Po ile jabłka?

Obrazek użytkownika Kuki
Kraj

Jak Polska długa i szeroka, a nawet dalej - na wschód i zachód, słychać niezliczone głosy oburzenia na Jarosława Kaczyńskiego,

który po przegranej w wyborach prezydenckich podobno przeobraził się - zdecydowanie na "niekorzyść".

Żadnemu z upartych komentatorów, od byle kmiota do profesora, od zwykłego ćwoka do marszałka Sejmu (czasami też ćwoka), nic innego nie przychodzi do łba (a może jednak przychodzi?), jak tylko zły charakter prezesa PiS.
(Doszło już do tego, że takie zero moralne jak Wunderlich, który wstąpił do PZPR, kiedy rodziła się Solidarność i dzięki temu nieprzerwanie siedzi w Sejmie piątą kadencję, bredzi coś w TVP o aktorstwie Jacka i Placka.)

A ja twierdzę, że na przykładzie tej zmiany retoryki Kaczyńskiego, widać jak na dłoni jego powagę i odpowiedzialność. To nie infantylny Tusk, wyskakujacy podczas debaty wyborczej z ceną jabłek, niczym zezowaty pajac z pudełka.

Kaczyński postanowił kampanię prezydencką prowadzić uczciwie, tzn. nie używać argumentów związanych z katastrofą smoleńską. Nie odwoływał się także do klęski powodzi. Bez wątpienia skorzystał na tym kontrkandydat. Jego sztab i polityczne zaplecze ustawicznie przypominały, że używanie tego typu relacji w debacie byłoby nadużyciem. Teraz Kaczyński nawet w szeregach PiS jest krytykowany za to, że nie sięgnął po te motywy, bo gdyby sięgnął, to mógłby wygrać.

Po porażce w wyborach prezydenckich nic nie stało już na przeszkodzie, żeby wrócić do najważniejszego wydarzenia - katastrofy smoleńskiej i dopominać się wyjaśnień. Czy to zmiana oblicza, czy zmiana sytuacji?
Powrót do pytań o przyczyny tragedii smoleńskiej był nieunikniony i tak właśnie się dzieje. Pytać trzeba też o zawinione zaniedbania przed i podczas powodzi. Jasne, że te pytania nie cieszą rządzących - chętniej widzieliby eterycznego Kaczyńskiego i najlepiej, żeby subtelnie... milczał.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"..Kaczyński postanowił kampanię prezydencką prowadzić uczciwie.."

Dokładnie tak było i nie dotyczyło to tylko pominięcia w niej Smoleńska. To był swego rodzaju apel do wszystkich ludzi, środowisk i formacji o poparcie dla zasad elementarnej uczciwości. Bo jak sam słusznie zauważył
"Polskę mamy tylko jedną". Tyle że był to głos wołającego na puszczy ;/ I został odczytany jako oznaka słabości. A że w szeregach jego adwersarzy takie zachowanie wzbudza tylko eskalację ataków ( taka to maniera - radosne kopanie leżącego - bo wszak się nie będzie bronił). Stąd też i to co mogliśmy oglądać. Stado poczuło zapach krwi i podnieciło się wizją łatwego łupu. Ale w tym przypadku źle odczytało sygnał, bo przeciwnik ma jeszcze i siłę i wolę walki. I wcale nie jest oczywiste kto tak na prawdę zostanie łupem.
W każdym razie ja na pewno nie będę stał po stronie watahy i biernie się temu przyglądał. A wycie hien w żadnym stopniu mnie nie rusza ;)

W. red

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W. red

#85268

"...To był swego rodzaju apel do wszystkich ludzi, środowisk i formacji o poparcie dla zasad elementarnej uczciwości. Bo jak sam słusznie zauważył
"Polskę mamy tylko jedną". Tyle że był to głos wołającego na puszczy ;/ ..."

masz rację, że stonowanie retoryki miało szerszy zasięg i podłoże. był to akt dobrej woli. czy druga strona też się miarkowała? oczywiście, że nie. ja przynajmniej tego w mediach nie zauważyłem. wyciągnięta ręka K. została odtrącona.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85275

"..I został odczytany jako oznaka słabości. A że w szeregach jego adwersarzy takie zachowanie wzbudza tylko eskalację ataków ( taka to maniera - radosne kopanie leżącego - bo wszak się nie będzie bronił). Stąd też i to co mogliśmy oglądać. Stado poczuło zapach krwi i podnieciło się wizją łatwego łupu.."

To tyle tej "Drugiej strony". A swoją drogą nawet przez myśl mi nie przeszło, że zostanie to przez nich docenione.
Nie napiszę że to "rzucanie pereł przed wieprze" bo mi znów "krecik" wypowiedź oflaguje ;)

W. red

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W. red

#85332

To oksymoron - i dobrze!
Wystarczy, że mamy eterycznych, a właściwie efemerycznych polityków w partii rządzącej - jak tylko coś się dzieje - znikają.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85408

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#85426

ale umiłowane przez cyngli
i polactwo go lubi....bo niekontrowersyjny
ale przecież tylko ZERO jest niekontrowersyjne
a większość polactwa kocha zera i kocha bylejakość

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#85456