie tylko opozycję, nazywając ją "skrajnie prawicową", "faszystowską", "nazistowską". Wychodząc z samego siebie! Nie raz Węgry i Węgrów nazwał "bydłem", "zboczeńcami", "hu...mi" itd! Ale kiedy naród wreszcie obudził się i rozpoczęły się coraz gorętsze demonstracje - on sięgnął do "doskonałych" metod KGB: jego pachołkowie dokonali szereg ochydnych prowokacji, m.inn. organizjuąc pseudoatak na gmach Telewizji Węgierskiej, nawet podpalając go. (Byle podeprzeć głoszone przez niego bujdy na resorach o "zagrożeniu skrajno-prawicowymi" itd!) Wpadli, bo na miejascu znalazły się prawicowe ekipy HírTV i Echo TV i zdemaskowali szereg esbeków wbuidowanych w tłum oraz fakt, że policjanci razem z "demonstrantami" po wdarciu się do wnętrza wspólnie ...ograbili bufet, ze wspaniałym apetytem pożerając i chlając wszystko, co tam znaleźli! Pisałem o tym po polsku bardzo dużo. Gyurcsány i jego czerwono nazistowska banda przestępców, prędzej czy później i za to odpowie przed sądem! To samo dotyczy rzezimieszków gyurcsányowskich zasiadujących w ławach parlamentu strasbourgskiego! Bo zdradę stanu w każdym jednym demokratycznym państwie traktują za najochydniejsze przestępstwo! Václav Klaus zabrał się do likwidacji komunistycznych band przestępczych, to samo robi Viktor Orbán, którego prawicowa koalicja zdobyła nie 62% a 80%!!! Ogromna różnica! Duże brawa! To samo powinno się zrobić z kameleonami z PZPR i ZMS oraz ich kolaborantami, którzy wegetują w partiach, ukrywających się pod najróżniejszymi niby demokratycznymi szyldami! Ich miejsce razem z byłymi esbekami jest w Rawiczu, ze skierowaniem dożywotnym i pozbawieniem praw obywatelskich na zawsze do trzeciego pokolenia! Bo "niedaleko pada jabłko od jabłoni"! Czas nagli, może być zapóźno! Bowiem wyznawcy bredni Marksa-Lenina-Stalina to nieczyste siemię Szatana! Smród siarkowodoru! Nigdy nie zrezygnują ze światowej dyktatury, z terroru i kneblowania prawych ust! Wbudowywują się wszędzie i niczym wilk w Czerwonym Kapturku: udawając przy tym owieczkę! A rezultaty już widzimy, kiedy lewicowa hołota będąca we władzach UE i w Strasbourgu, różnymi uderzeniami KO, niekompetentnie i bezprawnie próbuje wyrzucić z siodła Viktora Orbána i jego absolutnie większościowych sojuszników! Zapominają jednak o jednym: to naród węgierski wybrał koaicję FIDESZ-KDNP, nie Bruksela, która podczas 10 lat bezprawnego grasowania czerwono-nazistowskiej bandy ekskomunistów Medgyessyego (major bezpieki!), Gyurcsánya (generał KGB) i Bajnaiego (pospolity złodziej m.inn. tysięcy gęsi) nie pisknęła ani słowa!!!

Szczęść Boże!

redaktor Roland von Bagratuni Budapeszt - zweryfikowany inwalida wojenny 1956, opozycjonista - wróg czerwonych nazistów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szczęść Boże!

redaktor Roland von Bagratuni Budapeszt - zweryfikowany inwalida wojenny 1956, opozycjonista - wróg czerwonych nazistów

#235874